Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dolores Claiborne

Wydawnictwo: Albatros
7,32 (3669 ocen i 274 opinie) Zobacz oceny
10
263
9
541
8
815
7
1 107
6
558
5
273
4
42
3
59
2
6
1
5
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dolores Claiborne
data wydania
ISBN
83-7359-384-5
liczba stron
256
słowa kluczowe
powieść, tajemnica, zbrodnia
język
polski

Mieszkańcy Little Tall Island czekali blisko 30 lat, by dowiedzieć się, co przydarzyło się mężowi Dolores Claiborne pewnego dnia latem 1963 roku podczas całkowitego zaćmienia Słońca. Podejrzana o zamordowanie swojej pracodawczyni, bogatej Very Donovan, Dolores niespodziewanie przyznaje się do popełnienia zupełnie innej zbrodni, uparcie jednak deklarując: "Wszystko, co robiłam, robiłam z...

Mieszkańcy Little Tall Island czekali blisko 30 lat, by dowiedzieć się, co przydarzyło się mężowi Dolores Claiborne pewnego dnia latem 1963 roku podczas całkowitego zaćmienia Słońca. Podejrzana o zamordowanie swojej pracodawczyni, bogatej Very Donovan, Dolores niespodziewanie przyznaje się do popełnienia zupełnie innej zbrodni, uparcie jednak deklarując: "Wszystko, co robiłam, robiłam z miłości". Tak zaczyna sie jej niezwykła opowieść...

 

pokaż więcej

książek: 1564
Marcin | 2014-04-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 kwietnia 2014

Starego dobrego "Stefana Króla" dawno już nie czytałem... w pewnym momencie miałem przesyt jego horrorów, ale to i tak jeden z tych autorów którzy nigdy nie nudzą i prędzej czy później się do nich wraca. "Dolores Claiborne" mnie nie zawiodła i przypomniała mi co cenię sobie w twórczości tego autora. To wypadkowa powieści obyczajowej, psychologicznej, dramatu, thrillera i grozy, którą czyta się jednym ciągiem. Słowem, cały Stephen King :)

Pierwsze co zwraca naszą uwagę to nietypowa narracja. Cała książka to właściwie opowieść jednej kobiety, spowiedź, długi monolog, i to w dodatku bez podziału na rozdziały (o dziwo wcale mi to nie przeszkadzało a wręcz działało na korzyść powieści). Dociera do nas tylko to co powie bohaterka-narratorka tytułowa Dolores Claiborne (świetny zabieg kiedy to z jej pytań, twierdzeń i zachowań możemy się jedynie domyśleć co powiedziały inne postacie słuchające jej opowieści).

Wspomniałem że to miszmasz wielu gatunków, ale King nie byłby sobą gdyby nie wplótł nieco dowcipu, zwłaszcza na początku kiedy to czytamy o potyczkach między wredną Verą Donovan a Dolores (King jednak jest mistrzem porównań, nie sądziłem że tak finezyjnie można opisywać czynność wypróżniania się :D). Później jednak żarty idą na bok i robi się coraz poważniej. A fakt że nie mamy do czynienia z rasowym horrorem wcale nie znaczy że nie doświadczymy dreszczu czy grozy. Na mnie podziałała scena zaćmienia słońca i tego co się później wydarzyło (olbrzymia czarna źrenica otoczona koronką ognia, oczy czarne jak węgielki, trzask rozbijanej porcelany, Doo-loo-reess! ...a na koty kurzu będę już inaczej patrzył).

Równie ciekawą postacią co Dolores jest Vera Donovan. Jak dla mnie to wręcz równorzędna postać tej powieści, razem tworzą one jakby spójną całkowitą opowieść o kobietach. "Błyskotliwe studium ciemnych stron kobiecej psychiki"? Po części tak, ale ja odebrałem tą książkę jako opowieść o tym jaką cenę płaci się za bycie silną kobietą... czasem straszliwą cenę. I o tym że matka z miłości do dzieci jest w stanie poświęcić nawet własny spokój ducha, choćby i do końca swojego życia. "Największą jędzą na ziemi jest matka przerażona o swoje potomstwo". Pod koniec powieści wychodzi z niej coś naprawdę pięknego. I tylko mam pretensje do Kinga że jeszcze bardziej nie dokręcił tej śruby. Epilog (wycinki prasowe), trochę mi nie pasowało takie zakończenie ale cóż.

"Dolores Claiborne" - "literacki triumf Kinga, jego najambitniejsze dzieło". Aż tak bym nie piał z zachwytu ale przyczepić się też nie ma za bardzo do czego. Na pewno jest bardziej ambitna od jego typowych powieści grozy, ale w moim prywatnym rankingu są tytuły które bardziej cenię i które zrobiły na mnie zdecydowanie większe wrażenie (np. "To", Historia Lisey"). Natomiast godne polecenia, to z pewnością. Zwłaszcza paniom, podobna sytuacja jak i z "Rose Maddder".

http://book-music-movie.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Testament

Chyba najbardziej przekombinowana część cyklu. Ja naprawdę rozumiem, że z racji obranej konwencji w książkach o Chyłce i Zordonie musi się sporo dziać...

zgłoś błąd zgłoś błąd