Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wszędzie małe ołtarzyki

6,7 (37 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
3
8
6
7
9
6
11
5
6
4
1
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
ISBN
9788371504457
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Błyskotliwa, zabawna i jednocześnie smutna powieść o klanie Walkerów z Thornton w Luizjanie. Na ołtarzu tej rodziny świętość to bilet w jedną stronę do czyśćca, a dotarcie tam to dopiero połowa zabawy.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (78)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2661
Czytam-Sobie | 2014-12-10
Na półkach: Przeczytane, Beletrystyka, 2014
Przeczytana: 10 grudnia 2014

Nie odebrałam tej książki jako wesołej czy zabawnej, no może na początku, kiedy dzieciaki pojechały na skautowski obóz. Potem już nie jest miło. Bo matka może i jest zwariowana, i ma szalone pomysły, ale to wszystko się dzieje w oparach alkoholu. Pije matka, pije ojciec – od świtu do nocy, a co dzieje się w takich rodzinach – nie trzeba wielkiej wyobraźni.
Ta wciąż nawalona (często drinkiem popija valium lub inne prochy) matka „wychowuje” czwórkę dzieci. Różnymi, hmm, metodami. Dzieci nigdy nie wiedzą, co strzeli rodzicom do głowy. To obraz rodziny do gruntu patologicznej.
Rzecz dzieje się w Luizjanie w latach 1960. Książka podzielona jest na krótkie rozdziały, w których każdy z bohaterów (rodzina oraz dwójka czarnych służących) opowiada o różnych wydarzeniach ze swojego punktu widzenia, a w II części wspominają te czasy z perspektywy lat 1990–1991.
Zainteresowały mnie również stosunki społeczne amerykańskiego Południa – tak bardzo „południowe” – niby poprawne, niby segregacja...

książek: 5979
allison | 2011-06-08
Przeczytana: 08 czerwca 2011

Wcześniejsze losy bohaterek powieści "Boskie sekrety siostrzanego stowarzyszenia Ya-Ya", także pełne świeżego humoru, dowcipów i zabawnych perypetii szalonych mieszkanek południowej prowincji. W tej części znacznie więcej miejsca autorka poświęciła chwilom i wydarzeniom dramatycznym, wzruszającym, a nawet smutnym i przejmującym oraz skupiła się przede wszystkim na dzieciństwie głównej bohaterki - Siddy.
Pomimo tych fragmentów książka jest bardzo optymistyczna i wesoła. Stylem,narracją i nastrojem przypomina mi powieści Fannie Flagg (zwłaszcza "Daisy Fay i cudotwórca"), a także "Wariatkę z Alabamy" Marka Childressa oraz - w opisach rodzinnych dziwactw - "Muzykę plaży" Pata Conroya.
Czyta się jednym tchem!

książek: 792
Domeru | 2016-02-05
Na półkach: 2016, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 lutego 2016

Według tekstu na okładce - zabawna. Według mnie - nie. Wciągająca też nie. Ani wzruszająca. Takie sobie nudnawe coś o harcerkach i patologiach. Największym plusem było kilka fragmentów poświęconych książkom i zamiłowaniu do czytania.

książek: 854
fianiebieska | 2016-09-02
Na półkach: Obyczajowe, Przeczytane
książek: 1021
książek: 252
Anita | 2015-11-25
Na półkach: 52/2015, Przeczytane
Przeczytana: listopad 2015
książek: 183
HoshiHoshi | 2015-05-19
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
książek: 208
rusalka_88 | 2014-12-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: grudzień 2014
książek: 443
madam_z | 2014-12-15
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 25 grudnia 2014
zobacz kolejne z 68 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd