Zatoka świń

Seria: Prawdziwe zbrodnie
Wydawnictwo: Agora SA
7,29 (211 ocen i 37 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
21
8
56
7
81
6
36
5
8
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788326823732
liczba stron
304
słowa kluczowe
literatura polska
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Joanna

Samobójcza śmierć 14-letniej Anaid i aresztowanie jej prześladowcy „Krystka”, łowcy nastolatek, to wierzchołek góry lodowej. Pod wodą Zatoki kryją się potwory. Kryminał non-fiction ujawnia kulisy głośnego seks-skandalu w Sopocie. Zanim wzruszysz ramionami - że o co tyle krzyku, przecież te małe dziwki same się pakują w kłopoty, wsiadają do tych merców, audi i beemwic, pchają się do klubów,...

Samobójcza śmierć 14-letniej Anaid i aresztowanie jej prześladowcy „Krystka”, łowcy nastolatek, to wierzchołek góry lodowej. Pod wodą Zatoki kryją się potwory.

Kryminał non-fiction ujawnia kulisy głośnego seks-skandalu w Sopocie.

Zanim wzruszysz ramionami - że o co tyle krzyku, przecież te małe dziwki same się pakują w kłopoty, wsiadają do tych merców, audi i beemwic, pchają się do klubów, lgną do dzianych gości - pomyśl, proszę: a gdyby to była twoja córka, siostra, przyjaciółka...
Piotr Stasiński, dziennikarz

Ta historia oparta jest na faktach, co znaczy, że osiowe zdarzenia są autentyczne. Wiele szczegółów zmieniliśmy jednak i poprzestawialiśmy, aby odsłonić tajemnice w odpowiedniej kolejności. Wymyśliliśmy też nowe imiona skrzywdzonym dziewczynkom. Poza Anaid, która stała się symbolem tej sprawy.
Od Autorów

 

źródło opisu: http://kulturalnysklep.pl/ZATO/pr/-zatoka-swin--bo...(?)

źródło okładki: http://kulturalnysklep.pl/ZATO/pr/-zatoka-swin--bo...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1881
goskrzys | 2017-02-10
Przeczytana: 09 lutego 2017

Może stylistycznie nie jest to jakieś arcydzieło, ale akurat w publikacji tego typu nie chodzi przecież o piękne słowa. Przy śledztwie dziennikarskim sformułowania muszą być konkretne. Przy śledztwie dotyczącym molestowania, gwałtów i stręczycielstwa w stosunku do nieletnich – sformułowania muszą być dosadne, nie raz - brutalne czy wulgarne. Tak, żeby czytającym w pięty poszło. Żeby zapadło w pamięć. Ku przestrodze.

Bo wtedy, gdy jedni dobrze bawią się w dyskotece, inni mogą cierpieć poniżenie, strach, ból – tuż za ścianą, obok. Niby to znana prawda, niby człowiek nie żyje pod jakąś kopułką bezpieczeństwa, niby wie, że różne złe rzeczy dzieją się na świecie. Ale – no, właśnie, to jest zawsze gdzieś daleko. Na tyle daleko, żeby mogło nas nie dotyczyć, żebyśmy mogli czuć się bezpieczni i udawać, że nas to nigdy nie spotka. A tu nagle bańka pęka, zbrodnia okazuje się czyhać niemal tuż po oknami. I na nic tłumaczenie, że się unika podobnych lokali, takiego towarzystwa. Że jest się rozsądnym, nie zadaje z podejrzanymi typami. Bo jakiż to w końcu problem – wypić w czasie zabawy jeden drink za dużo? Autorzy „Zatoki świń” opisali akurat wydarzenia w Sopocie i okolicach, ale przecież to zaledwie czubek góry lodowej. Takie rzeczy dzieją się w całej Polsce. W całym świecie. Skala procederu jest porażająca.

Porażająca jest też bezradność w stosunku do tego zjawiska. Jak mają dociekać sprawiedliwości poszkodowani – skoro są ignorowani przez policję, ich sprawy są bagatelizowane, a oni sami – często zastraszani, poniżeni, napiętnowani, z etykietką w najlepszym razie – galerianki? Dociekać sprawiedliwości na własną rękę? Ojciec Anaid poszedł tą drogą - prosto do więzienia. Uciec w samobójstwo? A dlaczego własnym życiem płacić za czyjąś winę? Policja i prokurator – bezsilni, ze sztywnymi procedurami, w których nie ma miejsce na troskę o człowieka. Rodzi to też dodatkowe domysły, czy za tą bezradnością nie kryje się korupcja, powiązanie z osobami biorącymi w przestępczym procederze udział. W końcu tak wiele prominentnych osób korzystało z rozrywki tytułowej Zatoki Świń, że już nie można nikogo być pewnym...

Dobrze, że takie książki powstają. Że przynajmniej media (bez względu nawet na przesłanki, którymi niektórzy dziennikarze się kierują), wyciągają takie sprawy na światło dzienne. W końcu kto wie, ile jeszcze osób padłoby ofiarą sopockiej szajki, gdyby nie zaczęto grzebać w tych brudach? Książkowy Krystian W. pewnie do tej pory wyłapywałby gimnazjalistki spod szkoły i wywoził do lasu...

Wierci dziurę w głowie ta historia. Zmienia spojrzenie na świat wokół. Przypomina, że jednak bardziej człowiek człowiekowi wilkiem, niż można by sądzić...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pułapka

Nigdy nie spotkałam się z Panią Lilją Sigurdarodottir, aż do dziś. Szczerze mówiąc czytałam jednym tchem i bez przespania dwóch nocy. Czy żałuje? Odro...

zgłoś błąd zgłoś błąd