Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ludzie bezdomni

Seria: Arcydzieła Literatury Polskiej
Wydawnictwo: Zielona Sowa
5,5 (10104 ocen i 295 opinii) Zobacz oceny
10
146
9
343
8
609
7
2 053
6
2 156
5
2 283
4
803
3
1 139
2
211
1
361
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788374357302
liczba stron
246
słowa kluczowe
Judym, Podborska, modernizm
kategoria
klasyka
język
polski

Inne wydania

Powieść autorstwa Stefana Żeromskiego, napisana w 1899 roku w Zakopanem.
Opisuje życie i działalność społeczną młodego lekarza Tomasza Judyma oraz dzieje jego miłości do Joanny Podborskiej. Powieść osadzona jest w realiach końca XIX wieku i pokazuje idee pracy dla ludu oraz osobistego poświęcenia.

 

książek: 26218

W powieściach Żeromskiego można zauważyć pewną zależność. O ile występuje w nich całkiem sporo fragmentów interesujących oraz takich, które łatwo i szybko się czyta, to znaczącą część jego dzieł wypełniają albo niemiłosiernie rozwlekłe opisy przyrody (tak, tak, wiem, że impresjonistyczne opisy to wyznacznik epoki, w której autor tworzył, no ale…), albo wydarzenia oderwane od głównej ścieżki fabuły. Według mnie jest to cecha strasznie irytująca, bo gdy już zdążę pomyśleć: „Hmm, właściwie to ten Żeromski nie jest wcale taki zły”, nagle natrafiam na dziesięć stron, przez które ledwo udaje mi się przebrnąć. Tak też było z „Ludźmi bezdomnymi”.
Powieść ta opowiada głównie o losach Tomasza Judyma, lekarza pochodzącego z niższej warstwy społeczeństwa i przez to obarczonym kompleksem wprawiającym go w przeświadczenie, że jest gorszy od innych. Ma jednak silne poczucie misji i stara się iść w zaparte, udowadniając swoje tezy i próbując zmieniać świat ludzi biednych. Na jego drodze pojawia się, niestety, szereg utrudnień, które uniemożliwiają mu swobodne działanie. Rozczarowany praktyką lekarską w Warszawie, Judym przenosi się do ośrodka leczniczego w Cisach, gdzie ma okazję lepiej poznać kolejną istotną bohaterkę, Joannę Podborską. Ich gwałtowne rozstanie da początek perypetiom głównego bohatera w Zagłębiu, gdzie Judym na nowo oddaje się swojej jakże szlachetnej misji.
Właściwie „Ludzie bezdomni” to nie jest zła książka. Wymaga z pewnością niemałego zapasu cierpliwości, kiedy na przykład przychodzi nam zmierzyć się z obszernym fragmentem pamiętnika Podborskiej, wypełnionym pesymistycznymi wizjami świata, tęsknotą i wrażeniem, że wszystko dokoła jest do cna beznadziejne. Są też męczące chwilami opisy przyrody, które w najgorszym wypadku można ewentualnie pominąć bez większej straty dla czytelnika. Z drugiej strony można w tej powieści znaleźć kilka ciekawych wątków: praca Judyma w Warszawie, wyjazd do Cisów, sytuacja uboższych warstw społecznych, odrobinę irytująca, ale w gruncie rzeczy nawet i trochę komiczna podróż Judymowej do Szwajcarii (dla ciekawych, jak wyglądało życie Polaków na emigracji sto lat temu), czy też cały wątek Korzeckiego.
Spotkałam się kiedyś ze stwierdzeniem, że dzieła Żeromskiego są jak „reklamy Polsatu” – więcej w nich ględzenia o niczym, niż konkretnej akcji. Cóż, pewnie wiele osób poprze ten pogląd, ale mimo wszystko ja zachowam choć trochę optymizmu – da się przez te „reklamy” przebrnąć, a od czasu do czasu nawet bardziej zainteresować.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
The Hitch Hiker's Guide To The Galaxy: A Trilogy in Five Parts

Trafiłem na wersję audiobookową czytaną przez Stephena Fry'a i Martina Freemana dość przypadkiem. Zdecydowałem się posłuchać, bo widziałem (zresztą te...

zgłoś błąd zgłoś błąd