Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Od oddechu do oddechu. Najpiękniejsze wiersze i piosenki

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
8,73 (22 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
5
8
5
7
3
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380970564
liczba stron
480
słowa kluczowe
Literatura polska
kategoria
poezja
język
polski
dodała
Ag2S

Twórczość Wojciecha Młynarskiego jest nie do podrobienia. Trudną, czasami pozbawioną sensu rzeczywistość opisywał lekko i dowcipnie. Mistrz puenty, pisał dla największych. Jego teksty nuciła cała Polska, od „Jesteśmy na wczasach”, „W Polskę idziemy” aż po „Kocham Cię życie!”. Nic co wyszło spod pióra Wojciecha Młynarskiego nie traci ze swojej aktualności, to wiersze poza czasem, zawsze w...

Twórczość Wojciecha Młynarskiego jest nie do podrobienia. Trudną, czasami pozbawioną sensu rzeczywistość opisywał lekko i dowcipnie. Mistrz puenty, pisał dla największych. Jego teksty nuciła cała Polska, od „Jesteśmy na wczasach”, „W Polskę idziemy” aż po „Kocham Cię życie!”. Nic co wyszło spod pióra Wojciecha Młynarskiego nie traci ze swojej aktualności, to wiersze poza czasem, zawsze w punkt. Każdy z nas choć raz w życiu odniósł się do słów „Róbmy swoje”. Jeremi Przybora zaliczył go do „trójcy wieszczów polskiej piosenki” obok Agnieszki Osieckiej i Jonasza Kofty. Najpełniejsze wydanie wierszy i piosenek Wojciecha Młynarskiego, które właśnie trafia w ręce czytelników, jest hołdem oddanym twórczości genialnego poety.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/Od_oddechu_do_oddechu__Na...(?)

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Od_oddechu_do_oddechu__Na...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1106
almos | 2017-04-28
Przeczytana: 28 kwietnia 2017

Lektura książki wywołała we mnie masę emocji, wspomnień, wzruszeń, przede wszystkim wróciły piosenki które towarzyszyły naszemu życiu. Ale Młynarski też śmieszy i smuci gdy czyta się rymowane felietony, tak aktualne w obecnych czasach. Delektowałem się jego panowaniem nad słowem, absolutnym słuchem językowym; te wiersze/piosenki są małymi arcydziełami. Książka, do której będę wracał.

Ten wybór wierszy i piosenek Młynarskiego ukazał się tuż po jego śmierci; dopiero teraz widać jakiego mistrza straciliśmy. Lektura niespodziewanie wzbudziła we mnie liczne wspomnienia i emocje, jak np. te ze szczęśliwych dni: „Lampa nad progiem i krzesło i drzwi, wszystko mi mówi, że mnie ktoś pokochał”. Czytałem i widziałem Wiesława Gołasa brawurowo wykrzykującego w Opolu „W Polskę idziemy”, razem ze Skaldami nuciłem 'Prześliczna wio-wiolo wiolonczelistka la-la-la', patrzyłem na Młynarskiego, jeszcze młodego i pięknego, zaciągającego „Jesteśmy na wczasach w tych góralskich lasach.” Ech, łza się w oku kręci...

Ale to nie wszystko, jego bon-moty przeszły do języka potocznego i są wciąż niepokojąco aktualne, już w wierszu otwierającym książkę czytamy: „Ludzie to lubią, ludzie to kupią, byle na chama, byle głośno, byle głupio.” No właśnie... Albo „Co by tu jeszcze spieprzyć panowie?” Czy sławne „róbmy swoje, póki jeszcze ciut się chce”. Czy: „Przyjdzie walec i wyrówna”, albo „Żebym ja kiedyś mógł robić to, na co naprawdę zasługuję!”, czy wreszcie ostatnio przypomniane: „Kto powiedział kasjer dupa!?”

Można sobie te wierszyki czytać, rozbierać na części, nie ma w nich śladu fałszu, kiczu, jest za to mistrzostwo językowe, panowanie nad słowem absolutne, jest w nich śmiech i płacz, jest historia ostatnich dziesięcioleci, jest nasze życie. To małe arcydzieła; z pewnością będę do nich wracał.

Pisze autor żegnając Bułata Okudżawę: „zgasł ten uśmiech co rozumiał wszystko, zgasło serce, co kochało nas”... To samo można powiedzieć o Młynarskim...

I jeszcze muszę zacytować, niezmiernie aktualny kuplecik z r. 1992 zatytułowany 'Prawdziwy Polak':
„(...) coraz częściej w naszym kraju
krzyczy i zabiera głos prawdziwy Polak.

Gdy tak krzyczy i podkreśla, że prawdziwy,
ja w tej sprawie mam z nim pogląd
jednobrzmiący –
Polak musi być prawdziwy,
a nie jakiś robaczywy,
niejadalny, jadowity czy trujący!(...)
trzeba zabrać się do pracy
i należy szybko wydać jakiś atlas.
I w atlasie wyrysować z detalami,
który Polak jest prawdziwy, kto fałszywy,
żeby jasność miał odbiorca –
a jeżeli trzeba wzorca,
to polecam 'Mały atlas polskich grzybów'.”

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Idealna

Ocena tej książki na lubimyczytać jest dla mnie zaskakująca, ponieważ książka jest nudna i przewidywalna. Słownictwo banalne, bohaterowie powierz...

zgłoś błąd zgłoś błąd