Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zimne wybrzeża

Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
6,05 (143 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
6
8
5
7
36
6
49
5
28
4
11
3
2
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8324585125
liczba stron
246
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Spitsbergen, rok 1957. Na fiordzie Advent w pobliżu górniczej osady Longyearbyen woduje latająca łódź catalina z sześcioma pasażerami na pokładzie. Jest wśród nich niespełna trzydziestoletni John Smith legitymujący się brytyjskim paszportem. zarówno dla gubernatora archipelagu, jak i dla spotykanych na wyspie ludzi Smith jest naukowcem, który zbiera materiały do swojej nowej pracy. W...

Spitsbergen, rok 1957. Na fiordzie Advent w pobliżu górniczej osady Longyearbyen woduje latająca łódź catalina z sześcioma pasażerami na pokładzie. Jest wśród nich niespełna trzydziestoletni John Smith legitymujący się brytyjskim paszportem. zarówno dla gubernatora archipelagu, jak i dla spotykanych na wyspie ludzi Smith jest naukowcem, który zbiera materiały do swojej nowej pracy. W rzeczywistości ma zupełnie inne zadanie... Przejmujący, wielopłaszczyznowy obraz Dalekiej Północy z intrygą szpiegowską w tle. śledzimy dramaty, rozgrywające się w zamkniętej społeczności polskich polarników, sowieckich i norweskich górników, wśród ludzi skazanych na siebie na zimnych wybrzeżach oddalonych zaledwie o tysiąc kilometrów od bieguna północnego.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 937
Mamerkus | 2012-10-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 maja 2010

Oj spore miałem oczekiwania co do merytorycznej zawartości rzeczonego dzieła Szczepana Twardocha. I jeszcze te pozytywne recenzje na kilku znamienitych portalach. A tu takie rozczarowanie. Wbrew bowiem zachwytów rozmaitych recenzentów oraz słów samego Twardocha lektura książki dostarcza niezbitych argumentów ku tezie, iż autor nie wiedział co chce napisać. Mix różnych gatunków od powieści obyczajowej, poprzez dramat, przygodę, politykę, szpiegostwo kończąc na historii nadającej się do archiwum x. W tym wszystkim najbardziej autor skupił się na elementach ówczesnej polityki międzynarodowej, w której jak wiadomo główną rolę odgrywało szpiegostwo, oraz pogmatwanych losach głównego bohatera. Mało to było ciekawe, do tego wtórne i nieudolnie poprowadzone z psychiką bohaterów na poziomie zerówki. Do tego obrazu rozpaczy dopełniają rozwiązania Deus ex machina np. motywacja głównego antagonisty w opowiedzeniu historii Ojców Przeklętych Smithowi wobec faktu, iż wnioski płynące z tej historii posłużyły Smithowi bezpośrednio do rozwikłania niezwykle "zawiłej" historii. W ogóle wszyscy bohaterowie nader chętnie i czytelnie opowiadają Smithowi wszystko to co jest niezbędne dla zrozumienia przez niego knowań bolszewików. Sztuczne to jest i wydumane.
Natomiast najciekawsze wątki, czyli sama historia Ojców Przeklętych oraz tajemniczość i surowość svalbardzkiego krajobrazu na tle którego toczy się "akcja" zostały potraktowane po macoszemu. Równie dobrze akcja mogłaby się toczyć na Krymie.
Niemniej za sam fakt umiejscowienia akcji w takiej scenerii przez polskiego autora, czyli niejako wyjście z polskiego zaścianka oraz wątek Ojców Przeklętych daję tej książce nieco większą notę niż na to, jako całokształt, zasługuje.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Samotność bramkarza

Victor Valdes od dziecka nie lubił piłki nożnej i do dziś nienawidzi meczów, które określa mianem "sprawdzianów". Gdyby nie ojciec, pewnie j...

zgłoś błąd zgłoś błąd