Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dzieje Tewji Mleczarza

Tłumaczenie: Anna Dresnerowa
Seria: Biblioteka Klasyki
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
7,34 (227 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
16
9
28
8
55
7
70
6
42
5
11
4
3
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ganc Tewie der Milchiker
data wydania
ISBN
8373843167
liczba stron
176
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Tewje Mleczarz, bohater znany na całym świecie z musicalowej wersji powieści zatytułowanej Skrzypek na dachu miał zapewne swój żyjący pierwowzór. Alejchem nadał jednak tej postaci cechy uniwersalne, które sąsiadują z typowo żydowskimi. Tewje to człowiek ujmujący swoją prywatną filozofią, dobrocią i przyjaznym stosunkiem do otoczenia, a także swoistym poczuciem humoru, które doceniono w wielu...

Tewje Mleczarz, bohater znany na całym świecie z musicalowej wersji powieści zatytułowanej Skrzypek na dachu miał zapewne swój żyjący pierwowzór. Alejchem nadał jednak tej postaci cechy uniwersalne, które sąsiadują z typowo żydowskimi. Tewje to człowiek ujmujący swoją prywatną filozofią, dobrocią i przyjaznym stosunkiem do otoczenia, a także swoistym poczuciem humoru, które doceniono w wielu krajach świata.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 136
Książkowe powroty | 2017-05-15
Na półkach: Przeczytane

„Skrzypek na dachu“ to jeden z nielicznych filmów, które widziałam kilka razy - zawsze z ogromną przyjemnością. Nieraz wzruszały mnie te same sceny, przepiękna muzyka czy fantastyczna scenografia. Kiedy więc dowiedziałam się o istnieniu książki, wiedziałam, że będę musiała ją przeczytać. Podczas ostatniego urlopu w domu nareszcie udało mi się spełnić marzenie. Z jakim rezultatem? Zapraszam do lektury.

„Dzieje Tewji Mleczarza“ (wciąż niejasna jest dla mnie odmiana tego imienia w języku polskim) to książka napisana między 1894-1914 r. (według różnych źródeł) przez Szolema Alejchema, pisarza żydowskiego urodzonego na terenach dzisiejszej Ukrainy. Z pewnością nieprzypadkowo akcja powieści dzieje się właśnie na tych ziemiach. Tytułowy Tewje, ubogi mleczarz mieszkający w niewielkiej wsi wraz z żoną i siedmioma córkami, wiedzie dość spokojne, choć niepozbawione trosk życie. Jego losy przestawione są w postaci listów, pisanych przez niego do autora książki. Opisuje on w nich fragmenty swojego życia – chaotycznie, dość rozwlekle, z mnóstwem dygresji i pojawiającymi się co kilka zdań cytatami z Tory – oraz wydarzenia, które zaważyły na jego obecnym położeniu. Tewje, mimo braku wykształcenia, uważa się za człowieka światłego, znającego tajniki religii żydowskiej oraz zasady rządzące światem. Uwielbia marzyć o pieniądzach i bogactwie, jest oddany rodzinie i Bogu oraz wierzy, że nic nie dzieje się bez przyczyny.

Choć marzy o dostatnim życiu oraz odpowiednich mężach dla swoich siedmiu córek, Mleczarz musi stawić czoła zmieniającym się czasom oraz buntowi dzieci, pragnących samodzielnie decydować o swojej przyszłości. Tewje stopniowo stara się przystosować do otaczającej rzeczywistości oraz wspierać swoje córki. Niestety cena, jaką przychodzi im zapłacić za wolność, jest często bardzo wysoka.

Gdy czytałam „Dzieje...“ wydawało mi się, że siedzę obok Tewjego (Tewji?), który opowiada swoją historię właśnie mnie. Nie przypomina ona typowej powieści epistolarnej – wstawki takie jak „powiadam“, „mówię“ itd. charakterystyczne są raczej dla języka mówionego i zdecydowanie zmieniają sposób narracji:

– Gałązka raz zerwana z drzewa musi – powiadam – uschnąć! Liść – mówię – który spadł z drzewa, musi zbutwieć, i więcej – powiadam – nie mów ze mną o tym, albowiem „aż do tego miejsca mówi się w Wielką Sobotę!“.

Przyznaję, że te przerywniki chwilami dość skutecznie utrudniały mi czytanie i od pewnego momentu automatycznie omijałam je wzrokiem...

Na pełną recenzję zapraszam na blog:
http://ksiazkowepowroty.blogspot.de/2017/05/szolem-alejchem-dzieje-tewji-mleczarza.html

:)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zgiełk czasu

Świetna proza, doskonale osadzona w realiach historycznych, gęsta atmosfera, piękny język. Jestem po niedawnej lekturze "Diavolina" György S...

zgłoś błąd zgłoś błąd