Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Więzień urodzenia

Wydawnictwo: Rebis
7,73 (487 ocen i 53 opinie) Zobacz oceny
10
49
9
101
8
132
7
126
6
50
5
17
4
8
3
4
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Prisoner of Birth
data wydania
ISBN
9788375102147
liczba stron
588
język
polski

Gdyby Danny Cartwright oświadczył się Beth Wilson o jeden dzień wcześniej, albo o jeden dzień później, nie zostałby aresztowany i nie oskarżono by go o morderstwo najlepszego przyjaciela. Teraz jednak, gdy czterej bardzo wiarygodni świadkowie oskarżenia: adwokat, aktor, arystokrata i udziałowiec w dobrze prosperującej firmie – złożą wyjaśnienia, kto zechce uwierzyć w jego własną wersję...

Gdyby Danny Cartwright oświadczył się Beth Wilson o jeden dzień wcześniej, albo o jeden dzień później, nie zostałby aresztowany i nie oskarżono by go o morderstwo najlepszego przyjaciela. Teraz jednak, gdy czterej bardzo wiarygodni świadkowie oskarżenia: adwokat, aktor, arystokrata i udziałowiec w dobrze prosperującej firmie – złożą wyjaśnienia, kto zechce uwierzyć w jego własną wersję wydarzeń? Danny zostaje skazany na dwadzieścia dwa lata i umieszczony w najlepiej strzeżonym więzieniu w całym kraju. Stąd jeszcze nigdy nikomu nie udało się uciec. Czterej świadkowie nie doceniają przemożnego pragnienia Danny'ego, aby się zemścić. Wkrótce cała czwórka musi podjąć walkę o ratowanie własnego życia.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (979)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 863
Anepor | 2012-11-18
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 18 listopada 2012

Anglia. Londyn. 1990 rok. Młody mechanik samochodowy Danny, ,zaprasza swoją dziewczynę Beth na romantyczną kolację i prosi ją o rękę. Ona zgadza się, są przeszczęśliwi, postanawiają zaprosić jeszcze Berniego, brata Beth, do wspólnego świętowania. Niestety znajdują się w niewłaściwym momencie , w niewłaściwym czasie, jak to w życiu...wplątują się w niepotrzebną bójkę. W czasie szarpaniny Berni zostaje ugodzony nożem, a Danny w wyniku fałszywego oskarżenia, zostaje skazany na 20 lat więzienia. W więzieniu obmyśla błyskotliwy plan zemsty i tu zaczyna się fascynująca opowieść....polecam tym, którzy cenią sobie historie ze sprawiedliwością, co to zawsze na wierzch wypływa...

książek: 785
nicavera | 2011-03-02
Na półkach: Ulubione, Przeczytane

Zdecydowanie i bezapelacyjnie polecam. Przeczytałam kilka podobnych książek ale ta to dla mnie istny majstersztyk. Nie dość, że nie jest to zwykł kryminał, bo znajduje się w nim masa aspektów prawnych, to jeszcze fabuła skonstruowana wręcz wyśmienicie. Czytałam z wypiekami na twarzy - nie polecam na okresy sesji lub intensywnej pracy zawodowej, bo za bardzo wciąga :)

książek: 5941
allison | 2011-04-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: wrzesień 2010

Jeśli za kryterium oceny przyjąć wartkość akcji i literacki warsztat autora - to z czystym sumieniem można książkę polecić (czyta się świetnie, trudno się od niej oderwać, ale jakoś w pamięć nie zapada...).

książek: 1616
Pablos | 2013-03-26
Przeczytana: 25 marca 2013

Przy okazji opinii o pierwszych dwóch tomach sagi Cliftonów i Barringtonów Jeffreya Archera (“Czas pokaże”, “Za grzechy ojca”) nieco narzekałem. Bowiem o ile nie sposób odmówić talentu do opowiadania autorowi, tak trudno nie dostrzec schematu, jakim sir Archer się z powodzeniem posługuje od lat, a który to schemat z czasem stał się obciążeniem dla opowieści. Kolejne książki po prostu przestały zaskakiwać, bo wydarzenia w nich przedstawione są stanowczo zbyt proste do przewidzenia dla każdego, kto zaczytywał się w takich klasykach jak “Co do grosza”, “Kane i Abel”, “Córka marnotrawna” czy “Prosto jak strzelił”.

Niestety te same zarzuty pojawiają się przy powieści “Więzień urodzenia”. Jest to kolejna historia oparta na konflikcie między dwoma postaciami: ubogim robotnikiem i posiadającym doskonałe urodzenie prawnikiem. Tym razem przyczyna konfliktu zostaje przedstawiona już w prologu, a dalej obserwujemy skomplikowaną drogę Danny’ego Cartwrighta do sprawiedliwości. To jest pewna...

książek: 0
| 2011-02-23
Przeczytana: 11 lutego 2011

Chciałabym - naprawdę... - przyznać, iż Sir Archer (według znanych mi źródeł, imć jest najprawdziwszym "baronem") należy do tego gatunku pisarzy, w których się rozsmakowuje, ale muszę przyznać, że po tej jednej książce niespecjalnie mam ochotę sięgnąć po następne. Wydała mi się płaska, nijaka i przewidywalna aż do samego końca, co - przynajmniej w świecie kryminałów - jest wielkim pogwałceniem reguły. Czyż nie po to właśnie czytamy książki sensacyjne, kryminały i dreszczowce, by choć przez chwilę dać się zaczarować, drżąc co parę chwil, co też autor uszykował dla nas na następnej stronie? Przynajmniej ja tak mam...

Reszta mojej opinii na temat tej książki na stronie:

http://anhelli-anhelli.blogspot.com/2011/02/wiezien-urodzenia-jeffrey-archer.html

książek: 727
Nika | 2015-02-20
Przeczytana: 20 lutego 2015

Fabuła książki świetnie przemyślana. Czyta się jednym ciągiem. Książki tego autora jak zawsze przemyślane są co do najmniejszego zdania. Zbrodnia połączona z największą błyskotliwością, a gdy dochodzi do tego wszystkiego zemsta i inteligencja bohatera plus finanse - mamy świetną powieść. Czy prawo zawsze jest nieomylne? A jeśli tak to jak udowodnić prawdę siedząc w więzieniu ? Czy człowiek może być tak błyskotliwy i inteligentny aby uknuć tak złożoną intrygę?
Czytając książkę sama prowadziłam własne intrygi i szukałam poszlak do prawdy. Polecam.

książek: 238
Toffifee | 2016-06-23
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 23 czerwca 2016

Czasami w naszym życiu mają miejsce dobre, pozytywne momenty czy wydarzenia takie, jak np. zaręczyny. Zdają się one być początkiem nowego, lepszego życia.. Ale czasem przez zbieg niefortunnych zdarzeń, jak np. przypadkowa bójka mogą one przerodzić się w koszmar.
Jeffrey Archer jest bardzo dobry w tym co robi.. Nie sposób się oderwać od książi, a jeśli już się uda, to po przeczytaniu ostatniej strony. W fabule pojawia się wiele nowych aspektów i informacji, ale ani trochę nie sprawia to, że czytelnik nie wie o co chodzi albo się gubi. Jedynie koniec jest trochę przewidywalny. ;)
Jest to moja pierwsza książka Archera, ale na pewno nie ostatnia.

książek: 122
nefre | 2014-09-24
Przeczytana: 13 września 2014

Po raz kolejny "urzekła mnie jego historia".

Akcja oparta na motywie Hrabiego Monte Christo. Sam autor przyznaję się do tego, podając do ręki głównemu bohaterowi właśnie tą powieść.

Młody mężczyzna, w dniu który wyobrażał sobie za początek nowego życia, staje się ofiarą pewnego swojej bezkarności bogacza.

Wrobiony w zabójstwo swojego przyjaciela, trafia do więzienia na 25 lat. Pozostawia na wolności narzeczoną i nowonarodzone dziecko.

Szczęśliwie trafia do celi, w której jeden z współwięźniów, zaczyna go uczyć wszystkiego co umie.

Dalsze losy bohatera są jak zawsze w powieści Archera niesamowite. Bohater o dużej inteligencji i niebywałym sprycie, próbuje udowodnić swoją niewinność.

Bohater jest rzeczywiście więźniem swojego urodzenia. Miejsce i klasa społeczna w jakiej się urodził ma determinuje cały dalszy jego los.

Adwokat głównego bohatera mówi: w jakiś sposób wszyscy jesteśmy więźniami urodzenia.

I to jest raczej ponadczasowa prawda.

książek: 91
Scully | 2014-03-04
Na półkach: Przeczytane

''więzień urodzenia'' podrzuciła mi koleżanka i gdy zobaczyłam objętość książki trochę się przeraziłam. Nie byłam też pewna czy historia rzekomo niewinnego faceta przypadnie mi do gustu. Pomimo tego ,że w tej książce przewija się mnóstwo prawniczego języka czytało się ją dość przyjemnie. I intryga napisana doskonale :) Może wątek z zamianą tożsamości troszkę naciągany, ale cała historia jest doskonale przemyślana. Zdarzało się ,że czytając podnosiłam głowę do góry i myślałam ''o kurczę...''. To było naprawdę dobre.
Jeżeli będę miała okazję zdobyć coś jeszcze tego autora to z chęcią się zapoznam z kolejną niesamowitą historią.

książek: 260
Damianos | 2011-10-04
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 04 października 2011

Gdy przed laty zaczytywałem się w przygodach "Hrabiego Monte Christo" Aleksandra Dumas nie spodziewałem się zapewne, że wiele lat później zetknę się z podobną historią zaszczepioną tym razem na współczesnym gruncie przez Jeffreya Archera. Nie chcąc uwypuklać podobieństw ani wskazywać wyższości pióra Dumas nad Archerem pragnę tylko podkreślić, że obie pozycje sprawiły mi ogromną przyjemność. Jeśli i Wy lubicie czytac dla przyjemności warto sięgnąć po "Więźnia Urodzenia". Nie tylko z sentymentu do Edmunda Dantesa...

zobacz kolejne z 969 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Alfabet pisarza: Remigiusz Mróz

Bez wątpienia należy do grona najbardziej rozpoznawanych polskich pisarzy kryminałów. Rocznie publikuje więcej książek niż przeciętny Polak czyta. W swoim alfabecie zdradza kto jest jego największą inspiracją, dzięki komu zaczął pisać i jakimi rakietami gra w badmintona. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd