Lion. Droga do domu

Tłumaczenie: Małgorzata Kafel
Wydawnictwo: Znak Literanova
7,02 (461 ocen i 114 opinii) Zobacz oceny
10
43
9
27
8
82
7
140
6
113
5
38
4
12
3
2
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Long Way Home
data wydania
ISBN
9788324036639
liczba stron
272
słowa kluczowe
Małgorzata Kafel
język
polski
dodała
Michelle

Dwadzieścia pięć lat rozłąki. Ponad milion kilometrów kwadratowych do przeszukania. I chłopiec, który zrobi wszystko, aby po latach odnaleźć utraconą rodzinę. Pięcioletni Saroo zostaje sam na dworcu kolejowym. Szukając starszego brata, wsiada do przypadkowego pociągu i zmęczony… zasypia. Budzi się półtora tysiąca kilometrów od domu, w pięciomilionowej Kalkucie. Nie pamięta, skąd pochodzi,...

Dwadzieścia pięć lat rozłąki.
Ponad milion kilometrów kwadratowych do przeszukania.
I chłopiec, który zrobi wszystko, aby po latach odnaleźć utraconą rodzinę.

Pięcioletni Saroo zostaje sam na dworcu kolejowym. Szukając starszego brata, wsiada do przypadkowego pociągu i zmęczony… zasypia. Budzi się półtora tysiąca kilometrów od domu, w pięciomilionowej Kalkucie.

Nie pamięta, skąd pochodzi, nie wie, jak wrócić. Walczy o przetrwanie w jednym z najbardziej przerażających miast świata. Śpi na brudnych ulicach, ucieka przed gangami żebraków. Adoptowany, trafia do dalekiej Australii.

Mija dwadzieścia pięć lat. Myśl o odnalezieniu prawdziwej rodziny nie daje Saroo spokoju.
Ma jednak tylko okruchy wspomnień.
I technologię XXI wieku, która przyjdzie mu z pomocą.

Film na podstawie książki z gwiazdorską obsadą.
Dev Patel (Slumdog. Milioner z ulicy), Nicole Kidman, Rooney Mara

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,19356,Lion#note

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,19356,Lion#note

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 113
NieTylkoGry | 2017-02-24

Sześcioletni Saroo Brierley zgubił się w wielkiej Kalkucie. Nie umiał wrócić do domu, pozbawiony jakiejkolwiek opieki tułał się po ulicach, aż po kilku miesiącach trafił do domu dziecka, a potem do adopcji. I tak wyrósł na Tasmańczyka. Jednak nigdy nie mógł do końca zapomnieć o swojej biologicznej mamie i rodzeństwie. Zaczął ich ponownie szukać już jako dorosły człowiek. I odnalazł. Opowiedział o tym w licznych rozmowach i wywiadach, a w końcu spisał w Drodze do domu. Powstała z tego bardzo stonowana i zaskakująco pogodnie napisana autobiograficzna książka o dramatycznych zdarzeniach z dzieciństwa autora i ich znaczeniu dla jego obecnego życia.

Opowieść Brierleya jest wielkim podziękowaniem jego dwóm rodzinom, biologicznej i przybranej, obu równie prawdziwym i kochanym, oraz koordynatorce indyjsko-australijskich programów adopcyjnych. Autor jest wdzięczny także losowi czy karmie. Jego dzieciństwo było biedne, potem przeżył traumę oderwania od bliskich i zupełnej obcości w obojętnym mieście, ale nigdy nie trafił do ulicznego piekła, co spotkało wiele innych indyjskich sierot, w tym jego przybranego brata. Saroo spotkał na swojej drodze mnóstwo życzliwych i zafascynowanych jego historią ludzi, którzy wspierali go w długotrwałych i wyglądających czasami na beznadziejne poszukiwaniach utraconego domu.


„Podczas mojej włóczęgi przytrafiło mi się wiele dobrych i złych rzeczy, podejmowałem zarówno dobre, jak i złe decyzje” (s. 64). W Drodze nie znajdziecie taniej sensacji, użalania się nad sobą czy wymuszania na czytelniku współczucia. Narrator wydaje się być ciągle, po tylu latach, zdziwiony tym, jak wiele osób chciało poznać jego historię, i że skłoniono go aż do wydania książki. Rzetelnie i drobiazgowo opisuje swoje wspomnienia z małego indyjskiego miasteczka, gdzie się urodził i wychowywał z dwójką starszych braci i malutką siostrzyczką. Ich matka musiała ciężko pracować, a mimo to byli na skraju nędzy. Ich ojciec założył nową rodzinę, nie przejmując się zupełnie losem tej czwórki. Swojego drugiego życia, luksusowego i szalenie bogatego w porównaniu z pierwszym, Brierley nie analizuje tak dokładnie, za to z mnóstwem ciepła opowiada o swoich przybranych rodzicach. Brierleyowie zdecydowali się na adopcję dziecka z Indii, choć mogliby mieć swoje. Nie podjęli się tego z powodów ideologicznych, choć faktycznie zależało im na zrobieniu czegoś dobrego. Udało się, skoro ich syn pisze o nich z taką czułością i stwierdza: „Zawsze będę głęboko wdzięczny moim rodzicom za życie, które mi podarowali” (s. 119).

Pozostałą część recenzji możecie przeczytać na: https://nietylkogry.pl/post/recenzja-ksiazki-lion-droga-domu/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Inwigilacja

Po "Ekspozycji" dałam Mrozowi drugą szansę. Ale nie wykorzystał jej ;) "Inwigilacja" to opowieść rozbudowana i rozciągnięta do gra...

zgłoś błąd zgłoś błąd