Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dołącz do nas! To proste.
» Własna biblioteczka
» System rekomendacji
» Zobacz, co czytają znajomi
» 233 tys. zarejestrowanych użytkowników
» 181 tys. książek
» Ponad 439 tys. recenzji
Stwórz własną internetową biblioteczkę,
pokaż co czytasz i dowiedz się,
co czytają Twoi znajomi.
Kliknij tutaj i dołącz do nas!

Noce w Rodanthe

Autor:

więcej informacji
tłumaczenie: Elżbieta Wierzbicka-Piotrowska
tytuł oryginału: Nights in Rodanthe
wydawnictwo: Albatros
data wydania: 10 września 2007
ISBN: 9788373596221
liczba stron: 208
słowa kluczowe: miasteczko, miłość, wspomnienie
język: polski
typ: papier
6.86 (1289 ocen i 127 opinii)
 
Kup książkę
Cena od 18,80 zł

Rodanthe Nadmorskie miasteczko na południowym krańcu Karoliny Północnej. Miejsce pełne tajemnic, wspomnień, a nade wszystko miłości... Trzy lata po rozwodzie z mężem, który porzuciwszy ją dla innej ko... Rodanthe Nadmorskie miasteczko na południowym krańcu Karoliny Północnej. Miejsce pełne tajemnic, wspomnień, a nade wszystko miłości... Trzy lata po rozwodzie z mężem, który porzuciwszy ją dla innej kobiety, na prośbę swojej przyjaciółki Adrienne Willis przyjeżdża tu na tydzień, by zająć się Gospodą. Kilkudniowa znajomość z nowo przybyłym gościem, chirurgiem Paulem Flannerem, przewraca jej świat do góry nogami. Paul i Adrienne postanawiają wspólnie spędzić resztę życia, ale los chce inaczej. Wspomnienie tej miłości towarzyszy jej przez lata. pokaż więcej.



Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Opinie znajomych
Sprawdź czy twoi znajomi napisali opinie lub dodali książkę do biblioteczki. Zaloguj się
Dyskusje o książce
 (7)
Opinie czytelników
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 lipca, 2010

Przez pierwsze kilka kartek miałam wrażenie, że jest to jednak najsłabsza z książek Sparksa. Dopiero później dotarło do mnie, jak bardzo się myliłam. Bo może jednak nie zachwyca tak jak inne, to zdecydowanie jest to jedna z najpiękniejszych opowieści o miłości, jakie miałam okazję przeczytać.

Pisana typowo Sparksowym stylem, więc jeżeli ktoś ma na koncie już jakieś jego książki, to tę książkę pokocha już od pierwszych stron. Już od samego początku poczuje jej klimat i zżyje się z powieścią, jakby była najlepszym przyjacielem. A jeżeli nie, to nic nie szkodzi. Sam styl Sparksa sprawia, że jest to bardzo przyjemna lektura i osoba, która wcześniej nie czytała żadnych książek tego autora, już od samego początku polubi tę książkę. Co prawda książka ta jest naprawdę krótka i ledwo się zacznie, a już dochodzi się do końca powieści. To jednak nie jest żadnym ubytkiem, bo historia sama w sobie jest tak poruszająca, że czytelnik potrafi zapomnieć o całym świecie.

Każda książka tego autora wy...


Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 grudnia, 2011

Nicholasa Sparka – autora licznych światowych bestsellerów - chyba nie muszę nikomu przedstawiać. Jestem przekonana, że każdy zna choć jedną z jego znakomitych opowieści o miłości albo chociażby jedną z kilku ekranizacji powieści tego amerykańskiego pisarza.

Główny wątek „Nocy w Rodanthe” rozgrywa się w starej nadmorskiej wiosce rybackiej. W klimatycznym pensjonacie umiejscowionym w pobliżu piaszczystej plaży poznaje się dwoje ludzi. Łączy ich pewien bagaż doświadczeń, cierpienie i doskwierająca samotność. Adrienne – matka trójki dorosłych już dzieci jest trzy lata po rozwodzie. Próbuje pogodzić się ze stratą ukochanego Jacka, który odchodzi do innej kobiety. Ból, smutek i tęsknota za miłością przepełniają jej serce. W pensjonacie pojawia się na prośbę przyjaciółki. Podczas jej nieobecności Adrienne ma dopilnować Gospody, do której przybywa tylko jeden gość. Jest nim Paul. Jego małżeństwo też się rozpadło. Pochłonięty pracą i poświęcający się nauce chirurg, życie rodzinne ustawił dale...


Przeczytana: 10 maja, 2010

Nawet nie zdążyłam dodać tej książki do 'teraz czytanych' po prostu sięgnęłam po nią dziś, zaczęłam czytać...i zapomniałam o Bożym świecie. Sparks ma niesamowitą zdolność opowiadania historii tak pięknych i niesamowitych, że aż bolą. Przepięknie pisze o miłości, nieszablonowo, nie na pokaz, dalekiej o cukierkowatości i wiecznego happy endu, ale jednocześnie takiej, którą każdy (chyba- bo ja na pewno) chciałby przeżyć chociaż raz w życiu, nie ważne w jakim wieku...


Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 listopada, 2010

Bardzo piękna i zmysłowa opowieść, jednakże w moim odczuciu ciut nierealna. Oto dwoje zupełnie obcych sobie osób ląduje w urokliwym domku usytuowanym w równie urokliwej okolicy. Dzień później dochodzą do wniosku, że bardzo wiele ich łączy. Dwa dni później zostają kochankami. Trzy dni później rozstają się z zamiarem ułożenia sobie życia w dwójkę. Rok później...

Powieść tę ratuje zakończenie, które jest wzruszające i takie... życiowe. Natomiast sama historia miłości ot tak, która się "przydarza", która rozwija się sama z siebie i przy zerowym wysiłku ze strony zainteresowanych... dla mnie takie odległe, nierealne.
I choć historia jest ujmująca, to jednak czegoś jej brakuje.


Przeczytana: 28 listopada, 2010

Pewnie powiecie , a ta co znowu Sparks !!! niestety chyba wpadłam w jakiś nałóg :O( Wszędzie na półkach widzę Sparks, Sparks, w internetowych sklepach : Sparks .... coś chyba ze mną nie tak :o( Bardzo mi się podobają jego książki, a i okładka przyciąga oko.

Tym razem padło na "Noce w Rodanthe" .
Oczywiście akcja dzieje się nad oceanem więc chętnie czytałam, niestety tym razem nie było pięknych ciepłych plaż, a sztorm niosący wiele zniszczeń.

Małe miasteczko turystyczne nad oceanem, to tam wraca wspomnieniami Adrienne, która przeżyła tam jedne z najwspanialszych dni w swoim życiu. To właśnie tam spotyka się dwoje dojrzałych ludzi z bagażem doświadczeń, rozczarowań, to właśnie w Rodanthe odkrywają miłość na nowo, niestety los ich rozdziela,ona wraca do domu, do dzieci , on wyjeżdża do syna.... Obiecują sobie,że za rok będą już razem na stałe ....było by tak gdyby nie jedno wydarzenie...

Po wielu latach Adrienne opowiada swoja historię , najbardziej strzeżone tajemnice córce, która st...


Na półkach: Przeczytane

''Noce w Rodanthe'' porwały mnie typowym dla Sparksa urokiem połączonym z romantyzmem. Książka nie wywarła jednak na mnie tak wielkiego wrażenia jak ''I wciąż ją kocham''. Historia miłości bohaterów wydawała mi się trochę bajkowa, choć nie miała szczęśliwego zakończenia. Dwoje ludzi po przejściach spotyka się w tym samym miejscu i czasie, zakochując się w sobie bez pamięci po zaledwie paru dniach. Wydaje się to trochę naciągnięte aczkolwiek Sparks potrafi podbić serce czytelnika jakimś drugim dnem, morałem. Wbrew szystkiemu ta publikacja mówi o rzeczach ważnych i bliskich współczesnemu człowiekowi. Bólu po zdradzie, po odejściu ukochanej osoby. O tym jak trudno pogodzić się z rozłąką i odbudować wszystko na nowo, kiedy świat już się zawalił.


Przeczytana: 13 grudnia, 2012

W nadmorskim miasteczku Rodanthe,w miejscu nazwanym Gospodą,Adrienne poznaje chirurga Paula.Oboje po przejściach,postanawiają wspólnie spędzić resztę życia.Niestety los chce inaczej.Powieść przyjemnie się czyta,ale myślę,że jest to jedna ze słabszych pozycji w dorobku tego pisarza.


Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 16 stycznia, 2013

Przeczytałam w jeden dzień... Jestem w takim szoku, że brakuje mi słów. Nie takiego zakończenia się spodziewałam, no ale... przecież to Sparks. Nad żadną dotąd książką nie wylałam tylu łez, tak mnie wzruszyła.

Chyba każdy chciałby przeżyć taką miłość. Każdy chciałby tak bezgranicznie kochać i mieć świadomość, że jest się kochanym. Każdy chciałby czuć, choć przez chwilę, taką namiętność, jak bohaterowie tej powieści. I to w każdym wieku...

Polecam, rewelacja!


Przeczytana: 22 kwietnia, 2012

Nicholas Sparks to jeden z najbardziej znanych współczesnych pisarzy. Swą popularność zawdzięcza powieściom obyczajowym, które cieszą się dużym uznaniem wśród żeńskiego grona czytelników. Zadebiutował w 1997 roku "Pamiętnikiem", który kilka lat później został przeniesiony na wielki ekran. Od tamtej pory filmowcy chętnie współpracują z pisarzem, ekranizując kolejne jego książki - "List w butelce", "Jesienną miłość", "Szczęściarza" i inne.

Również "Noce w Rodanthe" doczekały się swego odpowiednika filmowego. Tak jak nie miałam okazji go obejrzeć, tak utwór o tym tytule przeczytałam już dwukrotnie. Za pierwszym razem było to moje pierwsze podejście do twórczości Sparksa. Za drugim - potraktowałam go jako "odświeżacz" pamięci, a także krótką rozrywkę pomiędzy innymi lekturami. Ta książka bowiem nie należy do obszernych, licząc sobie trochę ponad dwieście stron. Opowiada zwięźle i konkretnie o miłości dwojga ludzi w średnim wieku, których bagaże doświadczeń do lekkich nie należą. Dzięki wz...


Przeczytana: 25 czerwca, 2010

Jeśli piszę o tej ksiażce to trzeba pochwalić 4 zaganienia, rzeczy, nie wiem jak to napisać. Słowinictwo i autora, okładkę i tytuł. Wszystko składa się na to, że od książki ciężko jest się oderwać. Nicholas Sparks pisze tu o pięknej, takiej nie szablonowej miłości. Była to moja pierwsza książka tego autora, podobno nie jest najlepsza, a więc nie wiem jaki wspaniałe muszą być. Polecam, jak dla mnie dobra książka, żeby zacząść przygodę z panem Sparksem. Był tu piękny klimat, magia i aż czułam morską bryzę rozwiewającą mi włosy, wyobrażałam sobie Paula i Adrienne, ich rozmowy. Cudo.


Przeczytana: 13 lutego, 2011

Wielką fanką Sparksa to ja niestety nie jestem... czytałam kilka książek, "Pamiętnik" bardzo mi się podobał, pozostałe nie zrobiły na mnie większego wrażenia.

Wiele oczekiwałam po tej książce, ponieważ była bardzo polecana przez osobę, która mi jej pożyczyła... niestety, zawiodłam się...

Adrienne to sześćdziesięcioletnia kobieta, która chcąc pomóc przezwyciężyć córce traumę po śmierci męża, postanawia powiedzieć jej historię swojej wielkiej miłości. Wydarzyła się ona 14 lat wcześniej, kiedy to Adrienne była już po rozwodzie i pomagała przyjaciółce opiekując się przez tydzień pensjonatem w Rodanthe. Tam poznała Paula, znanego chirurga, który właśnie postanawia zmienić swoje życie, a Rodanthe było jego przystankiem w drodze do Ekwadoru.
Oczywiście zakochują się w sobie bez pamięci... jednak los chce inaczej, niż wymarzyli sobie kochankowie...

Nie wiem... może już wyrosłam z takich książek, może nie trafiłam w odpowiedni moment, ale mnie najzwyczajniej w świecie znudziła.
O ile przy "P...


Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 czerwca, 2010

Piękna historia. Sparks jest mistrzem romantycznych opowieści. Czytając czułam się tak jakby ktoś szeptał mi do ucha najpiękniejsze wyznania miłosne.


Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 03 lutego, 2011

„Noce w Rodanthe” w jedną noc

Kolejna książka Sparksa, którą przeczytałam. Kolejny zachwyt. Kolejne łzy. No bo jak można nie wczuć się w taką historię?

Akcja książki rozgrywa się w 2002 roku, lecz bohaterka – Adrienne – opowiada o wydarzeniach z 1988 roku. Przenosimy się w czasie do ważnego roku, w którym kobieta, do tego rozwódka z trójką dzieci, odnalazła piękną i prawdziwą miłość. Ogólny pomysł na fabułę był świetny, jak z resztą wszystkie pana Nicholasa. Przy każdej z jego książek płakałam, bo tak te lektury wciągały i dawały wrażenie, że jest się przy tym wszystkim. „Noce w Rodanthe” mają tylko 207 stron, co sprawia, że książkę po prostu się pochłania. Ledwo przeczytałam pierwsze zdanie, już przewracałam ostatnią kartkę.

Adrienne jest, jak wspomniałam wcześniej, matką trojga dzieci i rozwódką, byłą żoną Jacka, który porzucił ją dla innej. Wyjeżdża ona z Rocky Mount do Rodanthe, ponieważ jej przyjaciółka prosi ją o popilnowanie Gospody podczas jej nieobecności. Jedynym gościem...


Napisanie recenzji tej książki stanowiło dla mnie nie lada wyzwanie. Czytałam ją bowiem w zeszłym roku, gdy wraz z grupą kolonistów, przemierzałam kolejne kilometry na trasie Drawsko Pomorskie-Dąbki. Podróż ta należała do jednych z najciekawszych w moim życiu, nieco gorzej jest z moją pamięcią, która w ostatnim czasie lubi sobie po szwankować i nie zawsze chce mnie słuchać.

"Noce w Rodanthe" opowiada swoim czytelnikom historię Adrienne Willis, która za namową swojej najlepszej przyjaciółki, decyduje się na przyjazd do przepięknej nadmorskiej miejscowości. To właśnie w tym miejscu, główna bohaterka ma zamiar spędzić najbliższy tydzień. Co prawda pobyt w Rodanthe związany jest bardziej z niesieniem pomocy bliskiej jej sercu osobie, jednak w całym tym zamieszaniu, kobieta odnajduje również chwilę wytchnienia, która przywraca jej wiarę w szczęście. Niewątpliwie jest to związane z tajemniczym mężczyzną, który postanowił zatrzymać się w prowadzonej przez nią Gospodzie. To właśnie z Paulem p...


Na półkach: Przeczytane, 2011
Przeczytana: 10 maja, 2011

O książki tego autora pytam się za każdym razem gdy jestem w bibliotece. Rzadko kiedy udaje mi się na coś trafić. Na szczęście ostatnio była jedna: "Noce w Rodanthe". Bez namysłu wypożyczyłam i zaczęłam czytać.

Do tej pory zapoznałam się jedynie z czterema książkami Sparksa. Niewiele, a jednak jestem zachwyconą stylem autora. Nicholas potrafi wprowadzić czytelnika w świat bohaterów. Z nimi przeżywamy chwile szczęśliwe jak i trudne.

„Kiedy piszę do Ciebie, czuję Twój oddech, gdy czytasz mój list, i wyobrażam sobie, że Ty czujesz mój. Czy z Tobą też tak jest?”

"Noce w Rodanthe" jest powieścią w której główna bohaterka opowiada córce o czasie spędzonym w tym nadmorskim miasteczku. Akcja książki rozgrywa się w 2002 roku, lecz przenosimy się ze wspomnieniami do 1988 roku. Adrienne Willis to kobiet, która wiele w życiu doświadczyła. Jest rozwódką i ma trójkę wspaniałych dzieci. Pewnego dnia przyjaciółka prosi ją, aby zajęła się pensjonatem w Rodanthe. Bohaterka poznaje jedynego gościa,...


Przeczytana: 29 czerwca, 2010

"Noce w Rodanthe" to historia o miłości od pierwszego wejrzenia, ale nie, jak by się mogło wydawać, młodzieńczej i niewinnej, ale o dojrzałej i zmysłowej.
To historia dwojga dojrzałych ludzi, których los zetknął w małym nadmorskim pensjonacie. Kilka dni, które mają okazję razem spędzić jest początkiem pięknego uczucia, przepełnionego tęsknotą, nadzieją i oczekiwaniem. Niestety na próżno szukać happy end'u...
Historia raczej mało prawdopodobna, ale chwytająca za serce.
Kolejna powieść Sparksa, która mnie nie zawiodła...polecam :)


Na półkach: Przeczytane, 2012, Nnn

Jest to moja pierwsza lektura Nicolasa Sparksa. Jedni go uwielbiają, inni go nie lubią. Dla mnie było to spotkanie bardzo miłe.

"Noce w Rodanthe" jest historią o dojrzałej miłości, która staje przed dwojgiem ludzi niespodzianie i na krótką zaledwie chwilę. Ale udaje jej się zrodzić w obojgu nadzieję na szczęście.

Zakończenie bardzo mnie zaskoczyło i wzruszyło. Nie jest to jednak ckliwe romanssidło. Polecam nie tylko wielbicielom Sparksa i powieści o miłości.


Wspaniała opowieść. Miłość w pustej, nadmorskiej miejscowości w małe Gospodzie z ogniem trzaskającym w kominku i wichurą za oknem: po prostu przepiękna książka. Niesamowite jest to, że po części bardzo prawdziwa: nie zdajemy sobie sprawy jak mało możemy wiedzieć o ludziach, którzy są nam naprawdę bliscy.


Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2008 rok

Moim zdaniem, to najlepsza książka autora (przynajmniej z tych, które przeczytałam)


Na półkach: Przeczytane

Szczerze mówiąc ta książka mnie zawiodła. Spodziewałam się czegoś lepszego. Książki Nicolasa Sparksa, które wcześniej czytałam (I wciąż ją kocham, Pamiętnik, Anioł Stróż, List w butelce, Jesienna miłość) wypadły o wiele lepiej. Książka wg mnie była trochę o niczym. Do pewnego pensjonatu przyjeżdża pewien mężczyzna. Zakochuje się z wzajemnością w kobiecie, która tymczasowo go prowadzi, niby o sobie myślą i się sobie podobają, ale trochę to ukrywają. Potem nagle idą ze sobą do łóżka, potem się rozstają, bo on musi odzyskać kontakt z synem. No i znowu jeden z głównych bohaterów umarł. Nicolas Sparks ma talent do unieszczęśliwiania mnie.