Płomienie śmierci

Cykl: Maggie O'Dell (tom 10) | Seria: Z zimną krwią
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
6,86 (1014 ocen i 122 opinie) Zobacz oceny
10
58
9
46
8
178
7
336
6
264
5
91
4
29
3
7
2
5
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Fireproof
data wydania
ISBN
9788327620194
liczba stron
331
język
polski
dodała
Beata-Chiara

W Waszyngtonie płonie budynek... Policja odnajduje w zgliszczach ciało młodej kobiety. Śledztwo prowadzi agentka Maggie O'Dell. Na pozór proste dochodzenie budzi traumatyczne wspomnienia z dzieciństwa. W pożarze zginął ukochany ojciec Maggie, w płomieniach naraża życie jej przyrodni brat, który jest strażakiem. Wybucha kolejny pożar, policja znajduje kolejne zwłoki. Czy podpalacz jest też...

W Waszyngtonie płonie budynek... Policja odnajduje w zgliszczach ciało młodej kobiety. Śledztwo prowadzi agentka Maggie O'Dell. Na pozór proste dochodzenie budzi traumatyczne wspomnienia z dzieciństwa. W pożarze zginął ukochany ojciec Maggie, w płomieniach naraża życie jej przyrodni brat, który jest strażakiem. Wybucha kolejny pożar, policja znajduje kolejne zwłoki. Czy podpalacz jest też seryjnym mordercą? Śledztwo komplikuje się, wiele wątków prowadzi donikąd. A Maggie ma coraz większe powody do zmartwienia. Wyczuwa zóstym zmysłem, że ktoś ją nieustannie obserwuje. Nie wie, że morderca upatrzył ją sobie na kolejną ofiarę. On bardzo lubi takie pewne siebie, inteligetne kobiety. Lubi słuchać, jak krzyczą z bólu...

 

źródło opisu: HarperCollins Polska 2016

źródło okładki: zdjecie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 327
nieksiazkowy | 2017-09-19
Na półkach: Przeczytane

Recenzja dostępna także na blogu: www.nieksiazkowy.blogspot.com

Fabuła

Powiem wam, że jak na czterysta stron fabuła „Płomieni śmierci” jest wyjątkowo... uboga. Na pierwszym planie mamy oczywiście działania głównej bohaterki Maggie, agentki FBI, oraz jej współpracowników – Racine i Tully'ego. Wspólnie pracują nad sprawą podpalacza, którego tempo działania jest wręcz godne podziwu. I nie żartuję w tej chwili, bo akcja obejmuje zaledwie cztery dni, w trakcie których dochodzi aż do siedmiu pożarów! Robi wrażenie, czyż nie? Agenci mają ręce pełne roboty, ale żadnych poszlak, żadnych pomysłów, kto jest odpowiedzialny. Sprawa komplikuje się bardziej, gdy w grę zaczynają wchodzić także morderstwa. Ofiar śmiertelnych przybywa, a śledztwo stoi w miejscu. Równolegle do tego wątku poznajemy jeszcze historię dziennikarza i jego kamerzystki, a gdzieś na entym planie znajduje się życie prywatne Maggie – problemy miłosne i rodzinne. Kilka rozdziałów (a te są wyjątkowo krótkie, gdyż ich łączna liczba wynosi aż siedemdziesiąt parę!) poświęconych jest samemu przestępcy, widzimy, co robi, co myśli, jak działa. Niestety, jest to zaledwie kilka stron, czyli zdecydowanie za mało, by dobrze zrozumieć psychikę zbrodniarza.

Przyznam, że zupełnie mnie ten kryminał nie porwał. Czytało się niezwykle szybko, bo czcionka w moim wydaniu jest pokaźnych rozmiarów, a mimo to męczyłam się z nim kilka dni. Zupełnie nie odczuwałam chęci, by ponownie sięgnąć po książkę. Miałam wrażenie, że akcja cały czas kręci się wokół tego samego. Co chwilę wybuchał nowy pożar, działania – jak przy tego typu akcjach – były schematyczne, zmieniano jedynie lokalizację, a ja ziewałam znudzona. Nie było nawet tak, by każde kolejne przestępstwo odkrywało przed czytelnikiem dodatkowe wskazówki dotyczące tożsamości podpalacza. Większość powiedziano już przy pierwszym podpaleniu, a każde kolejne było tylko konsekwentnym działaniem przestępcy, ale niekoniecznie szczególnie przydatną podpowiedzią dla odbiorcy. Wydaje mi się, że bardziej przekonują mnie skomplikowane i złożone kryminały, w których plot twist na końcu jest tak niespodziewany, że szczęka opada. Albo prawie. Tutaj czegoś takiego nie doświadczyłam. Jestem pewna, że gdybym bardziej przykładała się do lektury, zbrodniarza zdemaskowałabym znacznie szybciej, niż rzeczywiście mi się to udało. A udało, choć, jak mówiłam, słaba jestem w takie zgadywanki. W ten sposób przechodzimy także do elementu, który najbardziej mnie zawiódł. Zakończenie. Jest połowicznie otwarte, wymusza na mnie sięgniecie po kolejny tom, by znaleźć odpowiedzi na wszystkie pytania. Nie lubię tego zabiegu, nie w kryminałach, nawet tych, które są częścią serii. Każdy z nich powinien zawierać osobną historię przestępczą, wątek obyczajowy może się łączyć. Nierozwiązanie zagadki jest ogromnym minusem tej książki, przynajmniej dla mnie.

Bohaterowie

Maggie O'Dell jest dla mnie postacią trochę papierową. Być może nie powinnam się wypowiadać na jej temat, kiedy znam ją tylko z jednego tomu, a jej charakter budowany był na przestrzeni dziewięciu poprzednich... Niemniej była dla mnie naprawdę niewyrazista. Chciałabym ją jakoś w skrócie opisać, ale nie do końca umiem znaleźć słowa. Po dłuższym zastanowieniu doszłam nawet do wniosku, że ciężko byłoby mi znaleźć jakąkolwiek konkretną pasującą do niej cechę. Prawdopodobnie zbyt wiele wymagam, bo nie stricte o bohaterów w kryminałach chodzi, ale gdyby była ciekawsza, na pewno ubarwiłaby tę historię. Już postacie poboczne wydawały się bardziej interesujące niż nasza Margaret ;)

Język

Prosty, nieskomplikowany, łatwy w odbiorze. Na tyle przystępny, że w trakcie czytania zaznaczyłam tylko jeden cytat warty uwagi.

Podsumowanie

Średnio to widzę. Nie skreślam tak zupełnie pani Kavy, nie twierdzę, że nigdy więcej się z jej książką nie spotkam, bo kto wie? Nie było tragicznie, dało się czytać, ale zakończenie zniszczyło moją opinię. Poza tym nie ma tutaj nic specjalnego, nic, co czyniłoby ten kryminał innym i pozwoliło mi zachować go w pamięci choćby po to, by komuś polecić. Szczerze? Miałam nadzieję, że będzie lepiej.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dwór mgieł i furii

Świetna kontynuacja pierwszego tomu serii o Dworach! Trzeba przyznać autorce, że uniknęła "klątwy" drugiego tomu. "Dwór mgieł i furii&...

zgłoś błąd zgłoś błąd