Możliwość wyspy

Tłumaczenie: Ewa Wieleżyńska
Seria: Don Kichot i Sancho Pansa
Wydawnictwo: W.A.B.
7,21 (670 ocen i 60 opinii) Zobacz oceny
10
53
9
94
8
142
7
199
6
101
5
40
4
11
3
19
2
6
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Possibilité d'une île
data wydania
ISBN
9788374141567
liczba stron
460
język
polski

Daniel to zawodowy komik, parający się pisaniem skandalicznych skeczy. Jest człowiekiem nieszczęśliwym: pożąda kobiety, której zależy na zaangażowaniu i miłości, a kocha inną, która pragnie wyłącznie seksu. Zmęczony życiem dołącza do sekty klonującej ludzi. Dwa tysiące lat później jego klony ? Daniel24 i Daniel25 ? usiłują odszyfrować zapiski pozostawione przez ich pierwowzór. Porównują swoją...

Daniel to zawodowy komik, parający się pisaniem skandalicznych skeczy. Jest człowiekiem nieszczęśliwym: pożąda kobiety, której zależy na zaangażowaniu i miłości, a kocha inną, która pragnie wyłącznie seksu. Zmęczony życiem dołącza do sekty klonującej ludzi. Dwa tysiące lat później jego klony ? Daniel24 i Daniel25 ? usiłują odszyfrować zapiski pozostawione przez ich pierwowzór. Porównują swoją nowoczesną, wyobcowaną egzystencję z codziennym życiem człowieka na początku XXI wieku. Obietnica nieśmiertelności, która zdaniem autora stoi u źródła wszelkich religii, aczkolwiek sprowadzona do nieograniczonego przedłużania materialnego życia, zostaje zrealizowana dzięki klonowaniu. W świecie zachowujących wieczną młodość ludzi przyszłości nie ma jednak miejsca na wzajemne relacje, zanika nie tylko miłość, ale i seks, bohaterowie są całkowicie samowystarczalni i porozumiewają się wirtualnie.Recenzje z Możliwości wyspy trafiły na pierwsze strony magazynów literackich wiele miesięcy przed publikacją. Książka ukazała się w kilku krajach jednocześnie. Wydawca francuski sprzedał cały nakład ? 200 tysięcy egzemplarzy w ciągu ośmiu dni od premiery. Autor zapowiada adaptację filmową we własnej reżyserii.

 

źródło opisu: http://www.gwfoksal.pl/

źródło okładki: http://www.gwfoksal.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2016-12-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016
Przeczytana: 04 grudnia 2016

Z Michelem Thomasem ps. Houellebecq, mam ten problem, że jak długo go nie czytam, to w pamięci zaciera mi się to co istotne, a zostaje jedynie wspomnienie pornografa. Zatem świeżo po skończonej lekturze notuję, co następuje: Jak na powieść SF wyjątkowo mało pomysłów powstało w głowie autora, a znaczna większość to dzieło pana Claude Vorilhon ps. Raël, założyciel Ruchu realiańskiego. Houellebecq poszedł na łatwiznę, bo opisał funkcjonującą instytucję oraz głoszone przez jej wyznawców dogmaty. Zmienił tylko kilka imiona i nazw własnych. Cała fabuła rozgrywa się wokół tego, jak by mógł potoczyć się bieg wydarzeń gdyby pan Vorilhon miał rację odnośnie tego, co głosi. Wszystkie akcje prowadzone przez Kościół Elohmicki miały swoje odpowiedniki w świecie rzeczywistym - promowanie antykoncepcyj, GMO, całkowite wyzwolenie seksualne czy budowa Ambasady Kościoła Elohmickiego, która cały czas trwa i ma zostać ukończona w 2035 roku pod nazwą Raeliańska Ambasada dla Istot Pozaziemskich. No i koniec końców - założenie Clonaid, gdzie realianie starają się klonować ludzi. Z tym, że klonowania nie dokonuje pan Dr Miśkiewicz, a pani Dr Boisselier.

Jeżeli przyjąć, że Houellebecq jest monotematyczny i w każdej kolejnej powieści zmienia się tylko tło i bohaterowie, a wątek główny opiera się na określeniu kondycji człowieka współczesnego, to Możliwość Wyspy jest najlepszą wersją przedstawienia owego tematu. Ta monotematyczność i pesymizm to być może tylko poza, przyjęta przez Houellebecqa, aby obok Villona, Celinea czy Geneta, wpisać się na stałe w panteon badboyów literatury francuskiej. Może tak, może nie, może zwyczajnie Smutny Francuz jest humanistą, spodziewającym się po rodzaju ludzkim za wiele, dlatego też wciąż rozczarowanym.

Na koniec, dodam, że w każdej powieści, prócz tematu przewodniego, można wyciągnąć jeszcze inne głębokie i ważne mądrości - w Możliwości Wyspy to będzie ta, wypowiedziana przez Isabelle (str. 29 Wydanie I, 2006r.):
"Wystarczy pamiętać - ciągnęła dalej, wzdychając - że mężczyźni mają jaja. To, że mają fiuta, kobiety wiedzą, wiedzą aż za dobrze; od czasu kiedy mężczyźni zostali sprowadzeni do obiektu seksualnego, dostały po prostu kręćka na punkcie ich członków, ale kiedy uprawiają miłość, w dziewięciu przypadkach na dziesięć, zapominają, że jaja są miejscem bardzo wrażliwym. Czy będzie to masturbacja, penetracja czy laska, trzeba od czasu do czasu położyć rękę na jajach faceta, lekko je musnąć, popieścić albo ścisnąć odrobinę mocniej, wtedy wyczuwasz, że są mniej lub bardziej twarde. To wszystko."

To wszystko.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bunt na Wyspie Potępionych

Szybko się czytało bo duże litery. Fabuła średnia, ale wciągająca. Trochę inna bajeczka dla dzieci ;)

zgłoś błąd zgłoś błąd