Bracia Karamazow

Tłumaczenie: Cezary Wodziński
Wydawnictwo: Centrum Kultury w Lublinie
8,35 (5217 ocen i 343 opinie) Zobacz oceny
10
1 370
9
1 469
8
953
7
894
6
295
5
147
4
35
3
38
2
10
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Братья Карамазовы
data wydania
ISBN
9788393979912
liczba stron
836
kategoria
klasyka
język
polski
dodał
Rimokan

Tłumaczenie Wodzińskiego jest pierwszym w języku polskim, przekładem nie tylko literackim, ale też przygotowanym z głęboką znajomością kontekstu filozoficznego Dostojewskiego i autorów go inspirujących. Koncepcja przygotowania pełnego wydania, pojawiła się wraz z bardzo dobrym przyjęciem tłumaczenia scenariusza – gdzie podkreślano wielokrotnie, głębokie zmiany dokonane przez Wodzińskiego,...

Tłumaczenie Wodzińskiego jest pierwszym w języku polskim, przekładem nie tylko literackim, ale też przygotowanym z głęboką znajomością kontekstu filozoficznego Dostojewskiego i autorów go inspirujących. Koncepcja przygotowania pełnego wydania, pojawiła się wraz z bardzo dobrym przyjęciem tłumaczenia scenariusza – gdzie podkreślano wielokrotnie, głębokie zmiany dokonane przez Wodzińskiego, wobec istniejących tłumaczeń, oraz adekwatność tych zmian w kontekście oryginalnego tekstu rosyjskiego.

„Bracia Karamazow” znajdują swoje miejsce we wszystkich, nawet bardzo wąskich, zestawieniach najważniejszych dzieł literatury światowej, nowe tłumaczenie, tej rangi, pozwoli dotrzymać kroku w recepcji twórczości Dostojewskiego w obszarze języka polskiego.

„Bracia Karamazow” to nie tylko szczyt twórczości Fiodora Dostojewskiego i rozwoju powieści dziewiętnastowiecznej, ale bezsprzecznie jedno z najważniejszych dzieł w całych dziejach literatury światowej. Dość może przypomnieć, że to na nich wzorował się Thomas Mann, pisząc „Doktora Faustusa”. Na język polski tłumaczono „Braci Karamazow” kilkakrotnie, począwszy od przekładu Barbary Beaupré z 1913 roku, poprzez rówieśne tłumaczenia Aleksandra Wata (1928) i Wacława Wireńskiego (1929), aż po najnowszy przekład Adama Pomorskiego z 2004 roku.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 324
Gapcio | 2017-06-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Czytałem w wydaniu Biblioteki Narodowej. Poprzedzające powieść opracowanie krytyczne dowodzi, jak rozległą i skomplikowaną warstwę problemową zdołał pomieścić w powieści Dostojewski. Zapewne. Warstwa fabularna przywodzi mi jednak na myśl wydumaną telenowelę. Albo bowiem archetypowość, albo wiarygodność psychologiczna. „Bracia Karamazow” wyraźnie ciążą ku tej pierwszej opcji, przez co są może – jak wielokrotnie zapewnia w liczącym 130 stron wstępie Józef Smaga – pod pewnymi względami największą powieścią w literaturze światowej, ale czytelnikowi ciężko się z nimi identyfikować. Przynajmniej mnie było ciężko, skoro każdy z bohaterów ma w sobie w dowolnym momencie więcej namiętności, niż ja będę miał kiedykolwiek. Nawet biorąc pod uwagę, że Rosja to w końcu Rosja, a ze mnie jest jednak zimna ryba, proporcje wciąż wydają się groteskowo przerysowane.
Czytając „Braci” pod kątem psychologicznym, trzeba by dojść do wniosku, że człowiek cały składa się z miotania czy, jaki to termin pada często w powieści, z szarpaniny. To ewidentne dziedzictwo romantyzmu wydaje mi się nie mniej od niego samego naiwne, mimo iż Dostojewski usilnie stara się przydać mu głębi.
Przeszkadza też w lekturze wrażenie, iż choć autor świetnie się sprawdza w diagnozowaniu wielkich problemów, to recepty na nie daje jednak cokolwiek ciasne.
Problem stanowi zresztą sama poetyka chrześcijańska, mocno sparabolizowana. Zazwyczaj paraboliczność tę celowo ignorują przeciwnicy doktryny, pragnąc ją obśmiać; niekiedy jednak i jej zwolennikom zdarza się zagalopować i wykazać dosłownym rozumieniem prowadzącym wprost do śmieszności. Są tu takie ustępy.
A i dosłownych bądź sparafrazowanych zapożyczeń z cudzych tekstów jest w powieści na mój gust zbyt wiele. Przodują oczywiście Ewangelie, choć i wspomniani romantycy otrzymują swoją dawkę hołdów. Niektóre z tych wtrąceń wkomponowane są w tekst w sposób dobrze przemyślany, inne sprawiają jednak wrażenie upchniętych na siłę.
I byłbym nawet ocenił „Braci” niżej, gdyby nie humor. Bo w tym przerysowaniu postaci tkwi zarazem ich siła komiczna. Dostojewski ucieka się do niej rzadko, może za rzadko, ale zawsze celnie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tak krucho...

Z książkami, Tak blisko... i Tak krucho... jest tak, jak z yin i yang. Choć można poznać tylko jedną, to jednak obie tworzą doskonałą, dopełniającą si...

zgłoś błąd zgłoś błąd