Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Poznawanie cierpienia

Tłumaczenie: Halina Kralowa
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
6,44 (16 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
2
7
3
6
7
5
2
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La cognizione del dolore
data wydania
ISBN
9788364822605
liczba stron
267
słowa kluczowe
Gadda, Poznawanie cierpienia
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Monika Stocka

Subtelna ironia obok jawnego szyderstwa, neurotyczne wybuchy gniewu obok przejmujące­go liryzmu i goryczy. Gadda należy do tych pisarzy, których twórczość przysparza krytykom dużo kłopotu – tak o twórczości Carla Emilia Gaddy pisze Halina Kralowa, autorka przekładu powieści Poznawanie cierpienia, która ukaże się nakładem PIW-u 18 sierpnia. Twórczość Gaddy – mało w Polsce obecnego, a...


Subtelna ironia obok jawnego szyderstwa, neurotyczne wybuchy gniewu obok przejmujące­go liryzmu i goryczy. Gadda należy do tych pisarzy, których twórczość przysparza krytykom dużo kłopotu – tak o twórczości Carla Emilia Gaddy pisze Halina Kralowa, autorka przekładu powieści Poznawanie cierpienia, która ukaże się nakładem PIW-u 18 sierpnia.

Twórczość Gaddy – mało w Polsce obecnego, a którego śmiało można nazywać klasykiem dwudziestowiecznej literatury – wymyka się prostym klasyfikacjom, stanowi zjawisko osobne. Pełna barokowego przepychu, z zadziwiającą szybkością zmieniająca tonację i nastrój wędrówka po bezmiarach ludzkiej samotności hipnotyzuje i oplata czytelnika.

Poznawanie cierpienia to jedna z dwóch najlepszych powieści Gaddy, gdzie na tle fikcyjnego państwa (po części wyśnionej Argentyny, po części widmowych Włoch), kluje się i narasta konflikt bohatera z matką.

Skomplikowana osobowość, specyficzny temperament twórczy i bardzo oso­bisty warsztat stawiają go poza ogólnym nurtem współczesnej literatury włoskiej, każą patrzeć na jego dzieło jako na zjawi­sko szczególne i niepowtarzalne, zaskakujące swą odrębnością, zmuszające do zastanowienia i drobiazgowej analizy. Nie ulega wątpliwości, że Gadda nie jest pisarzem łatwym, ale jest to twórca w najwyższym stopniu fascynujący.

Pierwsze zetknięcie z jego twórczością może budzić uza­sadniony niepokój: czytelnik czuje się bezradny wobec natłoku obrazów, szokujących metafor i słownych igraszek, nie może nadążyć za meandryczną wyobraźnią pisarza, jest zasko­czony tą przedziwną zmiennością nastrojów, która stanowi dominującą nutę jego powieści. Subtelna ironia obok jawnego szyderstwa, neurotyczne wybuchy gniewu obok przejmujące­go liryzmu i goryczy: Gadda z zadziwiającą szybkością prze­chodzi z jednego nastroju w drugi, prowadząc czytelnika po krętych ścieżkach chorej psychiki swoich bohaterów.

Halina Kralowa w posłowiu do Poznawania cierpienia

 

źródło opisu: http://www.piw.pl

źródło okładki: http://www.piw.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Monika książek: 2583

Samotność cierpienia

„Poznawanie cierpienia” Gaddy to trudna lektura. Hermetyczny tekst, mnogość dygresji nie ułatwiają ani czytania ani zrozumienia. To książka wymagająca stuprocentowego zaangażowania i skupienia, choć nawet gdy jej to wszystko poświęcimy, sukces nie jest gwarantowany.

Po kilku pierwszych stronach, kiedy w moim odczuciu tekst nie zmierzał w kierunku, którego się spodziewałam i zaczynałam odczuwać lekki stres, bo niby książka po polsku a jakby jednak nie, szybko zajrzałam do posłowia (napisanego przez tłumaczkę Halinę Kralową). Wam też radzę zacząć lekturę od tego miejsca.

Konflikt matka-syn sięgający dzieciństwa nie jest jakoś mocno oryginalny czy niezwykle skomplikowany, ale mając na uwadze styl Gaddy więcej zawiłości byłoby chyba nie do udźwignięcia.

Chciałabym napisać o tej książce z większym entuzjazmem, tym bardziej, że cierpienie, o którym mowa w tytule, jest warte zarówno uwagi, jak i analizy. W moim odczuciu to konflikt, który jest wręcz niemożliwy do zażegnania. Jest jak czarna dziura bez dna, którą nie jest w stanie zasypać żadne zadośćuczynienie. Cierpi syn, na skutek dawnych wyborów i decyzji matki, cierpi matka, bo nie do końca rozumie, co takiego zrobiła (choć może nie rozumie wcale), cierpi też, bo się boi, choć nie wiem czy syna, czy tego, co zrobiła, czy wręcz przeraża ją niezrozumienie tej sytuacji. Syn cierpi również z uwagi na krzywdę, którą wyrządza matce (czasem myślałam, że to go boli najbardziej). Każde z tych cierpień jest samotne, zamknięte w pudełku...

„Poznawanie cierpienia” Gaddy to trudna lektura. Hermetyczny tekst, mnogość dygresji nie ułatwiają ani czytania ani zrozumienia. To książka wymagająca stuprocentowego zaangażowania i skupienia, choć nawet gdy jej to wszystko poświęcimy, sukces nie jest gwarantowany.

Po kilku pierwszych stronach, kiedy w moim odczuciu tekst nie zmierzał w kierunku, którego się spodziewałam i zaczynałam odczuwać lekki stres, bo niby książka po polsku a jakby jednak nie, szybko zajrzałam do posłowia (napisanego przez tłumaczkę Halinę Kralową). Wam też radzę zacząć lekturę od tego miejsca.

Konflikt matka-syn sięgający dzieciństwa nie jest jakoś mocno oryginalny czy niezwykle skomplikowany, ale mając na uwadze styl Gaddy więcej zawiłości byłoby chyba nie do udźwignięcia.

Chciałabym napisać o tej książce z większym entuzjazmem, tym bardziej, że cierpienie, o którym mowa w tytule, jest warte zarówno uwagi, jak i analizy. W moim odczuciu to konflikt, który jest wręcz niemożliwy do zażegnania. Jest jak czarna dziura bez dna, którą nie jest w stanie zasypać żadne zadośćuczynienie. Cierpi syn, na skutek dawnych wyborów i decyzji matki, cierpi matka, bo nie do końca rozumie, co takiego zrobiła (choć może nie rozumie wcale), cierpi też, bo się boi, choć nie wiem czy syna, czy tego, co zrobiła, czy wręcz przeraża ją niezrozumienie tej sytuacji. Syn cierpi również z uwagi na krzywdę, którą wyrządza matce (czasem myślałam, że to go boli najbardziej). Każde z tych cierpień jest samotne, zamknięte w pudełku umieszczone w wieży na dnie wilgotnej piwnicy. Gdzieś się w sobie zapamiętuje i choć chce wyjść na zewnątrz, ujrzeć światło to jednak nie może.

Tłumaczka, Halina Kralowa zdradza w posłowiu wiele istotnych faktów ułatwiających zrozumienie tekstu, ale pisze też o jednej rzeczy pozornie oczywistej której, myślę, nie dostrzegłabym sama. Otóż „Poznawanie cierpienia” jest powieścią autobiograficzną. Spodziewać się zatem możemy, że autor będzie się wybielał, tłumaczył, oczekiwał współczucia i zrozumienia. To nie ten przypadek i przyznam, że zabieg ten jest dla mnie nieoczywisty i zdumiewający. Autor nie oszczędza się w powieści, ale nie jest to podejście - jestem zły taki się urodziłem i kochajcie mnie lub nienawidźcie. Zaskakuje mnie obiektywizm z jakim o sobie pisze, jasność jego osądów i trafność spostrzeżeń oraz chłodna ocena sytuacji.

Podsumowując, czuję się zbyt mała, by docenić kunszt i wirtuozerię tej prozy. Niewątpliwie jednak jest to książka, do której wrócę za kilka lat, żeby odszukać w niej to, czego teraz nie dostrzegłam. Żeby docenić wyśmienite wino trzeba uprzednio spróbować wielu, wielu innych. Przede mną jeszcze zatem wiele winnic do zwiedzenia i wiele butelek do skosztowania. Sama przyjemność.

Monika Stocka

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (88)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 212
Łukasz Komet | 2014-08-06
Na półkach: Przeczytane

Książka przez swoich pierwszych 40 stronnic jest zupełnie nie wiadomo o czym i narracja nie wprowadza stopniowo w malowniczo skonstruowany świat wyżyn Maradagalu, ale chaotycznie bombarduje czytelnika rozmaitymi, nie zawsze interesującymi informacjami. Dopiero po przebrnięciu tej bariery, zaczynamy mniej więcej poznawać jej głównych bohaterów i fabułę. Przez tak skonstruowaną narracje ciężko jest się zagłębić w klimat powieści i poczuć jakąś większą więź z jej poniekąd intrygującym bohaterem don Gonzalo, oraz jego matką. Szkoda bo w sumie temat ktory ta książka porusza, jest bardzo interesujący i ponadczasowy. Gdyby nie obsesyjne rozwodzenie się autora nad zupełnie nieistotnymi szczegółami, byłaby to bardzo wciągająca powieść, tym niemniej warto poznać cierpienie i przedrzeć się przez gąszcz żywiołowych ( i niekoniecznie potrzebnych) opisów w iście południowym stylu, aby na końcu ujrzeć coś zupelnie innego, od sielankowego zatopionego w sierpniowym słońcu świata, ale o tym już w...

książek: 2558
Dariusz Karbowiak | 2011-07-21
Na półkach: Przeczytane

może nie trafiłem z właściwym nastawieniem, po przeczytani 1/3 książki raczej się męczyłem niż przeżywałem przygodę. A dlaczego człowiek ma się męczyć. Może przechodząc jakoś przez te książkę Poznałbym cierpienie, ale są wakacje wole coś innego

książek: 853
mko | 2015-01-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 stycznia 2015
książek: 104
aranjuez | 2017-10-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 25 października 2017
książek: 709
Tomasz | 2017-03-31
Na półkach: Przeczytane
książek: 83
eladrz | 2017-03-27
Na półkach: Przeczytane
książek: 359
Wieloryb | 2017-01-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 grudnia 2016
książek: 284
Adrian | 2016-12-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 grudnia 2016
książek: 80
Mirko Vucinic | 2016-12-08
Na półkach: Przeczytane
książek: 170
Innocentius | 2016-10-11
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 78 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd