Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Złowrogi cień Marszałka

Seria: Fabryka Faktu
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,05 (96 ocen i 28 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
12
8
26
7
29
6
17
5
4
4
2
3
2
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje

Jest to książka poświęcona nie tyle samemu Józefowi Piłsudskiemu, co kultowi „twórcy naszej niepodległości”. Kultowi, który budowano jeszcze za jego życia, a w ciągu kilkuletnich rządów następców uczyniono wyznaniem państwowym, ale który prawdziwą legendą narodową uczyniony został przez antykomunistyczną opozycję lat osiemdziesiątych. Tym, co zmusiło mnie do napisania tej książki, jest fakt,...

Jest to książka poświęcona nie tyle samemu Józefowi Piłsudskiemu, co kultowi „twórcy naszej niepodległości”. Kultowi, który budowano jeszcze za jego życia, a w ciągu kilkuletnich rządów następców uczyniono wyznaniem państwowym, ale który prawdziwą legendą narodową uczyniony został przez antykomunistyczną opozycję lat osiemdziesiątych.


Tym, co zmusiło mnie do napisania tej książki, jest fakt, że kult Piłsudskiego nie tylko zaszkodził nam w przeszłości, przyczyniając się walnie do szybkiej utraty wywalczonej niepodległości i obłędu maksymalizowania wojennych strat aż do granicy biologicznej zagłady, ale szkodzi nam także i dziś. Cofa nas w rozwoju. Niszczy to, co stanowi naszą cywilizacyjną odrębność, co decyduje o naszej wyjątkowości, co nam pozwoliło odnieść największy sukces w dziejach, jakim było odzyskanie i obronienie niepodległości po I Wojnie Światowej – i co powinno pozostać, jak za dawnych czasów, podstawą polskości: Polski republikanizm.


Piłsudski w oczach i w rękach swych przybocznych, podwładnych i entuzjastów przestał być przywódcą ludzi wolnych, „pierwszym spośród równych”. Stał się nietzscheańskim „nadczłowiekiem”, któremu trzeba się bezwolnie poddać, który wie lepiej i dalej sięga wzrokiem, z którym nie wolno dyskutować, trzeba go tylko czcić. Stał się późną realizacją „absolutum dominium”, przed którym Sarmacja, póki była wolna i potężna, broniła się i obroniła, a bezbronnymi uczyniła nas wobec niego dopiero niewola.

 

źródło opisu: http://www.swiatksiazki.pl/ksiazki/zlowrogi-cien-m...(?)

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl/ksiazki/zlowrogi-cien-ma...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 13
Bart | 2017-06-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 czerwca 2017

To jest Ziemkiewicz, jakiego cenię. Publicystyka historyczno-polityczna na niezwykle wysokim poziomie, zachowująca odpowiedni balans między stroną racjonalną a emotywną - z jednej strony bogato uargumentowana, a z drugiej bynajmniej nie zdystansowana, a właśnie pełna polemicznej pasji.

Pomijając fakt, że główna teza tej książki dokładnie pokrywa się z moimi poglądami na temat 20-lecia i Ziuka, jest to pozycja pilnie Polakom potrzebna jako odtrutka na jedno z bardziej szkodliwych i bolesnych dziedzictw po okresie komuny - wszechobecny kult 20-lecia, sanacji i Marszałka personalnie. Kult utkany z mitów, otwartych kłamstw i iluzji, oparty na przekonaniu, że dokładnie wszystko, co komunistyczna propaganda i historiografia sączyła nam do uszu, to łgarstwa. Akurat tu było inaczej, jak się okazuje. Zdumiewające skądinąd, że Polacy dość gładko odrzucili propagandę komunistyczną, przyjmując jednocześnie bez oporów propagandę sanacyjną. Przyczyn można się domyślić, ale to temat na osobne opracowanie.

Jak napisałem w jednej z poprzednich recenzji - Ziemkiewiczów jest dwóch. Jeden jest propagandystą pisowskim, zawsze usłużnie gotowym bronić wszelkich poczynań tego obozu. Ta postać jest dość odstręczająca. Drugi Ziemkiewicz jest publicystą historycznym, którego tez trudno nie przyjąć – rozważny, rozsądny i zabójczo przekonujący. Nieodparcie nasuwa się refleksja, że obaj panowie mają momentami sprzeczne poglądy – wiele myśli z „Samobójstwa” czy „Cienia” stoi w wyrazistej sprzeczności z bieżącą bluzganiną propagandową autora o tym samym nazwisku. Cóż, umiejmy cenić rozsądek jednego z nich, wielkodusznie wybaczając hultajstwa drugiego.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Za zamkniętymi drzwiami

Przeczytałam w dwa wieczory co potwierdza, że książka jest wciągająca, ale oczywiście nie obędzie się bez ALE. Po pierwsze uderzyło mnie niespójne a c...

zgłoś błąd zgłoś błąd