Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Nic oprócz milczenia

Cykl: Komisarz Anna Lindholm (tom 2)
Wydawnictwo: Czwarta Strona
7,19 (112 ocen i 34 opinie) Zobacz oceny
10
9
9
11
8
26
7
35
6
21
5
4
4
2
3
2
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379765201
liczba stron
656
język
polski

Komisarz Anna Lindholm wyjeżdża do Włoch, porzucając bliskich. Chce skryć się przed światem wśród wąskich uliczek i kanałów Wenecji. Jednak nie tylko wspomnienia nie pozwalają jej odpocząć… W dniu rozpoczęcia karnawału Anna znajduje ciało tajemniczego gondoliera. Jego strój i maska wyraźnie nie pasują do siebie… Czyżby morderca chciał w ten sposób coś przekazać? W Annie odzywa się policyjny...

Komisarz Anna Lindholm wyjeżdża do Włoch, porzucając bliskich. Chce skryć się przed światem wśród wąskich uliczek i kanałów Wenecji. Jednak nie tylko wspomnienia nie pozwalają jej odpocząć…

W dniu rozpoczęcia karnawału Anna znajduje ciało tajemniczego gondoliera. Jego strój i maska wyraźnie nie pasują do siebie… Czyżby morderca chciał w ten sposób coś przekazać? W Annie odzywa się policyjny instynkt, który wplątuje ją w śledztwo prowadzone przez pociągającego comissario, Antonia Vallego. Szybko okazuje się, że sprawa dotyczy więcej niż jednej zbrodni, a uwikłani są w nią członkowie potężnych i zamożnych weneckich rodzin….

Sięgnij po epicką trylogię Magdaleny Knedler i wybierz się w podróż przez Europę z kryminalnymi zagadkami komisarz Anny Lindholm.

 

źródło opisu: czwartastrona.pl

źródło okładki: czwartastrona.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 613
KobieceRecenzje365 | 2017-04-05
Na półkach: Przeczytane

Dziś macie okazje przeczytać recenzje książki, na którą czekałam jak na szpilkach i która została wydana na początku października 2016r. Wiem, że przeczytałam ją jedynym tchem, w każdej wolnej chwili siadałam z tą właśnie książką i nie mogłam się od niej oderwać.


Niestety nie wiem jak doszło do tego, że opinia o niej po prostu gdzieś mi zaginęła i to na dwóch komputerach! To, że starałam się ją ukryć jak najgłębiej się dało w komputerze w pracy, by nikt nie zorientował się, że na nocnych zmianach pisze recenzje, zamiast pracować, w sumie mnie nie dziwi, ale w domowym laptopie trzymam wszystko w jednym folderze i nie mam pojęcia jak to się stało, że jej tam po prostu nie widziałam. Na swoje usprawiedliwienie mogę tylko dodać, że jestem blondynką i to do tego ciemną ;)

Jedyne co teraz mogę zrobić to szczerze przeprosić Magdalę Knedler oraz Was że musieliście tyle na nią czekać.

Gdy skończyłam czytać pierwszą część serii Komisarz Anna Lindholm byłam nią zachwycona i nie mogłam się doczekać, kiedy po raz kolejny przeniosę się do mroźnej Szwecji, gdzie razem z Anną i Ingvarem będę szukać kolejnego mordercy. Jednak niestety się nie udało…

Wszystko dlatego, że Magdalena Knedler przeniosła akcję powieści „Nic oprócz milczenia” do Włoch, a dokładniej do romantycznej Wenecji.

Anna, chcąc zapomnieć o ostatnich trudnych miesiącach jej życia postanawia nagle zniknąć z własnego domu. Zostawiając przy tym w święta wszystkie bliskie jej osoby. Wybrała Wenecję, piękne i romantyczne miejsce pewnie właśnie dlatego to tu w domu Sofii Siatessi kwitł romans jej męża ze słynną śpiewaczką operową. Po to, by zobaczyć ten właśnie dom, w podróż wybrała się komisarz Lindholm, wtedy nie wiedziała jak wyprawa zmieni jej życie…

Jak już wspomniałam Anna wybrała się do Wenecji dość niespodziewanie i bez żadnego planu, zrozumiałe jest, więc że nie planując podróży z wyprzedzeniem nie planowała również gdzie się zatrzyma. Przed szukaniem noclegu na ostatnią chwilę uratowała ją właścicielka małego antykwariatu Lucrezia Doldano. Pozwoliła u siebie zamieszkać jak długo szwedzka polka będzie tego potrzebować, w zamian za pomoc w prowadzeniu biznesu który, nie był jej ukochanym zajęciem. Nie wiedziała wtedy jak duży błąd popełniła pozwalając komisarz Lindholm wejść do swojego życia.


W pierwszy dzień karnawału miało odbyć się huczne przyjęcie w domu jubilera Luigiego Maccaroniego. Całe miasto wiedziało, że gospodarz przygotował wielką atrakcję dla swoich gości. Teatralne spalenie kobiety-kukły symbolizujące koniec karnawału było niegdyś tradycją we Włoszech. Macaronii pragnął ją przywrócić. Nie pytajcie mnie, dlaczego chciał symbolizować koniec zabawy w dniu jej rozpoczęcia w dalszym ciągu nie wiem co sobie myślał. Jednak każdy miejscowy chciał uczestniczyć w tym wydarzeniu i zrozumiałe jest to również panna Doldano chciała to zobaczyć. Oczywiście razem z Anną, Lucrezia jako miejscowa zna miasto jak własną kieszeń, więc postanowiła dostać się tam jak najkrótszą drogą ciągnąc za sobą komisarz Lindholm. W jednej z Weneckich uliczek natknęły się na zwłoki tajemniczego gondoliera. Anna poczuła znajomy dreszcze emocji i nie mogąc się pohamować zaczęła działać:

„(…) Anna zgarnęła falbany i zastygła nad szkarłatną kałużą. Powoli wodziła wzrokiem po twarzy mężczyzny, jego regularnych rysach, wysokim czole, kształtnym nosie i ostro zarysowanej żuchwie. Komiczny strój Poliszynela z wypchanym brzuchem i garbem nie do końca zdeformował atletyczną sylwetkę. (…)”

Oczywiście postępowanie Anny nie spodobało się tutejszej policji, a w szczególności Commissario Antonio Valliemu, który słysząc nazwisko Lucrezii jako zgłaszającej przestępstwo wiedział, że kryje się za tym coś więcej, postanowił to sprawdzić, zająć się tą sprawą i tymi dwiema kobietami…

W tym samym czasie w domu Maccaroniego odbywało się już przyjęcie, kukła została podpalona. Jednak Livia Foscari po chwili zorientowała się, że coś jest jednak nie tak, zapach, który towarzyszył niszczeniu lalki był inny niż ten, którego się spodziewała, a to dlatego, że jej mąż nie podpalił stosu z kukłą tylko martwą kobietą…

Valli zabrał Annę do pałacu, w którym doszło do tragicznego zdarzenia, postanowił wykorzystać jej umiejętności obserwacji oraz doświadczenie, które zdobyła pracując w szwedzkiej policji. Nie musiał prosić jej o pomoc, gdyż sama chciała dowiedzieć się jak to się stało, że jednego wieczoru w tym pięknym mieście popełniono aż dwie straszne zbrodnie.

Czy coś je łączyło? Kim są zabici i czy mieli ze sobą coś wspólnego? W jakich okolicznościach zginęli i dlaczego? Co wiedzieli? Kto i z jakich powódek chciał ich uciszyć?

Anna i Antonio starają się znaleźć odpowiedzi te i inne pytania współpracując, dzieląc się swoimi doświadczeniami zawodowymi. Czas, który razem spędzają wpływa również na ich relacje która niepostrzeżenie zmienia się w coś niespodziewanego dla nich samych, jak również dla czytelników. Tak różne osobowości łączą siły, by rozwiązać te skomplikowane sprawy oraz skomplikować swoje życie osobiste jeszcze bardziej.

Muszę przyznać, że jest mi z tego powodu bardzo smutno, bo ja w dalszym ciągu jestem w #TeamIngvar. Czeka nas jeszcze jedna część tej serii i głęboko wierze, że wszystko wróci na właściwe tory.

Jest jednak jeden plus tego, iż zagubiłam tę recenzje. Dziś siadając do jej edycji znów sięgnęłam po książkę, przekartkowałam ją, historia na nowo dla mnie odżyła. I to na kilka dni przed premierą ostatniej części serii zatytułowanej „Nic oprócz Śmierci”. Teraz wiem, że początek kwietnia spędzę jak na szpilkach czekając na tą właśnie pozycje.

Liczę, że znajdę tam odpowiedź na kilka pytań, które kotłują się w mojej głowie od dnia, gdy skończyłam czytać „Nic oprócz strachu” a w „Nic oprócz milczenia” ich nie znalazłam.

Za możliwość przeczytania dziękuje Wydawnictwu Czwarta Strona.
Link do recenzji
http://kobiecerecenzje365.blogspot.com/2017/04/nic-oprocz-milczenia-magdalena-knedler.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wszystko za Everest

Krakauer rzetelnie i w dobrym stylu przedstawił wydarzenia owej tragicznej w skutkach wyprawy, mimo że pokazuje wiele pozornie błahych elementów cod...

zgłoś błąd zgłoś błąd