Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Paw królowej

Wydawnictwo: Lampa i Iskra Boża
5,8 (1481 ocen i 120 opinii) Zobacz oceny
10
63
9
117
8
154
7
281
6
290
5
213
4
72
3
145
2
31
1
115
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9798389603202
liczba stron
156
słowa kluczowe
Nagroda literacka Nike
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

Paw Królowej to opowieść dziejąca się współcześnie w Polsce, w odróżnieniu od bestsellerowej Wojny polsko-ruskiej... nie na prowincji lecz w Warszawie. Dorota Masłowska wykreowała nową galerię pełnych humoru postaci, z których zabawnymi przygodami z pewnością zaprzyjaźnią się czytelnicy. Autorem okładki oraz licznych ilustracji jest tym razem Maciej Sieńczyk, artysta znany z komiksów...

Paw Królowej to opowieść dziejąca się współcześnie w Polsce, w odróżnieniu od bestsellerowej Wojny polsko-ruskiej... nie na prowincji lecz w Warszawie. Dorota Masłowska wykreowała nową galerię pełnych humoru postaci, z których zabawnymi przygodami z pewnością zaprzyjaźnią się czytelnicy. Autorem okładki oraz licznych ilustracji jest tym razem Maciej Sieńczyk, artysta znany z komiksów drukowanych w miesięczniku Lampa .

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 181
xkairix | 2012-06-14
Na półkach: Przeczytane

„Była sobie raz królewna…”

… a dziś jest królowa. W zasadzie to Paw królowej autorstwa Doroty Masłowskiej, która zasłynęła już wcześniej w świecie literatury Wojną polsko-ruską pod flagą biało-czerwoną – niezwykle kontrowersyjną, pierwszą w Polsce powieścią „dresiarską”. Młodej pisarce nie wróżono wielkiej kariery. Po sukcesie Wojny polsko-ruskiej… panowała opinia, iż Masłowska nie stworzy już nic bardziej oryginalnego, przypięto jej etykietkę „pisarki jednej książki”.

Jakże niesłuszne i krzywdzące okazały się owe głosy! Oto na arenę literacką powróciła w wielkim stylu MC Doris na rowerze nieznanej marki „Kolbe”, znów „jest na flow” 1, dzięki Pawiowi królowej – absolutnemu novum – pierwszej polskiej powieści hiphopowej.

Zgoła nieprzypadkowy jest tytuł owej recenzji, gdyż celowo nawiązuje on do przynależności gatunkowej dzieła Masłowskiej. Jest to fragment dziecięcej kołysanki, ma charakter meliczny, podobnie jak Paw królowej. Czytając powieść, momentami nie można się powstrzymać od „rymowania” jej, chociażby tylko w myślach. Sama Masłowska nazywa swój tekst piosenką:

„Ta piosenka powstała za z Unii Europejskiej pieniądze. Zawiera praktyczne informacje uprościć jej odbiór maksymalnie mające, aby czytelnik mógł zamiast czytania jej telewizję oglądać, a jednocześnie w publicznym dyskursie biorąc udział, od nikogo nie czuć się gorszy, czy że coś przed nim zatajono”2.

Oprócz tego w tekście pojawiają się fragmenty piosenek, które dodatkowo potęgują muzyczny charakter powieści. Co ciekawe, Masłowska nie nawiązuje do hitów nurtu mainstreamowego, przywołuje w tekście utwory grup mniej znanych, jak np. Unkle (Rabbit In Your Headlights), co jest absolutnym smaczkiem dla fanów muzyki niszowej. Ponadto, jak

1 flow – w slangu hiphopowym oznacza wirtuozerię, wysoką klasę i prestiż twórcy. W tekście oznacza ponowne wzniesienie się na wyżyny pisarskie.

2 D. Masłowska, Paw królowej, Warszawa 2005.





na dobrą piosenkę przystało, Paw królowej również posiada swój refren, który jest jednocześnie zwrotem do czytelników:

„Hej ludzie, odłóżcie te noże, ona nie napisała nigdy żadnej książki, spokojnie, odłóżcie z ręki stolec, gówno nie ucieknie, gówno poczeka na lepszą osobę, dobrego gówna swojego nie będziesz przecież marnować na gospodynię domową, co po domu chodzi, wlekąc za sobą odkurzacza odwłok i niby coś robi, ale jak ma coś robić, powiedz człowieku jak masz zrobić cokolwiek, jak nikt nie widzi tego, jak nikt nie patrzy na to co robisz, jak siedzisz w domu.”3

W tytule recenzji umyślnie zestawione zostały ze sobą królewna – jako symbol cnej przeszłości („była”) - z królową, w dodatku pawiującą – dla oznaczenia zdemoralizowanej teraźniejszości („jest”). Warszawa zostaje ukazana jako świat upadłych wartości, postępującej degrengolady, pełnej brudu i smrodu nowoczesności. Pozostając w klimacie hiphopowym, Pawia królowej nazwać można swoistym dissem4 na współczesną Polskę. Pisarka w groteskowy sposób przedstawia sylwetki bohaterów, rzecz by można, iż reprezentantów Polski medialnej – wątpliwej sławy wokalistę Stanisława Retro, który wszelkimi siłami próbuje utrzymać się w artystycznym świecie, jego dziewczynę Annę Przesik – „poetkę neolingiwstkę”, otyłego dziennikarza Maka Roberta, Katarzynę Lep, która przyjechała do Warszawy odnieść sławę jako modelka, a skończyła w spożywczaku, brzydką Patrycję Pitz oaz menedżera Szymona Rybaczko. Wymienione postaci zostały przedstawione w negatywnym świetle. Masłowska nie oszczędziła nikogo. Atakuje „Warszawkę”, wytykając jej wady i genialnie naśladując styl, a w konsekwencji obnażając wszelkie słabości nowoczesności.

Pod adresem Masłowskiej padają zarzuty, iż Paw królowej to jeden wielki bełkot. Ależ oczywiście, że bełkot! Iście bełkotliwy bełkot, którym włada polskie nowoczesne społeczeństwo. Czytelnicy twierdzą, że tej powieści wprost nie da się czytać, po czym zamykają książkę, wychodzą z domu i co słyszą, jak mówią? No właśnie, to samo i tak samo… Czas odłożyć rzekomą cnotę na bok i spojrzeć prawdzie w oczy - b e ł k o c z e m y!

3 Ibidem.

4 diss – obraźliwy atak słowny.



My wszyscy, nie tylko Masłowska w Pawiu. Nie przyprawiajmy jej naszej wspólnej gęby, nie czyńmy jej kozłem ofiarnym.

O zjawisku bełkotu w ponowoczesności pisze również Przemysław Czapliński w Polsce do wymiany5, odnosząc się do kresu wielkich narracji – prawdy i wolności. Czapliński zauważa, że owe narracje rozproszyły się w nowoczesnej Polsce. Zamiast tego mamy ogrom małych narracji, który świadczy o rozpadzie tożsamości zbiorowej. Możemy zaobserwować, może nieco na wyrost, ponowoczesne pomieszanie języków (nie tylko literackich) na naszej polskiej wieży Babel, czyli jednym słowem bełkot.

Ale za to jak bezbłędnie ukazany bełkot! Autorka Pawia królowej ma niezwykłe ucho, które doskonale rejestruje i odtwarza polską mowę w swej cudownej, bądź przebrzydłej różnorodności. Można by ją wręcz nazwać „dzisiejszym Bolesławem Prusem”, gdyż równie mistrzowsko jak Prus w Lalce, autorka w swej powieści hiphopowej indywidualizuje język bohaterów. Dialogi postaci Pawia królowej cechuje realizm językowy, przypominają one naturalną mowę. Masłowska buduje proste zdania, używa potocznego, a często też wulgarnego słownictwa, wypowiedzi bohaterów nacechowane są emocjonalnie. Posługuje się też stylizacją środowiskową (mowa starszej pani, łamany angielski sprzedawczyni, czy też slang hiphopowy).

W tekście utworu padają słowa samej Masłowskiej na propozycję napisania książki: „halo, ja w to wchodzę”6, na co ja odpowiadam: „halo, ja to kupuję”!

5 P. Czapliński, Polska do wymiany, Kraków 2009.

6 D. Masłowska, Op. cit.







Ta recenzja powstała za Uniwersytetu Gdańskiego pieniądze,

które powinny być przeznaczone na Wydział Neofilologiczny,

a nie na polonistyczną nędzę.

Jeśli konieczność lektury spowodowała u ciebie trudności,

a głupota autora przenikła aż do szpiku kości,

to nie miej już wątpliwości,

że „twór” ten został napisany przez leniwą studentkę,

niemocy twórczej i marazmu intelektualnego agentkę.

Ona śmie się ponadto nazywać szkolnictwa reformy ofiarą,

w której znajomość rozdziałów Sklepów cynamonowych wykształcenia wyższego jest miarą.

Autorka powyższego bełkotu pozbawiona jest jakichkolwiek zdolności,

a przede wszystkim urody.

Prosi li tylko o gest pobłażliwości

na jej błazeńskie pisarskie metody.

Kłosowska

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nocne czuwanie

No cóż, absolutnie nie zgadzam się z tymi, którzy twierdzą, że jest to powieść nudna i przegadana. Do mnie trafiła. Prawda - może i feministyczna, ale...

zgłoś błąd zgłoś błąd