Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bez mojej zgody

Tłumaczenie: Michał Juszkiewicz
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
7,82 (5338 ocen i 656 opinii) Zobacz oceny
10
704
9
1 208
8
1 243
7
1 358
6
465
5
240
4
53
3
48
2
6
1
13
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
My Sister 's Keeper
data wydania
ISBN
83-7337-909-6
liczba stron
440
słowa kluczowe
miłość, rodzina, choroba, śmierć
język
polski

Anna została poczęta, by zostać dawczynią szpiku dla swej siostry, Kate. Nigdy nie kwestionowała tej roli, choć musi żyć tak, jakby była ciężko chora. Ma dopiero trzynaście lat, a już przeszła niezliczone zabiegi operacyjne, by jej starsza siostra miała szansę wyleczyć się z białaczki. Jak większość nastolatków, Anna zastanawia się, kim jest; inaczej jednak niż przeciętna nastolatka ma...

Anna została poczęta, by zostać dawczynią szpiku dla swej siostry, Kate. Nigdy nie kwestionowała tej roli, choć musi żyć tak, jakby była ciężko chora. Ma dopiero trzynaście lat, a już przeszła niezliczone zabiegi operacyjne, by jej starsza siostra miała szansę wyleczyć się z białaczki. Jak większość nastolatków, Anna zastanawia się, kim jest; inaczej jednak niż przeciętna nastolatka ma poukładane życie: istnieje właściwie wyłącznie jako dopełnienie siostry. Dlatego podejmuje decyzję, która zagrozi jej rodzinie i prawdopodobnie będzie mieć fatalne konsekwencje dla Kate.
Powieść Picoult stawia wiele ważnych pytań. Co to znaczy być dobrym rodzicem, dobrą siostrą, dobrym człowiekiem? Czy rzeczywiście można robić wszystko, by ratować życie jednego dziecka, kosztem drugiego? Czy należy podążać za głosem serca, czy raczej pozwolić kierować sobą innym?

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2072
Luna | 2011-11-09
Na półkach: Przeczytane, 2011
Przeczytana: 09 listopada 2011

Książka jest swoistym dialogiem między Anną, która ma dość przedmiotowego traktowania i pozywa swoich rodziców do sądu, a jej rodzicami, głównie matką, która mimo miłości do Anny pragnie przede wszystkim ocalić Kate. W obliczu rychłej śmierci starszej córki wszystkie wyrzeczenia i poświęcenia stara się ona traktować jako normalne zachowanie. Jest dla niej naturalne, że jeżeli Kate znowu czegoś potrzeba, bo wystąpił nawrót choroby, to Anna powinna to dać. I nigdy nie została zapytana o zgodę. Zgodę wyrażali za nią rodzice. Jednak Anna tak nie uważa. Była przez 13 lat swojego życia poddawana zabiegom, które nic jej nie dawały, a zabierały. Dostawała leki, aby mogła produkować więcej tkanek potrzebnych jej siostrze, a te leki też nie były obojętne dla jej organizmu. I wszystko dla siostry. Dzień po dniu, miesiąc po miesiącu, rok za rokiem. Anna ma dosyć. Zwraca się do adwokata, by bronił jej praw w sądzie. Nie chce być tylko żywą, chodzącą bazą tkanek, ale i człowiekiem. Sytuacja jest trudna, ponieważ jej matka prezentuje inną postawę - dać z siebie wszystko. A Anna nie chce już oddawać całej siebie. Chciałaby móc się wycofać, ponieważ czuje się tak samo niepotrzebna, jak jej brat Jesse, który nie wykazał zgodności, więc jego tkanki nie nadają się dla Kate - i został pozostawiony sam sobie. Anna też jest pozostawiona sama sobie, zwracają się do niej wtedy, gdy potrzebują tkanek dla Kate, a tak, to Kate ma większe prawa w domu, jest uprzywilejowana, bo jest chora.
Anna została poczęta, by mogła uratować swoją siostrę Kate. Kate choruje na bardzo rzadką odmianę białaczki, a każde przetoczenie krwi czy przeszczep szpiku, który może jej pomóc jest zarazem ogromnym ryzykiem, ponieważ jej organizm może odrzucić przeszczep. Jedyną formą minimalizacji ryzyka wydaje się być pobieranie komórek od jak najbliżej spokrewnionego dawcy. Niestety, jedyny brat Kate, Jesse nie wykazuje zgodności, czyli nie nadaje się do tego, by uratować młodszą siostrę.

Od pierwszego miesiąca życia Anna jest traktowana jak żywy pojemnik na płytki krwi, granulocyty, leukocyty i inne tkanki, które w razie potrzeby możnaby przeszczepić jej chorej siostrze. Rodzice bardzo ją kochają, mimo to całą swoją uwagę skupiają na Kate, ponieważ Kate jest chora. Anna musi opuścić przyjęcie urodzinowe, aby iść do szpitala i oddać siostrze część siebie. Anna musi być zawsze do dyspozycji, aby w razie zagrożenia życia siostry jej tkanki mogły pomóc Kate. Anna nie czuje się kochana, ponieważ to Kate i jej dolegliwości (upadnie, przewróci się, dostanie krwotoku) są najważniejsze.

Książka jest rozpisana dzień po dniu, od momentu złożenia pozwu, do zakończenia rozprawy i trochę dalej. Możemy poznać punkt widzenia Anny, jej brata Jessego, ojca Briana, matki Sary, a także adwokata Campbella czy kuratora Julii. W utworze występują retrospekcje, widzimy więc przebieg choroby Kate oczami Sary i Briana lub przeszłość Campbella i Julii. Ma to pomóc nam zrozumieć obecną sytuację - dlaczego doszło do tego, że córka pozwała rodziców? Czy matka kocha swoje dzieci jednakowo, czy chęć uratowania Kate kosztem Anny jest uzasadniona? Musimy zrozumieć, że matka kocha wszystkie swoje dzieci i chce dla nich jak najlepiej. Jednak to nie musi oznaczać, że są one równo traktowane. I musimy zrozumieć sytuację Anny, która jest świadoma, że gdyby Kate nie była chora, ona sama nigdy by nie została poczęta. Ma świadomość, że ponosi odpowiedzialność za zdrowie i życie siostry.

Książka porusza ważny i bardzo trudny temat - czy dorośli zawsze wiedzą, co jest dla dzieci najlepsze? Czy rodzice zawsze robią tak, aby każde z ich dzieci miało jak najlepiej? A jeśli to nie jest możliwe, to kogo należy poświęcić - starszą córkę, która może umrzeć z powodu byle przeziębienia, czy pobrać od młodszej nerkę, co być może, ale nie na pewno uratuje starszą, lecz zagraża zdrowiu młodszej. I nikt młodszej nie pyta o zgodę, traktuje się ją domyślnie jako dobrowolnego dawcę.

Brian - w przeciwieństwie do Sary - zdaje się rozumieć powody takiej, a nie innej decyzji córki. Sara jedynie czyni jej wyrzuty, że nie kocha siostry i bez niej Kate umrze. Anna jest po to, bo Kate mogła dłużej żyć - bo już nie wyzdrowieje. Czy mąż i żona reprezentujący odmienne zdania w sądzie i postawieni tam przeciw sobie będą w stanie być dalej małżeństwem?
Jak skończy się rozprawa? Czy postulaty Anny są słuszne? Czy w tej sytuacji jest możliwy kompromis, w dodatku zadowalający wszystkie strony? I w jakim stopniu rodzic ma prawo decydować o dziecku i ingerować w jego życie? Czy pozywając rodziców do sądu Anna pokazuje, że nie liczy się dla niej zdrowie i życie Kate, jak sugeruje jej matka? I - czy Anna rzeczywiście składa pozew, bo nie chce być traktowana przedmiotowo? A może jest inny powód? Jaki? - Przeczytajcie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jak zawsze

Długo wahałem się czy dać jest ocenę dobrą czy bardzo dobrą. Zdecydowałem się podwyższyć ją ze względu na ciekawie zbudowany wątek political fiction f...

zgłoś błąd zgłoś błąd