Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziennik nimfomanki

Tłumaczenie: Katarzyna Adamska
Wydawnictwo: Świat Książki
5,7 (4693 ocen i 350 opinii) Zobacz oceny
10
139
9
195
8
309
7
839
6
1 155
5
1 078
4
358
3
406
2
92
1
122
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Diario de una ninfómana
data wydania
ISBN
9788373916258
liczba stron
270
język
polski

Inne wydania

Valerie Tasso zaczęła żyć z prostytucji w Hiszpanii, gdy okradł ją ukochany chłopak. Tam jako urodziwa i pełna wdzięku Francuzka cieszyła się niezwykłym powodzeniem. Jej książka jest pełna bulwersujących scen, od seksu na cmentarzu po zabawy z butelką coca-coli. A jednak jest to także historia miłości...

 

Brak materiałów.
książek: 354
Intan | 2012-08-24
Na półkach: Przeczytane, (wy)Pożyczone
Przeczytana: 2010 rok

Przeczytałam to w wieku 14 lat i może dlatego nie chcę czytać jej już po raz kolejny. Może starsze dziewczyny, kobiety właściwie, docenią w tej książce coś, czego ja nie dostrzegłam. Ale dlaczego właściwie ta pozycja nie przypadła mi do gustu? Powody są trzy:

1. Seks, seks, seks. I nie zapominaj o seksie! Jasne, po takim tytule nie powinnam była spodziewać się czegokolwiek, co nie kręciłoby się wokół seksu. A jednak! Naiwniara ze mnie. Postawa bohaterki, chociaż ma wytłumaczenie w jej psychice, była (i jest) skrajnie odmienna od mojej i dlatego nijak nie potrafiłam się w nią wczuć, a lektura zawsze jest dla mnie tym przyjemniejsza, im więcej wspólnych elementów mogę znaleźć z bohaterem historii, z którą się zapoznaję. Tu nie było żadnego. Kobieta, która w mężczyźnie widzi tylko jego penis, a w sobie zaledwie własne ciało...? Sorry, nie moja bajka.

2. Styl pisania - zupełnie przeciętny. Na takim poziomie, że człowiek nie zgrzyta zębami z powodu powtórzeń czy płytkości zdań, ale też niepowalający na kolana. Nie ma tam smaczków, nie ma fragmentów, które zapiszę w notatniku pod nazwą "Cytaty z książek". Nie oczekiwałam tego, podchodząc do lektury, ale kiedy już zaczęłam czytać, gdzieś tam tliła się iskierka nadziei, że może jednak coś takiego znajdę. Nie znalazłam.

3. Historia - brak w niej pozytywów. Nawet koniec nie był happy endem. Kobieta zaspokaja swoje żądze, usiłuje znaleźć miłość, jednak bez powodzenia (cóż się dziwić, od psychopaty miłości oczekiwać nie należy. Trafił swój na swego...), później spotyka mężczyznę, który wyciąga ją z tego bagna, a jednak i tak potem odchodzi. Same smutne sprawy, a ja należę do tych osób, które preferują historie trochę smutne, trochę wesołe, ale zawsze kończące się happy endem. Życie samo w sobie jest już wystarczająco przykre!

Reasumując, nie polecam tym, którzy wolą czytać książki mówiące o szczęśliwej miłości, poświęceniu, zaufaniu, wierności, bo tych wartości tu nie znajdziecie. Nawet ich namiastki tutaj nie ma. Nie traćcie czasu, chyba że jesteście masochistami.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Sport 2

Opinie czytelników


O książce:
Podwójna tożsamość bogów

Podchodziłem do tej obszernej pozycji (ponad 400 stron) z pewną nieufnością. Nie jestem szczególnym fanem popkultury rozumianej jako filmy ze szczytu...

zgłoś błąd zgłoś błąd