Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Rumunia. Podróże w poszukiwaniu diabła

Seria: Biblioteka "Poznaj Świat"
Wydawnictwo: Bernardinum
5,93 (364 ocen i 46 opinii) Zobacz oceny
10
12
9
15
8
27
7
94
6
85
5
58
4
24
3
40
2
6
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375061086
liczba stron
304
język
polski

Kresy zawsze mnie fascynowały. Książka Kruszony to jedna z najbardziej uroczych i tajemniczych wypraw, w jakie się wybrałem. Nie mam już teraz wątpliwości, że kresy Europy leżą w Rumunii. Tutaj magia, mistycyzm i cywilizacja bizantyńsko-łacińska stworzyła unikalny kulturowy tygiel. z niego wyrasta drzewo dobra i zła naszej europejskiej kultury. Kruszona spotyka współczesne reinkarnacje demona Drak

 

źródło opisu: http://ksiegarnia.bernardinum.com.pl/

źródło okładki: http://ksiegarnia.bernardinum.com.pl/

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (679)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 331

Dziwna książka. Kupiłem ją jako drugą z serii "Poznaj świata" i całkowicie mnie zaskoczyła. In minus. Tak bardzo, że żałowałem wydanej kasy. Nie dość, że czytanie jej szło mi opornie, bo nie odpowiada mi zastosowany w niej sposób narracji, to jeszcze te dziwne wstawki "psychodeliczne" autora. Jakieś zwidy, omamy. Ok. Raz na jakiś czas mogą być przytoczone. Ale nie tak często jak tu i na dodatek na kilku stronach opisane. To ma być podróż przez Rumunię czy przez zakamarki własnego umysłu? Gdy trafi się tekst normalny i już ma się nadzieję, że dalej to będzie tylko lepiej - nagle bach!- opisy omamów i dziwnych wspomnień. I tak już do końca tego dzieła. Pojawiają się one w najmniej spodziewanych momentach. Tak jakby na siłę autor chciał dopasować treść do tytułu książki (a teraz wstawię wam coś o diable).
Książkę - przed wyrzuceniem na makulaturę - ratują fragmenty czysto podróżnicze i etnograficzne oraz całkiem ciekawe zdjęcia. A najlepiej to przeczytać te pozycję wypożyczając ją...

książek: 1790
Agnieszek | 2013-08-22
Przeczytana: 22 sierpnia 2013

Gawędziarska opowieść o podróżach po Rumunii. Mam wrażenie, że część przygód została wymyślona - lepiej lub gorzej.
Fakt, dość dobrze czyta się całość, fotografie przybliżają nieopisywalne, zaś dzielenie się nazwami miejscowości sprawia, iż chce się ruszyć w ślady podróżnika. W ślady, bynajmniej nie tropem.

książek: 724
werka777 | 2014-09-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 września 2014

Czytelnik sięgający po literaturę podróżniczą, oczekuje od niej poznania trudno dostępnych miejsc. Relacje opowiadane przez wędrowców mają zaprowadzić naszą wyobraźnię tam, gdzie nasze nogi nas nie doniosą. Toteż chętnie czytamy o afrykańskich wioskach, indiańskich plemionach czy też o przeprawach przez niebezpieczny busz. Cóż ciekawego może więc wnieść książka o Rumunii? Przecież wydaje nam się, że ten kraj mamy na wyciągnięcie ręki. Gdzie tam jakakolwiek egzotyka, gdzie nieznane rytuały i dziwne tradycje… Myśląc tak, jesteśmy w bardzo wielkim błędzie. A o tym, jak niezwykła, magiczna i tajemnicza może być Rumunia, dowiedziałam się dzięki książce Michała Kruszony.

Ów podróżnik postanowił zdać relację interesujących przygód, jakie było mu dane przeżyć na terytorium wspomnianego kraju. Jako częsty bywalec tychże rejonów, Michał Kruszona może o Rumunii opowiedzieć naprawdę wiele. Każdy kolejny pobyt wzbogacał go bowiem o nową wiedzę i jak się okazuje, każda podróż odkrywała przed...

książek: 390
Wujek_Grzyb | 2013-07-17

Rumunia kraj, który nie będąc w nim (jeszcze!!!) kocham całym sercem! Ten kraj śni mi się i woła mnie do siebie! To Transylwania i Bukareszt krzyczy bym przyjechał i ją całą zwiedził. A ja obiecuje to tutaj na swoim blogu, że na pewno to zrobię! Że pojadę zobaczę zamki Palownika i będę szukał skorpionów w rumuńskich Karpatach. Dzięki temu, że lubię pisać o swoich planach, swoją podrożą zaraziłem swojego kolegę Piotra K., z którym to już mamy zaplanowaną wyprawę do tego magicznego i tajemniczego kraju! Hmm może kiedyś o tym napisze?

Wszystkiemu temu winny jest pan Michał Kruszona. Wiem nic wam nie mówi ta osoba, za to dla mnie jest jednym z idoli. Kruszona jest historykiem kultury, pisarzem i dyrektorem Muzeum Zamek Górków w Szamotułach. Odbył przeszło 30 podróży do Rumuni. Interesuje się dialogiem miedzy kulturami, stąd zainteresowanie kresami, a przede wszystkim wielokulturowości Karpat.

Podróż w poszukiwaniu diabla jest książka, przez która sam pokochałem kraj tak nam bliski....

książek: 881
BeataBe | 2010-11-28
Przeczytana: październik 2010

Książka pięknie wydana, na kredowym papierze, bogato ilustrowana zdjęciami. Sprawnie napisana, łatwo się ją czyta.Ale mi czegoś w niej zabrakło.
Chyba tego dreszczu emocji, że oto dowiaduję się czegoś niezwykłego, poznaję Rumunię i życie oraz mentalność jej mieszkańców od podszewki.
Po skończeniu książki pozostał niedosyt. O Rumunach i ich życiu nadal niewiele więcej wiem. O autorze także.
Lubię w książkach podróżniczych poznawać także ich autora. Tu bardzo trudno było go bliżej poznać i czegoś się o nim dowiedzieć. Informacje dawkowane bardzo oszczędnie.
W ogóle wiele tematów wg mnie autor potraktował zbyt zdawkowo i pewnie stąd ten niedosyt.
Warstwa magiczna książki - poszukiwanie diabła i demonów - też do mnie nie przemawiała. Jakoś nie czułam tej magii, bo ciągle oczami wyobraźni widziałam zwykłą Rumunię i zwykłych Rumunów. Taką naszą Polskę i Polaków, ale 30 lat temu.

książek: 265
PerAmarti | 2014-03-27
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 01 stycznia 2014

Między innymi to właśnie ta książka winna jest mojemu dziwnemu (jak na nasze czasy), zainteresowaniu Rumunią, jej kulturą, sztuką i literaturą. Podczas gdy inni wyjeżdżają do osławionego nie wiadomo dlaczego Lloret de Mar, mnie się marzą rumuńskie Karpaty i jezioro Snagov. Kiedy książka po raz pierwszy wpadła mi w ręce, pomyślałam sobie: "Rumunia? Kto pisze dziś o Rumunii?", po czym spróbowałam przypomnieć sobie wszystko, co mi na temat tego kraju było wiadomo. "Ceausescu" - wypaliłam od razu, "Cyganie", "bieda", "Pałac Parlamentu", "naleciałości komunistyczne"... Poczułam się dziwnie zawstydzona brakiem wiedzy na ten temat. I postanowiłam zajrzeć do książki. Tak zaczęła się moja podróż po urokliwych zakamarkach rumuńskich, którą chciałabym kiedyś odbyć naprawdę.
Warto także zwrócić uwagę na piękne zdjęcia, których w książce jest całe mnóstwo. Polecam!

książek: 135
Macug | 2011-05-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 maja 2011

Po przeczytaniu pierwszych kilkudziesięciu stron książki, nigdy nie spodziewałbym się, że moja opinia o niej po przeczytaniu całości będzie tak słaba. Co więcej, wydanie jej w Bibliotece Poznaj Świat, która powstaje jak sam Cejrowski pisze "pod jego czułym okiem" to ogromne nieporozumienie. To coś obok Halika, Pałkiewicza, Cejrowskiego, Choszcz? Myślę, że pan Wojtek po prostu jej nigdy wcześniej nie przeczytał - wstyd.

Do rzeczy:

Czytelnik po przeczytaniu książki, ma nieodparte (moim zdaniem - prawdziwe) wrażenie, że autor przez cały czas podróży zalewał się w trupa z kim popadnie lub sam ze sobą i pisał, co mu wóda, wina i inne trunki podpowiadały. Nie chciałbym tak srogo oceniać autora, ale inaczej się niestety nie da - SZKODA RUMUNII! Autor opisując każdy lub prawie każdy dzień, sam się do tego przyznaję, opowiadając jak to pił, pił, pił, jeden raz nawet palił skręta. Chyba wyłącznie stąd jego zwidy, omamy, wypisywane bzdury, które czytelnik chce jak najszybciej ominąć.

Jak...

książek: 284
Adrian Jeżak | 2018-01-31
Na półkach: Podróżnicze, Przeczytane
Przeczytana: 31 stycznia 2018

Książka podróżnicza w poszukiwaniu diabła, którego niestety jest tu bardzo mało. W równym stopniu zawiodłem się nieco na opisach Transylwanii ponieważ autor wolał podróżować po bardziej odmiennych i mniej mrocznych rejonach. Skupiając się teraz na tym co wartościowe, doceniam obraz społeczności ukazanej w książce. Z pewnością obraz nieco zmienił się od wydania książki ale biorąc pod uwagę ramy czasowe jej napisania, Społeczeństwo bardzo przypomina Polskę lat 90tych zarówno w mentalności jak i majętności. Nasz kraj miał to szczęście i zaczął się szybko rozwijać. Barwne fotografie przyciągają uwagę i obrazują opisanych ludzi i miejsca. Momentami ma się ochotę samemu wsiąść w samochód i ruszyć by zwiedzić ten niezwykły kraj.
Polecam wszystkim,
Adrian Jeżak

książek: 234
YarpenZirgin | 2013-06-30
Na półkach: Przeczytane

„Rumunia oddalona jest zaledwie kilkanaście godzin podróży samochodem od naszych domów. W tym czasie możemy przenieść się do świata, który znamy z legend i baśni. Jednocześnie jest to świat zupełnie inny od mylnych stereotypów funkcjonujących na temat mieszkańców Rumunii” – tak o karpackim kraju pisze Michał Kruszona, autor „Podróży w poszukiwaniu diabła”, absolwent historii na Uniwersytecie im. A. Mickiewicza w Poznaniu, były dziennikarz „Głosu Wielkopolskiego”, a obecnie dyrektor Muzeum – Zamku Górków w Szamotułach, podróżnik i wielki miłośnik Rumunii.

Ta książka to jedna z najbardziej tajemniczych, mrocznych, a zarazem fascynujących czytelniczych podróży, w jakie się wybrałem, a zapoznawanie się z jej treścią przypomina unoszenie się na powierzchni wrzącego kotła, w którym diabeł przygotowuje niezwykłą mieszankę zła, magii i mistycyzmu. Podczas lektury, bardzo szybko przestają dziwić niezliczone nadprzyrodzone zjawiska, których świadkiem i niejednokrotnie uczestnikiem jest...

książek: 552
Adrian F | 2015-05-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 maja 2015

Dziwniejszej książki chyba nigdy nie czytałem. Prawie przez cały czas miałem wrażenie, że autor pisząc "Rumunię" był nietrzeźwy. Właściwie to niewiele się o Rumunii dowiedziałem, za to musiałem się przebijać przez dziwne przemyślenia autora.

zobacz kolejne z 669 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd