Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Okładka książki Zawodowiec

Zawodowiec

Autor:
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Kędzierski Sławomir
tytuł oryginału
Playing for Pizza
wydawnictwo
AMBER
data wydania
ISBN
9788324135004
liczba stron
256
słowa kluczowe
mecz, sława, pamięć
kategoria
Literatura piękna
język
polski
typ
papier
5,81 (291 ocen i 23 opinie)

Opis książki

Rick Dockery budzi się w szpitalu - nie pamięta, po jakiej kontuzji i w jakim meczu... Zawsze jest tak samo. Przez sześć lat zaliczył osiem drużyn i zawsze potrafił zmienić prawie pewną wygraną w totalną klęskę. Fani żądają jego głowy. Dziennikarze nie zostawiają na nim suchej nitki. A prawnik depcze mu po piętach. Tylko jedna drużyna na świecie jest skłonna podpisać z nim kontrakt: Pantery z......

Rick Dockery budzi się w szpitalu - nie pamięta, po jakiej kontuzji i w jakim meczu... Zawsze jest tak samo. Przez sześć lat zaliczył osiem drużyn i zawsze potrafił zmienić prawie pewną wygraną w totalną klęskę. Fani żądają jego głowy. Dziennikarze nie zostawiają na nim suchej nitki. A prawnik depcze mu po piętach.

Tylko jedna drużyna na świecie jest skłonna podpisać z nim kontrakt: Pantery z... Parmy. Ale gdzie, u diabła, jest ta Parma? We Włoszech wszystko jest inne i dziwne - ludzie, zwyczaje, jedzenie, a zwłaszcza drużyna składająca się z samych amatorów. Lecz to właśnie dzięki nim zawodowiec odkrywa przyjemność gry. I uświadamia sobie, że ten zaskakujący na każdym kroku kraj słonecznych krajobrazów, wspaniałej kuchni i wina, i serdecznych ludzi umiejących cieszyć się życiem, to nie tylko krótki przystanek na kolejny sezon...

 

pokaż więcej

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 203
fulmir | 2014-02-04
Przeczytana: 03 lutego 2014

Podczas czytania tej książki byłem zaskoczony, że Grisham może napisać powieść o futbolu amerykańskim i że tak dobrze mu to wyjdzie. Książka jest dość miłą odskocznią od thrillerów prawniczych, którymi do tej pory raczył nas pisarz. Jej fabuła w skrócie opowiada o tym jak gracz w futbol Rick Dockery po kolejnym nieudanym meczu w kraju jest już zasadniczo "spalony" i jego agent proponuje mu wyjazd za granicę, do Włoch. Oczywiście włoska liga futbolu amerykańskiego nie cieszy się w swej ojczyźnie popularnością i tamtejsi zawodnicy grają głównie dla przyjemności. Rick powoli odnajduje się w nowej drużynie (Pantery z Parmy) i poznaje tamtejszą kulturę, jedzenie, zabytki.
Czytanie było dla mnie duża przyjemnością, mimo, że nie jestem fanem sportu opisanego w książce. Od samej gry bardziej interesowały mnie emocje jakie jej towarzyszyły, niezwykła atmosfera rozgrywki. Do tego mamy w książce całe góry wspaniałego jedzenia, hektolitry piwa i wina, ciekawe zabytki a nawet wizytę w ope...

książek: 268
Dama_Karo | 2012-11-12
Na półkach: Przeczytane

Dla mnie to nie Grisham... Im dłużęj czytałam tym szerzej miałam otwarte oczy ze zdziwienia, że mógł napisać takiego gniota. Fabuła? Żadna. Akacja? Żadna. Bohater? Dno! Przeczytałam na siłę... Za dużo o futbolu, za dużo przemyśleń, za mało akcji, bohater nudny i przewidywalny, część wątków zupełnie niepotrzebna. Czytając czekałam aż w końcu coś się stanie i się niestety nie doczekałam. NIE polecam, chociaż Grishama lubię.

książek: 1108
carmaniola | 2014-01-09

Sięgnęłam po następną pozycję Grishama z nadzieją na dobry thiler prawniczy. Wcześniej nie zapoznałam się z książką - bo i po co, przecież to jeden z moich ulubionych autorów. Po przeczytaniu kilkunastu stron pomyślałam, że sprawa rozgrywć będzie się w światku futbolu amerykańskiego. Ale niestety, jest to historaia gracza, zawodowca, nieudacznika. Ksiązka najeżona wręcz zwrotami z futbolowego boiska w języku angielskim (w dodatku wszystkie 114 przypisy znajdują się na końcu i nie chce się do nich zaglądać). Znaczna część zawartości to opisy meczów - sport u nas mało znany więc właściwie nie wiadomo o co chodzi. Wątek obyczajowy nijaki. Nie polecam , szczególnie Paniom.

książek: 344
Kurebayashi | 2014-02-28
Na półkach: John Grisham, Przeczytane
Przeczytana: 27 lutego 2014

książkę muszę rozpatrywać na dwa sposoby. Pierwszy aspekt to futbol amerykański, którego nawet nie próbowałam rozumieć, przy każdej relacji z meczu ślizgałam się przez tekst, jako fanka piłki nożnej cieszyłam się, że przypisy do zawodowych terminów były na końcu książki, po prostu je ominęłam.

ale historia głównego bohatera to inna sprawa, młody mężczyzna pełen marzeń o profesjonalnej karierze, który po wielu niepowodzeniach trafia do miejsca gdzie ludzie mają zupełnie inne priorytety, a kochają sport równie mocno jak on. Coś co miało być zesłaniem, sprawiło, że Rick dojrzał jako zawodnik i człowiek. Dodatkowym smaczkiem są kulinarne i zabytkowe uroki Italii.

książek: 1298
Goszarda | 2014-10-19
Na półkach: 2014, E-book, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 października 2014

UWAGA!!! Książka tylko dla znawców lub miłośników rugby!!! Na tej grze się nie znam i znać się nie chcę więc szczęka mnie bolała od ziewania podczas opisów meczów rugby - a było ich niemało... Poza tym ponad 100 odnośników do objaśnień znaczeń terminów używanych w rugby(!!!), których oczywiście nie czytałam - aż taka ciekawa nie byłam! Tylko opis uczty w stylu włoskim zapadł mi w pamięć, bo rzeczywiście miałam kłopot z nadczynnością ślinianek...XD

książek: 76
Błąd | 2013-08-23
Na półkach: Przeczytane

W ogóle nie rozumiem o co chodzi w futbolu amerykańskim, a co gorsza po przeczytaniu tej książki nic się nie zmieniło :p
Mimo,że nie bardzo rozumiałam o co chodzi,gdy był opis jakieś akcji, książka i tak mi się podobała, miło się czytało. Może nie jest specjalnie głęboka, nie ma drugiego dna itd. ale przyjemna ;)

książek: 142
Paulina | 2013-06-03
Na półkach: Przeczytane

Dużo fachowych zwrotów dotyczących futbolu, który bądź co bądź nie jest zbyt popularny. Na końcu książki autor zamieścił przypisy, które zajmują prawie siedem stron. Dla prawdziwego żółtodzioba w tej dziedzinie, to może być meczące, ale dla miłośnika tego sportu na pewno książka będzie bardzo ciekawa. Lubię książki, w których akcja dzieje się we Włoszech i to druga książka tego autora, którą miałam okazję przeczytać i akcja działa się we Włoszech. Autor opisuje także panoramę Włoch, wspomina o zabytkach i krótko je opisuje, tak samo rzecz ma się potraw. Zwykła książka obyczajowa, nie porywa, ale można przeczytać.

książek: 1276
deana | 2010-07-15
Na półkach: 2010, Przeczytane
Przeczytana: 15 lipca 2010

Bardzo schematyczna książka: przeciętny zawodnik po beznadziejnym sezonie trafia do jeszcze gorszej drużyny by razem z nią zgarnąć wszystko. Mimo to nieźle się czyta. Grisham jeszcze raz pokazuje że potrafi pisać nie tylko książki z salą sądową w tle.

książek: 3
Kelrik | 2014-02-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 lutego 2014

Książkę zarekomendował mi przyjaciel, ale długo leżała na półce. Nadszedł jednak jej czas. Czytałem ją głównie gdy mój starszy 2,5 letni syn oglądał bajkę na tablecie przed snem. Lubię sport i dosyć łatwo się wciągnąłem. Futbol amerykański znam średnio, nie rozumiem np. punktowania zdobytych jardów. Rozumiem jednak czemu Amerykanie tak się ekscytują tym sportem skoro potrafią o nim robić dobre filmy. Grisham napisał niezłą książkę. Myślę, że dla fanów tego sportu ta książka może być wyjątkowa. Grisham umiejętnie połączył włoskie klimaty z tematyką sportową. Mecze trzymały w napięciu, a opisy potraw sprawiały, że byłem głodny. Nie jest to wielka literatura, ale przyjemne czytadło.

książek: 38
Bogusia | 2011-08-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 czerwca 2011

Tytuł orygniału "Plaing for pizza" bardzo mi się podoba i lepiej pasuje do treści książki.
Główny bohater Rick Dockery zawodowy gracz footballu amerykańskiego był już chyba we większości drużyn w Ameryce, a po ostatnim występie, w którym w 10 minut pozbawił swoją drużyne zwycięstwa w finałowym meczu, żadna amerykańska drużyna nie jest nim zainteresowana.
I wtedy przygarniają go Pantery z Parmy, które są szczęśliwe, że maja pierwszego we Włoskiej lidze zadowodowego gracza NFL. A Rick jest zadowolony, że przynajmniej chwilowo uciekł od amerykańskich problemów.
Grisham barwnie opisuje Włochy, włoską kuchnię (Rick jest zapraszany przez współgraczy na sute posiłki), operę i włoskie rozgrywki. Podobnie jak Austin czasem trochę się naigruje ze swojego bohatera niestrudzonego wielbiciela cheerliderek i kobiecej urody, ale robi z sympatią. A książka jest jak Włochy w niej - piękna.


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Trudi Canavan
    45. rocznica
    urodzin
    Szczęśliwe zakończenie to luksus na jaki może pozwolić sobie fikcja.
  • Michael Crichton
    72. rocznica
    urodzin
    Każde odkrycie jest gwałtem na naturze.
  • Leszek Kołakowski
    87. rocznica
    urodzin
    Czas jako substrat ludzkiego doświadczenia nie daje się skonceptualizować (w sensie redukcji do terminów bardziej pierwotnych). Jeśli postrzegamy go jako niekończące się samounicestwienie, cały świat doświadczenia z braku substratu zapada się w nicość. Absolut może służyć ocaleniu świata, uratować g... pokaż więcej
  • Gianni Rodari
    94. rocznica
    urodzin
    Każde dziecko, które przychodzi na świat, wie, że cały świat jest jego i nie musi zań płacić ani grosza, musi tylko zakasać rękawki, wyciągnąć rączki i go sobie wziąć.[z bajki "O kupowaniu Sztokholmu"]
  • Aravind Adiga
    40. rocznica
    urodzin
    biedni marzą, by mieć pod dostatkiem jedzenia i wyglądać, jak bogaci, a .... bogaci? Żeby schudnąć i wyglądać, jak biedni
  • Randy Pausch
    54. rocznica
    urodzin
    Czas jest wszystkim, co masz ... i pewnego dnia może się okazać, że masz go mniej, niż sądzisz.
  • Laurie Halse Anderson
    53. rocznica
    urodzin
    Chcę biec, lecieć, bić skrzydłami tak mocno, aby nie słyszeć niczego poza łomotem własnego serca.
  • Marcin Meller
    46. rocznica
    urodzin
    Pani pokazała jelenia i zapytała nas, kto wie, jak nazywa się zwierzę. Ja wiedziałem, więc się ochoczo zgłosiłem i powiedziałem, że Lenin. Pani się stropiła i powiedziała, że chyba coś mi się pomieszało, bo to jeleń, a wielki Lenin, Włodzimierz Iljicz to człowiek, (...). Na co ja buńczucznie, że to... pokaż więcej
  • Théophile Gautier
    142. rocznica
    śmierci
    Zdaje mi się, jak gdyby moje ciało stało się przepuszczalne, moje ja uciekało z niego tak jak woda przez sito. Czuję, że się roztapiam we wszechbycie, z trudem odróżniam siebie od świata, w który się zapadam. Życie, którego - o ile tylko mogę - odgrywam zwykłą pantomimę, aby nie martwić krewnych i p... pokaż więcej

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd