Sceny kuchenne

Wydawnictwo: Edipresse Książki
8,33 (3 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
1
7
1
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379454204
liczba stron
256
język
polski
dodał
malenstwo_83

Teoria bez praktyki to jak dwa plus dwa bez czterech. Zaświadczam, że przedstawione w książce przepisy kulinarne konsumowałem przez lata w postaci gotowych dań, aż mi się uszy trzęsły. Mlaszcząc i cmokając z zachwytu, brałem dokładki, i to nie raz. Mój entuzjazm budziły zwłaszcza ryby: od śledzia pod buraczkami - mniam mniam! – po karpia, szczupaka, sandacza - pycha! Marysia i Janusz...

Teoria bez praktyki to jak dwa plus dwa bez czterech. Zaświadczam, że przedstawione w książce przepisy kulinarne konsumowałem przez lata w postaci gotowych dań, aż mi się uszy trzęsły. Mlaszcząc i cmokając z zachwytu, brałem dokładki, i to nie raz. Mój entuzjazm budziły zwłaszcza ryby: od śledzia pod buraczkami - mniam mniam! – po karpia, szczupaka, sandacza - pycha! Marysia i Janusz uwielbiają gotować, wkładają w to serce, a to podstawa udanej kuchni. I jeszcze ta wschodnia nutka, zrozumiała przy nazwisku Pakulnis, która przypomina mi zawsze potrawy serwowane w młodości przez pochodzącą z Kresów babcię Emilię. Praktyka czyni mistrza. Maria Pakulnis to wielka Artystka na ekranie i na scenie, ale też w kuchni. Bardzo smaczna książka, o czym, przełykając ślinkę, z satysfakcją informuje Janusz „Łasuch” Zaorski

Najpierw mama, potem żona, aż wreszcie Janusz Mizera: tak wygląda lista osób, które mnie najlepiej karmiły w życiu. To nie żart: Janusz – współautor Scen kuchennych – zarządzał warszawską restauracją, w której żywiłem się przez lata. Przychodziliśmy do niej z przyjaciółmi (aktorami, reżyserami, pisarzami) tłumnie i chętnie, a potem zostawaliśmy do późna, bo Janusz jak mało kto potrafił z tzw. przemysłu restauracyjnego uczynić prawdziwą magię. A teraz znaczną część tej magii – pod postacią przepisów na bajeczną kuchnię - mogą Państwo odnaleźć w niniejszej książce.
Andrzej Saramonowicz

 

źródło opisu: http://hitsalonik.pl/produkt/sceny-kuchenne

źródło okładki: http://hitsalonik.pl/produkt/sceny-kuchenne

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 637
Klaudia Cebula | 2017-02-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 lutego 2017

Maria Pakulins jest utalentowaną aktorką, którą obecnie oglądać można niemal wyłącznie w teatrze. Janusz Mizera to jej nowy partner, na co dzień związany z gastronomią. Oboje jednogłośnie orzekają, że kuchnia jest najważniejszym miejscem w ich domu.

W książce znajduje się pięć rozdziałów zatytułowanych tak jak główne kategorie posiłków. Jednak to nie jest zwykła książka kucharska, co podkreślają sami autorzy.

W pierwszym rozdziale autorzy prezentują przystawki. Są tu różnego rodzaju kanapeczki-przekąski z różnorakimi pastami. Urzekł mnie przeogromnie faszerowany chleb z wędzoną papryką i tuńczykiem, zdecydowanie banalny w przygotowaniu. Są tu przepisy na różnego rodzaju śledzie ale i na ślimaki. Nie brakuje propozycji śniadaniowych w tym całej strony różnych jajecznic.
W tym rozdziale nie brakuje wspomnień, opowieści z kuchni Giżyckiej czy dylematów czy pić alkohol :)


Czas na Danie Główne, tu autorzy stawiają w dużej mierze na kuchnię śródziemnomorską. Jest dużo ryb i makaronowych wariacji, a samych sosów do makaronu, które przygotować można w kilka chwil aż dwie strony. Są pieczone mięsa i quiche.
Publicystyka przenosi nas w urocze miejsca małych kawiarenek i tłocznych tawern. Znów pełno tu smaków i aromatów.

Coś co zimowe zmarzluchy lubią najbardziej. Zupy. I tu wariacji znów nie brakuje. Są zupy kremy: warzywne, ziemniaczane, z pietruszki, marchewkowy z wanilią, z dyni; są zupy tradycyjne: flaki, chłodnik, ogórkowa, wariacje na temat pomidorowej, ale też zupy słodkie, jak jabłkowa.

Było już smakowicie, treściwie, zimowo to pora niebawem obudzi się z zimowego snu. Tym razem na stole królują sałatki.Tu naprawdę się dzieje. Dawno nie widziałam tylu ciekawych przepisów. Widać, że aktorka wiele serca i pomysłów wkłada w ich przygotowanie. Prócz typowych sałatek z różnego rodzaju sałatami są tu sałatki z makaronem, kaszą, ciecierzycą czy ziemniakami.

Czas na ostatni rozdział. I chciało by się rzec: to już? Deserów nie ma zbyt wiele, ale jeśli są to raczej nieskomplikowane. Za to w tym rozdziale jest nie tylko słodko, autorzy umilają przepisy kolejną dawką sprawdzonych propozycji na domowe nalewki.

Książka jest naprawdę wyjątkowa. Fotografie są cudowne, co najważniejsze nie ukazują potrawy, a artyzm na wysokim poziomie. Ta książka to dzieło sztuki. Uwierzcie mi: to kompedium sztuki kulinarnej, sztuki słowa i fotografii.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Call Me by Your Name

Po "Tamte dni, tamte noce" sięgnęłam głównie ze względu na moją żelazną zasadę - najpierw książka, potem film. I to jeden z nielicznych przy...

zgłoś błąd zgłoś błąd