Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kazirodztwo

Tłumaczenie: Ewa Wieleżyńska
Seria: Seria z miotłą
Wydawnictwo: W.A.B.
4,04 (118 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
4
8
1
7
12
6
5
5
18
4
18
3
31
2
8
1
18
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Inceste
data wydania
ISBN
8374141239
liczba stron
190
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Temat Kazirodztwa Christine Angot jest potrójny, każda jego część łamie jakieś tabu: homoseksualizm, kazirodztwo i szaleństwo. Autorka, realizując postulat całkowitej szczerości, zachowuje w tekście rzeczywiste imiona swoich bliskich, przyjaciół i rodziny, dokonuje wiwisekcji własnego wnętrza, której intensywność nikogo nie może pozostawić obojętnym. Angot nie chce tworzyć żadnej literatury,...

Temat Kazirodztwa Christine Angot jest potrójny, każda jego część łamie jakieś tabu: homoseksualizm, kazirodztwo i szaleństwo. Autorka, realizując postulat całkowitej szczerości, zachowuje w tekście rzeczywiste imiona swoich bliskich, przyjaciół i rodziny, dokonuje wiwisekcji własnego wnętrza, której intensywność nikogo nie może pozostawić obojętnym. Angot nie chce tworzyć żadnej literatury, odrzuca artystyczną formę. Jej tekst jest intymnym wyznaniem, pełnym goryczy i złości. Fabułę Kazirodztwa stanowią dwie pogmatwane historie namiętności połączonej z nienawiścią. Pierwsza to zapis homoseksualnej miłości pisarki do lekarki Marie-Christine, druga zaś to dotkliwe w swej drobiazgowości świadectwo kazirodczego związku z ojcem.Bezkompromisowość w ukazywaniu szczegółów erotycznych zbliżeń przyniosła Angot miano skandalistki, a gorączkowy, szalony rytm jej prozy uznanie wśród krytyków. Publikacja Kazirodztwa we Francji wzbudziła dyskusje, które uczyniły z autorki pierwszoplanową postać tamtejszej sceny literackiej.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 730
mag | 2010-10-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Zawsze jak czytam książki Elfriede Jelinek potrzebuję później emotywnego prysznica, by zmyć z siebie te wszystkie brudne i skażone dewiacjami emocje. To jakiś fenomen – z jednej strony człowiek wzbrania się przed wszelakimi odmianami zła , ale z drugiej jednak strony coś go ciągnie do zaglądania w ciemne zakamarki ludzkiej natury. Podobnie jest z „Kazirodztwem” Christine Angot. To do bólu szczera i ekshibicjonistyczna proza, podejmująca tematy tabu, opisująca je w sposób, który nie ułatwia zawarcia jakiegokolwiek porozumienia między czytelnikiem i narratorem.
To nie jest proza konfesyjna, to emocjonalny paw, który brudzi czytelnika pozostawiając poczucie niesmaku. Autorka i zarazem bohaterka mówi o tym bezpośrednio w narracyjnym toku: „ Kazirodztwo to książka, w której prezentuję się jak wielka kupa gówna, każdy pisarz powinien zrobić to przynajmniej raz w życiu, potem się zobaczy (...) Może pisanie polega właśnie na tym, na pokazywaniu kupy gówna w sobie.” I Angot to robi, zaprasza czytelników do swojego chorego świata.
W pierwszej części francuska pisarka opowiada o swoim trzymiesięcznym homoseksualnym romansie z lekarką Marie- Christine. Burzliwy związek szybko sie zakończył, a powodem zerwania była paranoiczna osobowość Agnot, która non stop kontrolowała swoją ukochaną, wydzwaniała do niej do pracy, była zazdrosna. Takiej presji nie wytrzyma żaden człowiek. W swój narracyjny strumień świadomości autorka wplata również postacie swojej córeczki oraz byłego męża. O wszystkim opowiada w sposób chaotyczny, zbliżony do bełkotu. Forma przekazu przyjmuje postać zbliżoną do wewnętrznego rozdarcia, emocje są tu szkieletem konstrukcyjnym, bardzo rachitycznym. Angot nie boi się ostrych sformułowań, co pomyśli- to napisze. Do tego stosuje tylko sobie znane reguły gramatyczne. W pierwszej chwili czytelnik może czuć się osaczony, może się buntować, może nie rozumieć, ale warto poddać się rytmowi tej prozy, choćby z tego powodu, by dobrnąć do drugiej części, w której Angot próbuje okiełznać swoje uczucia.
Jak to jednak zrobić, skoro za chwilę zostajemy zaatakowani kolejnym szokującym wyznaniem? Angot przyznaje, że w wieku czternastu lat miała związek kazirodczy ze swoim ojcem. Pisząc o tym dokonuje się w niej swoiste katharsis, a literatura spełnia po raz kolejny swoją terapeutyczną funkcję. Ale oczyszczenie dotyczy tylko autorki, czytelnik bowiem pozostaje sam z całym tym szlamem, który został na niego wylany.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna z Dzielnicy Cudów

Książka jest świetna. Jest w niej dużo przekleństw i przemocy, ale dla osób w wieku od 16 lat nie powinno to aż tak bardzo przeszkadzać w lekturze. Ja...

zgłoś błąd zgłoś błąd