Moja odyseja. Awanturnik, który pokochał Polskę

Tłumaczenie: Krzysztof Skonieczny
Wydawnictwo: Bellona
6,88 (104 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
4
9
6
8
21
7
40
6
22
5
5
4
1
3
3
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Happy odyssey
data wydania
ISBN
9788311142589
liczba stron
400
język
polski
dodała
vvvv

Najodważniejszy człowiek XX wieku i jego bezgraniczna miłość do Polski. Ranny kilkadziesiąt razy weteran wszystkich możliwych wojen. Stracił oko, rękę, złamał kręgosłup, a palce dłoni sam odciął sobie z bólu. Nigdy nie zdał wojskowych egzaminów, dwukrotnie rozbił pilotowany samolot i uciekł z włoskiej niewoli. W Chinach był doradcą CzangKaj-Szeka, z fińskim marszałkiem Mannerheimemsekundował w...

Najodważniejszy człowiek XX wieku i jego bezgraniczna miłość do Polski. Ranny kilkadziesiąt razy weteran wszystkich możliwych wojen. Stracił oko, rękę, złamał kręgosłup, a palce dłoni sam odciął sobie z bólu. Nigdy nie zdał wojskowych egzaminów, dwukrotnie rozbił pilotowany samolot i uciekł z włoskiej niewoli. W Chinach był doradcą CzangKaj-Szeka, z fińskim marszałkiem Mannerheimemsekundował w pojedynku, a za przyjaciela uznawali go Winston Churchill, Charles de Gaulle i Józef Piłsudski. Zafascynowany pięcioma polskimi wojnami naraz przybył nad Wisłę w 1920 roku. W Londynie słusznie uznano, że najlepiej zrozumie polską mentalność. Miał wrócić po trzech tygodniach, został na kolejnych dwadzieścia lat. Do jego samotni na poleskich mokradłach można było dotrzeć jedynie łódką. Tam, wśród dzikich zwierząt i chłopów obcinających paznokcie siekierą, zastał go wrzesień 1939 roku...
Świetnie napisane, pełne kolonialnego etosu i angielskiego sarkazmu wspomnienia to barwna panorama przełomów epok pierwszej połowy XX wieku oraz krajów wszystkich kontynentów. Z nich wszystkich za najbardziej fascynujący uznał jednak II Rzeczpospolitą, która przyjęła go jak syna. Po kilkudziesięciu latach jego kapitalna autobiografia trafia w końcu do rąk również polskiego czytelnika.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 206
Sagittaire | 2017-11-30
Przeczytana: 30 listopada 2017

Gość odpowiedzialny za promocję tej książki zasługuje na 20.000 zł premii, wakacje na Hawajach i dozgonny zachwyt w branży. A ja za to, że naiwnie dałam się nabrać na opakowanie zasługuję na tytuł pierwszego naiwniaka. Po pierwszych zapowiedziach książki pobiegłam ją bowiem kupić i byłam tak święcie przekonana, że to będzie mój czytelniczy hit roku, że w ciemno zabrałam tę pozycję - jako jedyną - w kilkudniową podróż służbową. No i zaczęła się męczarnia..., bo mimo że książka zawiera to wszystko co najbardziej lubię: dużo podróży, akcent polski, mnóstwo przygód, to całość okropnie mnie udręczyła.
Po pierwsze drażniła mnie gonitwa faktów. Dziesiątki nazwisk na jednej stronie dawały mi wrażenie, że czytam encyklopedię. Ze zdarzeń wyssana zastała cała pasja, wszystko co ciekawe. Język suchy ja piasek Sahary. Odbiór ludzi prosty jak konstrukcja cepa: każdy rewelacyjny, świetny, ideał. Od politycznej poprawności wprost mnie mdliło.
Lecąc z wywieszonym jęzorem kupić książkę zastanawiałam się, czemu nie ma jeszcze filmu na jej bazie. Odpowiedź jest prosta: trudno zrobić ciekawy film o encyklopedii z setkami suchych, niepowiązanych ze sobą faktów i z opiniami o ludziach ostrożnymi politycznie jak napisy na nagrobkach.
I jeszcze coś: nie przepadam za błękitnokrwistymi, którzy bez swojego pochodzenia niewiele by osiągnęli. Czy mamy tu jakieś sukcesy naukowe, wojenne, polityczne? Szukałam, szukałam i nie znalazłam nic poza ucieczką w wojnę przed porażką w świecie pokoju. Podobnie jak nie znalazłam porywającej historii życia, pasjonujących zdarzeń, ciekawych analiz. Niedawno skończyłam I tom "Okrążmy świat raz jeszcze" autorstwa dwójki polskich profesorów akademickich, którzy jako młodzi chłopcy, bez gotówki, okrążyli świat. Ta polska książka - moim zdaniem - bogata jest w to w wszystko, czego tutaj mi zabrakło.
Przesadne jest też - moim zdaniem - odwoływanie się do miłości do Polski. Człowiek po prostu tu chwilę mieszkał (zresztą nie wiadomo do końca czemu). Ja tu uczuć do naszego kraju nie znalazłam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kredziarz

“Śmierć to śmierć [...]. Nawet jeśli uda się ją oszukać, drugi raz na ten sam blef się nie nabierze”. Dzieciństwo kojarzy się głównie z beztroską i u...

zgłoś błąd zgłoś błąd