Sagittaire 
*)W.LC.od.połowy.marca.2016
Moje opinie są skrajnie subiektywne. Oceniam tylko i wyłącznie subiektywny wpływ książki na mnie. Ocenę genialnych książek zaczynam od 8 *. Żeby dostać 9 * trzeba mnie subiektywnie bardzo poruszyć i wzbudzić przekonanie, że książka szczególnie odnosi się do mnie. 10* jest całkowicie poza zasięgiem. *) Uwaga znajomi: z zasady nie daję plusów opiniom negatywnym, chyba ze jakoś wyjątkowo opinia mnie z innych względów przekona.
status: Czytelnik, dodał: 3 książki i 17 cytatów, ostatnio widziany 1 tydzień temu
Teraz czytam
  • Dzieciństwo i młodość Tadeusza Irteńskiego
    Dzieciństwo i młodość Tadeusza Irteńskiego
    Autor:
    Dzieciństwo i młodość Tadeusza Irteńskiego to książka uznana przez krytyków za wyjątkową. Józef Mackiewicz określił ją jako „swego rodzaju epos”. Jej tematem bowiem „nie jest historia, stanowiąca zale...
    czytelników: 53 | opinie: 3 | ocena: 8,38 (16 głosów)
  • Gangster. Prawdziwa historia agenta FBI, który przeniknął do mafii
    Gangster. Prawdziwa historia agenta FBI, który przeniknął do mafii
    Autorzy:
    Niezwykła wyprawa w świat prawdziwej nowojorskiej mafii - lektura obowiązkowa dla fanów ”Ojca chrzestnego” i ”Rodziny Soprano”. Prawdziwy gangster nie nosi ani portfela, ani karty kredytowej. Gdy p...
    czytelników: 767 | opinie: 34 | ocena: 6,78 (328 głosów)
  • Jezus
    Jezus
    Autor:
    Dlaczego Ziemia Święta jest często nazywana Piątą Ewangelią? W którym mieście Jezus dokonał wielu cudów? Dlaczego Gehenna jest prześliczna? James Martin SJ zaprasza czytelników, by w zupełnie nowy, o...
    czytelników: 486 | opinie: 41 | ocena: 8,37 (169 głosów) | inne wydania: 2
  • Morderstwo w Mezopotamii
    Morderstwo w Mezopotamii
    Autor:
    Agata Christie, żona archeologa Maxa Mallowana, znała realia życia na wykopaliskach. Narratorką powieści uczyniła pielęgniarkę wynajętą przez szefa ekspedycji do pomocy wyczerpanej żonie. Żona ma przy...
    czytelników: 4237 | opinie: 108 | ocena: 7,18 (2150 głosów) | inne wydania: 10
  • Niewidzialne miasta
    Niewidzialne miasta
    Autor:
    Oto na dwór Kubłaj-chana, wnuka Czyngis-chana i pierwszego mongolskiego cesarza Chin, przybywa sławny podróżnik i kupiec z Wenecji, Marko Polo. Chcąc opisać świat, którym włada imperator, pokonuje bar...
    czytelników: 1514 | opinie: 50 | ocena: 7,58 (406 głosów) | inne wydania: 1

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-12-01 11:12:46
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Autor ANGLIA, Kryminały

Coś w sam raz dla żon udręczonych psychicznie przez swoje teściowe. Jak spotkało Cię w życiu nieszczęście w postaci wrednego, egoistycznego babska, uważającego swoje dziecko za własność, to ta lektura zdecydowanie może Ci polepszyć humor.
Ludzie w opiniach do tej książki psioczą na psychologizowanie A. Christie. Nie zgadzam się. Rysy osobowe z książek tej autorki żyją na świecie i chodzą...
Coś w sam raz dla żon udręczonych psychicznie przez swoje teściowe. Jak spotkało Cię w życiu nieszczęście w postaci wrednego, egoistycznego babska, uważającego swoje dziecko za własność, to ta lektura zdecydowanie może Ci polepszyć humor.
Ludzie w opiniach do tej książki psioczą na psychologizowanie A. Christie. Nie zgadzam się. Rysy osobowe z książek tej autorki żyją na świecie i chodzą wśród nas. Są oczywiście nieco przerysowane, co stanowi przywilej literatury. Sama natomiast istota pewnych problemów i osobowości jest trafiona w punkt, rzeczywista i nie zdezaktualizowała się.
Postaci opisane w tej książce mogą niektórym odpowiadać albo nie. Ja zaliczam się do tej pierwszej grupy. Może dlatego, że w sądzie spotkałam całe tabuny zaburzonych psychicznie matek, które nigdy w życiu nie zdadzą sobie sprawy z tego ile wyrządzają zła. Czasem nikt nie krzywdzi swoje dziecka tak jak zaborcza matka.
Duży plus za umieszczenie akcji w podróży i krajach egzotycznych.
Rozwiązanie zagadki oczywiste, choć przyznam, że dałam się zagnać w róg zwodniczych sygnałów i prawidłową ścieżkę rozumowania szybko porzuciłam....

pokaż więcej

 
2018-09-20 17:42:19
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-09-15 19:00:18
 
2018-09-15 18:58:26

Świetne zdjęcie psa😀

więcej...
 
2018-09-13 19:19:03
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać, Chcę przecz. DOSTĘPNOŚĆ mam
 
2018-09-13 19:07:04
Seria: Autentyk
 
2018-09-13 18:54:34
 
2018-09-13 18:43:43
 
2018-09-13 18:42:35
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam, Autor Włochy (Sycylia)
 
2018-09-10 20:11:56

Wracałam rowerem do domu, kiedy dopadła mnie straszna burza. Pioruny waliły, woda lała się na głowę jak z cebra. Chroniąc się przed spływającymi z nieba potokami wpadłam w pierwsze lepsze drzwi najbliższego budynku. W ten sposób warunki pogodowe "zagnały mnie" do czytelni nowości wydawniczych przy bibliotece (nie wiedziałam nawet wcześniej, że coś takiego istnieje). A tam jedyna książka o... Wracałam rowerem do domu, kiedy dopadła mnie straszna burza. Pioruny waliły, woda lała się na głowę jak z cebra. Chroniąc się przed spływającymi z nieba potokami wpadłam w pierwsze lepsze drzwi najbliższego budynku. W ten sposób warunki pogodowe "zagnały mnie" do czytelni nowości wydawniczych przy bibliotece (nie wiedziałam nawet wcześniej, że coś takiego istnieje). A tam jedyna książka o podróżach to owa "Połowinka". Udając zainteresowanie czytałam sobie przez 40 minut, ciesząc się dachem nad głową aż w końcu burza przeszła, a ja zapuściłam się w bajeczny świat rosyjskiej przygody. Koniec był taki, że opuściłam bibliotekę z nowym, cennym nabytkiem w ręku.

AUTORKA I TREŚĆ:
Książka jest zazwyczaj lepszym lub gorszym odbiciem jej autora. Dlatego ważne jest dla mnie, żeby twórca, który wyłania się z tekstu budził moją sympatię. Agnieszka Martinka to ktoś, kogo polubiłam od pierwszych stron. Wszystko mi w tej dziewczynie pasuje. Niczym mnie nie denerwuje jako człowiek, za wszystko ją kocham. Uwielbiam jej spojrzenie na świat, ludzi, odbiór zdarzeń, charakter. Jakkolwiek dość dużo czytam literatury podróżniczej, to A. Martinka stała się od tej lektury jedną z moich ulubionych autorek. Nie mam żadnych zastrzeżeń.

Treść jest dla mnie niezwykle przyjemna, ponieważ nie tylko kocham książki podróżnicze, ale też robię ostatnio całkiem długie, ponad 100 kilometrowe wycieczki rowerowe, co powoduje, że opis rowerowej podróży z Polski za Ural musiał być dla mnie ciekawy. W dodatku tutaj podróż przepojona jest duchem patriotyzmu, historii, wspomnień o ojcu, który w czasie II wojny światowej został zesłany za Perm, właśnie do tytułowej Połowinki, do której Agnieszka dowlokła się rowerem. Na domiar dobrego większość czytanych przeze mnie książek podróżniczych dotyczyła Afryki albo biegunów, przez co przestrzenie rosyjskie stanowiły jakąś nowość literacką i pozwoliły mi poznać coś innego, ciekawego. Jedynym słowem treść jak dla mnie wspaniała.
Jednak - w zakresie treści - odejmuję 1 * za to, że autorka nie wzbogaciła bardziej książki o postać swojego ojca. Jeżeli obcy człowiek pisałaby odnosiłby swoją wyprawę do zesłańca przeplatając tekst jego wywiadem i tekstem opublikowanymi w lokalnej prasie to bym to przeżyła. Ale własna córka, która przedrukowuje o ojcu jedynie teksty z prasy to lekka pomyłka. Coś przecież musiał mówić przez lata. Coś musiało zostać. Moi dziadkowie pletli o wojnie bez przerwy. Nie mówiąc już o rodzicach, których setki historii słyszałam dziesiątki razy. Uważam, że taka odtwórczość w zakresie ojca stanowi duży minus. Podobnie oczekiwanie, aby jakiś redaktor przyjechał i zrobił z nim wywiad. To nie redaktor miał być autorem...

FORMA - retrospekcje, mało zrozumiałe fragmenty tekstu:

Jak wyżej napisałam książkę i jej autorkę uważam za znakomite i zdecydowanie warte poznania. Generalnie bardzo chciałabym poznać autorkę osobiście. Raz, że cudowna, bardzo wartościowa dziewczyna. Dwa, że mogłabym ją wtedy dusić na śmierć za te retrospekcje! Za nie 2 gwiazdki w dół!
Retrospekcje to środek, który czasem bardzo ubogaca utwór, ale pod warunkiem, że autor umie posługiwać się nim płynnie i w taki sposób, że nie utrudnia on odbioru. A. Martinka jest wspaniałym, wartościowym człowiekiem, który umie naprawdę ładnie, plastycznie pisać (zwłaszcza doceniam jej przecudowne opisy przyrody - piękne, tajemnicze, z posmakiem patriotycznym - rzadko kiedy książka podróżnicza zawiera takie piękne opisy i wydobywa taki magiczny klimat!). Jednak owa Agnieszka Martinka nie umie posługiwać się retrospekcjami. Potrafi ona ślicznie pisać ale używać retrospekcji nie powinna. Ta sklejanka treści współczesnych i historii ojca była bez ładu, składu, wytrącała z równowagi i drażniła. Jedyny plus to ten, że wspomnienia ojca i córki różniły się czcionką, więc od połowy czytałam najpierw jedno, potem drugie. Uważam, że autorka powinna najpierw opublikować teksy ojca, potem swoje i zakończenie.
Kolejną gwiazdkę odjęłam za kilka (może z 5) fragmentów, które były zupełnie nieczytelne. Np. rozdział o szerszeniach. Dopiero po drugim czytaniu zrozumiałam o co chodzi w treści. Czytelnik nie jest wróżką i strasznie się męczy jak czyta stronę o helikopterach i bólu, a dopiero pod koniec skojarzy, że chodzi o atak szerszeni.
Szkoda też, że książka nie zawiera więcej zdjęć, choć rozumiem, że w ciągłym deszczu popsuł się aparat.
Tak czy owak bardzo polecam i książkę i autorkę. Ja sama z pewnością sięgnę po drugą i każdą następną jej książkę.

A dla ilustracji zamieszczę dwa fragmenty "Połowinki", które być może zachęcą do lektury:

Wywiad z ojcem i próbka jego poczucia humoru:
- Jak przyjechaliśmy, to w pryczach w workach były trociny. Na poduszkę iw worku na materac. Później proszę pana, po dwóch, trzech tygodniach łachy się przedarły. Mokro, miał węglowy, prawda, proszę pana. To wszystko się proszę pana przecierało, porwało. Wyprowadzili na mróz, to wszystko proszę pana zamarzało. Jak pan ruszył się, to wszystko trzaskało, łamało się. Więc proszę pana za jakiś czas nie było czym nóg owinąć, no to proszę pana najpierw jeden drugiemu, jak ten poszedł na zmianę, no to poszedł i urwał kawałek tego worka z trocinami, tego siennika. Jemu znów ten co poszedł. Inny. Jak ja. To i proszę pana w krótkim czasie zostały gołe deski.

"Ja proszę pana nigdy nie używam słowa wyzwolenie [przez Armię Czerwoną]. [...] To nie było wyzwolenie, bo jeżeli nawet było przepędzenie Niemców, to nas nie wyzwolono, a mnie akurat uwięziono"

Próbka narracji Agnieszki Martinki:
"Opuszczaliśmy [...] Rosję zdewastowanych cerkwi, wymarłych wiosek, pijanych mężczyzn i kobiet, walących się domów, mostów, szpitali. Rosję pełną pięcioramiennej gwizdy, sierpa młota, orderów Lenina, świeżo malowanych na sreberko bohaterów Wojny Ojczyźnianej i pomników wodza rewolucji. Rosję gnijących kołchozów i sowchozów. Rosję łagrów i ludzkich tragedii. [...] Widzieliśmy też Rosję piękną. Rosję białych brzóz, niebieskiego nieba, ocalałych od zagłady bezcennych ikon. Rosję bajkowych okien i bajecznych lasów. Rosję potężnych rzek, złotych łanów pszenicy, postrzępionych zachodów słońca i uralskiej mgły. Rosję wspaniałych i gościnnych ludzi. [...] Rosję dobrych i bezinteresownych darczyńców, którzy ofiarowali nam mleko, kaszę, domowy chleb, jajka, pomidory, cebulę, czosnek. Rosję przeróżnych kultur i narodowości. Rosję pachnącą świerkowymi witkami".

Reasumując takie książki i takich autorów chcę poznawać i chcę czytać. Jestem wdzięczna opatrzności i burzy, że mnie zagnała do miejsca, gdzie to cudo odnalazłam. Drobiazgi od strony formalnej to malutka wada. zresztą kto wie, może inni czytelnicy nie poczytają ich jako wadę i od razu domyślą się, ze helikoptery to szerszenie.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
217 159 9244
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (304)

Ulubieni autorzy (5)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (19)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd