Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Beksiński. Dzień po dniu kończącego się życia

Wydawnictwo: Mawit Druk
6,62 (231 ocen i 33 opinie) Zobacz oceny
10
7
9
8
8
43
7
61
6
76
5
23
4
9
3
2
2
1
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788361443117
liczba stron
448
język
polski
dodał
Kalin

W książce opublikowane zostały obszerne fragmenty dzienników Zdzisława Beksińskiego z lat 1993 - 2005, w których artysta bardzo szczerze, z charakterystycznym dla siebie poczuciem humoru i ironią opisuje otaczającą go rzeczywistość – ludzi, którzy przy nim byli i sprawy, które go zajmowały. Nie ucieka także od spraw trudnych i bolesnych - pisze o śmierci, przemijaniu, samotności, chorobie....

W książce opublikowane zostały obszerne fragmenty dzienników Zdzisława Beksińskiego z lat 1993 - 2005, w których artysta bardzo szczerze, z charakterystycznym dla siebie poczuciem humoru i ironią opisuje otaczającą go rzeczywistość – ludzi, którzy przy nim byli i sprawy, które go zajmowały. Nie ucieka także od spraw trudnych i bolesnych - pisze o śmierci, przemijaniu, samotności, chorobie. Niejako uzupełnieniem dzienników jest rozmowa z wieloletnim przyjacielem artysty, Wiesławem Banachem, który ze swojej perspektywy, ale z ogromną dozą zrozumienia i empatii, opowiada o życiu, twórczości, rodzinie, rozterkach, światopoglądzie malarza. To właśnie jemu Zdzisław Beksiński powierzył cały dorobek swojego życia – zarówno artystycznego jak i prywatnego. Dorobek, dzięki któremu chciał trwać jak najdłużej, długo po swojej śmierci. Wiesław Banach był dla niego gwarantem, że świat o nim nie zapomni ...

 

źródło opisu: http://www.empik.com/beksinski-dzien-po-dniu-koncz...(?)

źródło okładki: www.empik.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 870
ŻuŻu | 2016-04-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 kwietnia 2016

Czytanie tej książki według mnie, ma sens tylko wtedy jak najpierw przeczyta się "Beksińscy. Portret podwójny" Magdaleny Grzebałkowskiej. Dzięki takiej kolejności czytania lepiej rozumie się pamiętniki.
Czytanie tylko tej pozycji kreuje wypaczony (bardzo okrojony) obraz Beksińskiego.
Książka ta, składa się z dwóch części. Najpierw dwóch panów wypowiada się o Beksińskim i jego życiu w bardzo skrótowy sposób i po łebkach. Dużo mówią o technikach malarskich Beksińskiego. Jak dla mnie ta część mogłaby nie istnieć. Prawdziwemu fanowi nic nie wnosi, bo Grzebałkowska doskonale opisała życie obu Beksińskich.
Druga część to pamiętniki Beksińskiego pisane od 1993 roku do dnia śmierci. W przedmowie nie wyjaśniono dlaczego między poszczególnymi wpisami jest czasami kila tygodni lub miesięcy przeskoku, a z kolejnych wpisów można się zorientować, że coś się w tym czasie działo. Pamiętniki dobrze się czyta, ale trzeba rozumieć specyficzny sposób bycia i podejścia do świata samego Beksińskiego.

Miłośnikom Beksińskiego polecam książkę "Bex@: korespondencja mailowa ze Zdzisławem Beksińskim" Liliany Śnieg-Czaplewskiej. Tu to dopiero widać jak wszechstronnym był człowiekiem.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Biało-czerwony. Tajemnica Sat-Okha

Rzecz świetna. Ale... Tej legendy chyba nie należało burzyć. Ostatecznie Sat Okh BYŁ Indianinem, Bo nie o to chodzi, kim ktoś jest genetycznie. A za I...

zgłoś błąd zgłoś błąd