Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Absolutna amnezja

Wydawnictwo: tCHu doM wYdawniczy
5,5 (224 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
8
8
23
7
54
6
38
5
30
4
22
3
24
2
9
1
13
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788389782144
liczba stron
227
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Trud Marianny jest zatem trudem zapamiętywania. Wokół dziewczynki wiele śladów pamięci: bunkry o żółwiowych kopułach, owady, które nie umieją już latać, opowieści o dawnych czasach, gdy anioły błądziły niekiedy na ziemię. To znaki z różnych porządków historycznego, mitycznego i biologicznego. Ale zyskują zbiorowej lub osobistej. Podstawą do ich odtworzenia jest pamiętnik dziewczynki...

 

Brak materiałów.
książek: 10
ladylemon | 2016-01-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 stycznia 2016

Filipiak proponuje książkę zaangażowaną i jednocześnie bardzo literacką. To przedziwne połączenie, które zaskutkowało oryginalną, nowatorską powieścią - zagadką. „Absolutną amnezję” można czytać z dużą przyjemnością (jeśli zdecydujemy się zachować dystans), ale też z trudnościami (gdy podejmiemy się analizy wątków feministycznych). Wybór nie jest wcale oczywisty. Zależy bowiem od tego, jak zrozumiemy zamiary autorki. Apel, który (zakładam), planowała ona skierować do kobiet słabych, niemogących budować swojego życia, przerodził się w ledwie słyszalny szept tonący w nadmiarze haseł feministycznych i elementów składających się na konstrukcję tej powieści.
Poznajemy Mariannę, dwunastoletnią dziewczynkę mieszkającą w Gdańsku. Bohaterka raz jest przesympatyczną nastolatką, która dobrze się uczy. Kiedy indziej dostrzec możemy jej drugie oblicze: to członkini bandy, dziewczyna zadająca się z niegrzecznymi chłopcami, podstępna smarkula, wagarująca złodziejka. Czasami widzimy w niej kochającą siostrę, innym razem demoniczną istotę czekającą na śmierć własnej babki. To sprawia, że zastanawiamy się, czy mamy do czynienia z powieścią przygodową, czy raczej straszną baśnią.
W życiu bohaterki – Marianny, znaczącą rolę odgrywają jej rodzice. Matka Krystyna nazywana jest tu Niepokalaną (lub Nieutuloną), ojciec natomiast Sekretarzem. Przeszłość (był więziony) nauczyła mężczyznę, że w życiu najważniejsze są określone reguły. Sekretarz sprawuje w domu despotyczne rządy, reprezentuje sobą wszystko, co najgorsze. Traktuje innych z góry lub w ogóle nie zwraca na nich uwagi. Jest silnym mężczyzną, w przeciwieństwie do delikatnej Krystyny, która „[…] jest jak dziecko. Taka bezradna. Taka niedokochana.” Rodzina skonstruowana została schematycznie i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie napierający na czytelnika nadmiar ideologii. W połączeniu z przedziwną formą, całość wydaje się coraz bardziej groteskowa, by ostatecznie przybrać wymiar niemal absurdalny. Problematyka feministyczna, która w latach 90. była nowym zjawiskiem, oglądana z perspektywy kilkunastu lat nie stanowi już czytelniczego wyzwania.
Feminizm razi w oczy na niemal każdej stronie powieści. Słabe kobiety traktowane gorzej, niż rodzinny pies, nie potrafią uciec od systemu. Sprzeciwienie się mężczyznom okazuje się błędem i skutkuje poważnymi konsekwencjami. Przemoc fizyczna, psychiczne tortury, wpajanie despotycznych zasad małym dziewczynkom – takimi wątkami Filipiak zaburza proces płynnej lektury. Dzieje się to za sprawą tendencyjności, która w pewnym momencie bierze górę nad akcją powodując to, czego autorka się nie spodziewała - przestajemy zwracać uwagę na hasła feministyczne. Filipiak chciała krzyczeć, a jedyne co jej się udało, to zniechęcić. Wybieramy więc opcję mniej skomplikowaną – lekturę z dystansem. Odcinamy się od ideologii, by jej kosztem skupić się na formie.
Formie zaskakująco ciekawej. Pod tym względem książka znowu znacząco zyskuje na wartości. „Absolutnej amnezji” wielokrotnie zarzucano przekombinowanie. „Za dużo konceptów, jak na jedną powieść” – pisała Inga Iwasiów. To prawda, wielość pomysłów na przedstawienie formy jest niezaprzeczalna. Poszczególne wątki niespodziewanie zanikają, by już więcej nie powrócić. Są momenty, w których oś powieści z mocnej, określonej prostej, stała się dziesiątkami odcinków o początkach w różnych punktach, bez widocznych końców. Niektóre pomysły to nowatorskie próby, inne są wręcz banalne (np. fragmenty dramatów). Pojawiają się wyśrodkowania tekstu i elementy graficzne (głównie motywy dekoracyjne, m. in. szlaczki przywołujące na myśl pamiętnik małej dziewczynki). Część tekstu zapisana została kursywą, niektóre strony podzielono na dwie kolumny, by prowadzić równoległe narracje z różnych perspektyw. Nie da się ukryć, że wszystko to tworzy chaotyczną, lecz na swój sposób spójną całość. Dzięki eksperymentom na układzie formy, Filipiak uczyniła książkę atrakcyjną i godną uwagi. Chwilami ma się wrażenie, że ta innowacyjna forma doskonale pasuje do zaproponowanej fabuły. Wtedy jednak znów natrafiamy na hasła ideologiczne, a entuzjazm, który zrodził się w nas w czasie pochłaniania eksperymentalnych smaczków, zwyczajnie ulatuje.
Filipiak zaskoczyła czytelników. Kolejnymi detalami, fakturami prozy. Abstrakcyjnymi historiami i rozwiązaniami fabularnymi. Nie wzięła jednak pod uwagę, że zarzucenie czytelnika hasłami, wywoła odwrotny od oczekiwanego efekt. Autorkę zgubiła niemożność określenia własnych zamiarów. Stworzyła nowatorską, bardzo literacką i godną uwagi formę, ale jednocześnie dała się ponieść emocjom na siłę czyniąc powieść zaangażowaną, co poniekąd ją zgubiło.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Hyperion

Świetna książka! Fantastyczny klimat, super opowiedziany świat i bohaterowie których historie poruszają czytelnika. Nie mogłem się od tej lektury oder...

zgłoś błąd zgłoś błąd