Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ludzie bezdomni

Autor:
Seria: Arcydzieła Literatury Polskiej [Zielona Sowa]
szczegółowe informacje
wydawnictwo
Zielona Sowa
data wydania
ISBN
9788374357302
liczba stron
246
słowa kluczowe
Judym, Podborska, modernizm
kategoria
klasyka
język
polski
typ
papier
5,46 (9472 ocen i 275 opinii)

Opis książki

Powieść autorstwa Stefana Żeromskiego, napisana w 1899 roku w Zakopanem.
Opisuje życie i działalność społeczną młodego lekarza Tomasza Judyma oraz dzieje jego miłości do Joanny Podborskiej. Powieść osadzona jest w realiach końca XIX wieku i pokazuje idee pracy dla ludu oraz osobistego poświęcenia.

 

Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 847
ravenstag | 2011-02-20
Na półkach: Przeczytane

Słowa nie są w stanie oddać jak bardzo nie znoszę tych stronic...
Proste: praca u postaw = total bullsh*t, a "Żeromskiego liryzmu" nie trawię. Za każdym razem, gdy ktoś zachwyca się przy mnie tą lekturą gdzieś w moim świecie rozdziera się kolejna sosna! *chlip*

książek: 4117

Jeśli pamiętacie tę powieść tylko oczami uczniów, zanudzonych tragicznym wyborem Tomasza Judyma i jego niezrozumiałym poświęceniem - tak naprawdę jej nie znacie:).

Czasami, kiedy czytam powieści Stefana Żeromskiego, mam wrażenie, że czytam czystą poezję, ubraną w szaty prozy. Lub piękną prozę, która jawi się czasami jak poezja.

Jest rozdział tej powieści pt. "O zmierzchu", który mogę czytać po wielokroć i który nigdy mnie nie znudzi. Zawsze, kiedy czytam ten rozdział, przypominam sobie, co poświęcił Judym.

Judymów nie powinno się oceniać. Tak jak nie powinno się oceniać Antygon, Don Kichotów, Konradów i Wallenrodów. Wiem, że to trudne, bo nieraz zdarzało się, że sama nie mogłam powstrzymać mojego zdania na ich temat. Ale nie każdy słyszy tajemniczy głos wewnętrzny, a raczej każdy słyszy go inaczej.

książek: 264
ChicaDeAyer | 2013-10-11
Przeczytana: 2009 rok

Moja relacja z Żeromskim jest naprawdę osobliwa - to chyba jeden z tych nielicznych twórców, który potrafi mnie mocno zmęczyć nad lekturą, by później rozpalić ciekawość. Naprawdę kuriozalne.

I w tym przypadku targały mną sprzeczne emocje. Bo pamiętnik Joasi był naprawdę ciężki do strawienia. Nie przypadła mi ta postać do gustu ani trochę, bo nie lubię tak konstruowanych bohaterek kobiecych. Z kolei spore fragmenty powieści czytało mi się naprawdę rewelacyjnie. Konia z rzędem temu, co wytłumaczy mi ten fenomen. Może wynika to z faktu, że problemy poruszone przez twórcę są mi bliskie. Rozterki tytułowego bohatera i jego dylemat moralny nie pozwoliły mi przejść obok tej powieści bezrefleksyjnie. Podobała mi się też pod względem kompozycyjnym - realistyczne opisy przemawiały do mej wyobraźni, a autor choć odwoływał się do symboliki, świetnie wyważył całość - nie miało się wrażenia przytłoczenia i szafowania alegoriami.

Chyba dalej będę głowić się nad tym fenomenem.

książek: 3476
Książkowo | 2011-11-09
Przeczytana: 2001 rok

Książka uderzająca szczególnie dziś, w czasach niezwykle powszechnego samolubstwa i materializmu. Postać doktora Judyma pokazuje, że można inaczej. Autor uświadamia do jak dalece posuniętej bezinteresowności oraz wyrzeczenia się samego siebie zdolny jest człowiek.

książek: 412
Ludi | 2011-05-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 maja 2011

Największy lekturowy koszmar, jaki przeżyłem. Początkowo Judym idzie, potem dla odmiany jeszcze idzie, cierpi i wrzuca kogoś do stawu.
Temat szlachetny, wykonanie takie, że aż szkoda słów - może tak, może jestem lekturowym heretykiem, doszukującym się w klasycznym pięknie (którego skądinąd niewiele w tej pozycji, albo to ja go grubiańsko nie dostrzegam) czegoś, co da się czytać, ale niestety "Ludzie bezdomni" wymęczyli mnie tragicznie... i przygnębili na dodatek. Nie pamiętam już niemal nic z tego cudownego przesłania, a jeśli bardzo chcieli nam wpoić ideę dobrego, szlachetnego lekarza, mogli dać do obejrzenia "Znachora" - piękny film.

książek: 3176
Danway | 2011-12-15
Przeczytana: 2000 rok

Kolejna niesamowita powieść w dorobku Stefana Żeromskiego, przez wielu nazwana "książką-czynu"...

Tym razem motywem przewodnim jest praca lekarza dla ludzi biednych, którym brakuje podstawowej opieki medycznej... Główny bohater Tomasz Judym podejmuję się misji prawie niemożliwej by leczyć wszystkich, a nie tylko bogatych. Z początku wszystko idzie źle, ale nie poddaje się i ciągle podąża do upragnionego celu... Czytając powieść wierzymy, że mu się uda i w pewnym momencie zaczynamy mu kibicować...

Utwór nie należy do łatwych w czytaniu, jednak można z niego się wiele nauczyć... Postawa Judyma pokazuje nam, że podążając drogą własnych marzeń i celów, nic nie jest nas w stanie zatrzymać...

książek: 463
Dodi | 2014-05-18
Przeczytana: 18 maja 2014

Jak na lekturę szkolną muszę przyznać, że nie jest nawet taka zła.
Co prawda znam jedynie treść po przeczytaniu streszczenia i nie wiem, czy książkę czyta się szybko (bo streszczenie bardzo xD), jednak treść była w miarę przystępna :)

książek: 513
forbes | 2013-12-30
Przeczytana: 30 grudnia 2013

Szczerze to nie wytrwałam do końca... Nigdy nie byłam fanką Żeromskiego, ale dzięki tej lekturze jeszcze bardziej utrwaliłam w sobie tą opinię. Historia sama w sobie jest bardzo piękna i wzruszająca, ale niestety pan Stefan wszystko zepsuł m. in. przez bardzo długie opisy przyrody (nawet 2 strony!). Akcja toczyła się bardzo powoli, chciałam już na początku 'odpuścić' sobie tą książkę, ale dałam jej szansę i żałuję. Myślałam, że Młoda Polska mnie zaskoczy i w końcu z chęcią przeczytam lektury, ale niestety wszystko idzie w złym kierunku...

książek: 410
Marcin | 2015-01-30
Na półkach: Przeczytane

Stefan Żeromski należy do tych luminarzy naszej literatury, o których zwykło się mówić "wielki" na tej samej zasadzie, w myśl której w "Ferdydurke" Witold Gombrowicz oceniał "wielkość" Słowackiego. Ni mniej ni więcej oznacza to, że twórczość Żeromskiego zwykliśmy przeceniać. Mniejsza tu o względy, dla których przynajmniej niektórzy z nas to czynią. Nie umniejszając niczym Żeromskiemu trudno go jednak uznać za pisarza tej samej rangi co wspomniany już Gombrowicz albo choćby Joseph Conrad czy Marcel Proust. Z drugiej jednak strony istnieje tendencja do bardzo powierzchownych interpretacji jego dzieł, w których jego rzeczywista wielkość jakoś się zatraca. W prozie Żeromskiego obecne jest naturalne piękno i powab, są w niej także siła i powaga, bijące z poszczególnych zdań i fragmentów, rzadziej z całości. Pomimo, że zdarzają się w niej kompozycyjne braki, to przecież jest i złożoność postaci, a także pewna narracyjna żywiołowość, które to cechy z powodzeniem te braki rekompensują....

książek: 838
Mavericus | 2010-11-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 marca 2004

Książka o lekarzu, który podobnie jak teraz poświęcając się w pełni pracy i ratowaniu ludzkiego życia wciąż postrzegany jest jako rzadkość. Ile wody upłynie, gdy będą leczyć nas lekarze pełni pasji do tego co robią. Nie wyniośli ani znudzeni, ale pełni wigoru i uśmiechu dla pacjentów. U takich ludzi leczyć się nam trzeba.


Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Terry Pratchett
    67. rocznica
    urodzin
    Kiedy łamiesz zasady, łam je mocno i na dobre.
  • Nelle Harper Lee
    89. rocznica
    urodzin
    Ale ja, zanim będę mógł żyć w zgodzie z innymi ludźmi, przede wszystkim muszę żyć w zgodzie z sobą samym. Jedyna rzecz, jaka nie podlega przegłosowaniu przez większość, to sumienie człowieka.
  • Alistair MacLean
    93. rocznica
    urodzin
    - Słyszałeś o SKGP? - Jasne. Stowarzyszenie Kierowców Grand Prix. - Właśnie. No więc SKGP postanowiło, że dla naszego bezpieczeństwa, zawodników i widzów, należy skreślić Harlowa z listy z listy kierowców Formuły 1. Chcemy, żeby nie miał prawa wstępu na żaden tor w Europie. Wiesz, że on pije? - Kto... pokaż więcej
  • Christian Jacq
    68. rocznica
    urodzin
    ... miłość to taki potok, który znosi wszelkie tamy i zalewa istotę ludzką bez reszty.
  • Ian Rankin
    55. rocznica
    urodzin
  • Roberto Bolaño
    62. rocznica
    urodzin
    Nadszedł dzień, kiedy postanowiłem zerwać z literaturą. Zerwałem. Nie ma w tym kroku żadnej traumy poza poczuciem wolności. To tak, między nami mówiąc, jak przestać być prawiczkiem. Co za ulga! Zerwanie z literaturą, to znaczy zerwanie z pisaniem, by ograniczyć się wyłącznie do czytania!
  • Jan Izydor Sztaudynger
    111. rocznica
    urodzin
    On gotyk, ona barok. Renesans zjawi się za rok.
  • Daniel Passent
    77. rocznica
    urodzin
    My nazywamy tenisówki felony shoes (buty przestępcze), bo oni je często noszą [handlarze narkotyków]. Kurtka skórzana, kosztowna, ale na nogach tenisówki.
  • Sven Lindqvist
    83. rocznica
    urodzin
  • Michael H. Hart
    83. rocznica
    urodzin
  • Lois Duncan
    81. rocznica
    urodzin
    W jakiś sposób wspomnienia radosne bardziej bolą niż wspomnienia smutne, bo dotkliwiej zdajemy sobie sprawę, że należą do przeszłości bezpowrotnie.
  • Stefania Grodzieńska
    5. rocznica
    śmierci
    I wszystko byłoby pięknie, gdybym nie zauważyła skrzywienia na twarzach moich czytelników. Zdaje się, że Wam się to opowiadanie nie podoba... A, przepraszam, co Państwo w tej chwili robią? Przepraszam za wyrażenie, byczą się Państwo, tak? Opowiadania satyryczne się czyta, tak? Znamy takich, co mają... pokaż więcej
  • Ludwig Tieck
    162. rocznica
    śmierci
    Nazbyt często to, co szlachetne i wielkie, bywa zapomniane i poniżane przez ludzi małego ducha.
  • Kazimierz Gołba
    63. rocznica
    śmierci

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd