Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Okładka książki Bracia Karamazow

Bracia Karamazow

Autor:
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Adam Pomorski
tytuł oryginału
Bratja Karamazowy
wydawnictwo
Znak
data wydania
ISBN
9788324012633
liczba stron
962
kategoria
klasyka
język
polski
typ
papier
8,27 (2863 ocen i 170 opinii)

Opis książki

Uznana za arcydzieło ostatnia powieść Dostojewskiego. Opowiada dzieje trzech braci, których łączy tragedia: zabójstwo ojca. Każdy z nich, obciążony własnymi winami, kierowany emocjami i pożądaniem, na swój sposób usiłuje odnaleźć miejsce w mrocznej mozaice rodziny Karamazowów. Powieść rosyjskiego mistrza jest uznawana za jedno z największych dzieł w historii literatury. Obok wątków obyczajowych po...

Uznana za arcydzieło ostatnia powieść Dostojewskiego. Opowiada dzieje trzech braci, których łączy tragedia: zabójstwo ojca. Każdy z nich, obciążony własnymi winami, kierowany emocjami i pożądaniem, na swój sposób usiłuje odnaleźć miejsce w mrocznej mozaice rodziny Karamazowów. Powieść rosyjskiego mistrza jest uznawana za jedno z największych dzieł w historii literatury. Obok wątków obyczajowych porusza fundamentalne problemy, z którymi zmaga się ludzkość: pytanie o istnienie Boga w racjonalnym świecie, trwałość wartości w obliczu zmian i nieświadome krążenie człowieka między złem i pokutą.

 

pokaż więcej

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 463
Agnieszka | 2014-09-06
Przeczytana: 06 września 2014

Kompletnie wystygła mi woda w wannie i dostałam kataru, a wszystko to dlatego, że nie mogłam oderwać się od mowy końcowej prokuratora Hipolita Kiryłowicza. To co najlepsze, Dostojewski zostawił na koniec, najdoskonalszy opis procesu, ogromnie wciągający. Od początku czytania czułam napięcie, zbliżającą się katastrofę. Kolejne zabójstwo rozłożone na czynniki pierwsze. Ale czy winny jest naprawdę winny? A może nie jeden, lecz wszyscy Karamazowowie powinni odpowiadać za zabójstwo Fiodora Pawłowicza? A może Fiodor sam sobie był winny?
Mamy tu ciąg dalszy rozterek duchowych w twórczości autora. Dostojewski, jak nikt inny, potrafił przedstawić dwoistość natury ludzkiej.
Musiałam tę książkę czytać na raty. Nie da się jej "połknąć" jednorazowo. Mnogość myśli, poglądów, teologia, mnóstwo tematów do przemyśleń. Powieść pozostawia po sobie ból głowy i wiarę w geniusz autora.

książek: 907
Citizen_Erased | 2010-06-14

Bracia Karamazow-
od szlachetności i wiary do diabelskiego wodewilu

Mrok, grzeszność, szaleństwo, rosyjska pożądliwość, niepohamowane instynkty i diabelskie idee- Dostojewski jak mało który pisarz potrafi zaniepokoić czytelnika swoistym charakterem powieści i problematyką w zastępstwie fantastycznych potworów, okrucieństwa i wymyślnych morderstw.
W "Braciach Karamazow" autor przedstawia z pozoru prostą fabułę, w której spotykamy się z chorobliwią zazdrością, rywalizacją między ojcem a synem, a w końcu ojcobójstwem. Wszystko z początku wydaje się jasne, morderca może być tylko jeden, ale nic do końca nie okazuje się pewne.

Osią powieści są losy tytułowych braci Karamazow: Aloszy, Dymitra i Iwana. Dostojewski ze szczególnym zamiłowaniem odmalowuje najbardziej namiętne, szaleńcze osobowości działające często na pograniczu rzeczywistości i chorobliwych wizji. Mamy więc Iwana Karamazowa- śmiało można rzec kuzyna swojego wielkiego poprzednika- Rodiona Raskolnikowa(Zbrodnia i kara).
Obok ni...

książek: 3104
Grażyna | 2012-12-20

Uwaga! kto nie ma wiele czasu niech nie zabiera się za czytanie. Czytam dosć szybko, ale "Bracia Karamazow" obezwładnili mnie długo.
Wymagają niezwykłej uwagi i skupienia. W międzyczasie przeczytałam 4 lżejsze książki. Z całej powieści udało by się napisać kilka.
Dostojewski jest wybitny, jestem pod wrażeniem, ale wrócę do niego, kiedy będę mogła spokojniej kontemplować jego dzieła, najlepiej mieć na własność, tu terminy biblioteczne nie sprawdzają się. Kiepska to recenzja, a tylko bardzo osobiste odniesienie. Mam nadzieje, że nie zraziłam ewentualnych czytelników.
Czytelniejsza była dla mnie "Zbrodnia i kara".

książek: 158
czytający | 2014-06-24
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 24 czerwca 2014

Zdarza się ludziom, że nieopatrznie życie pozwala im poznać dobro i zło a oni z tego chętnie korzystają. Ich dusze wtedy ogarnia mrok a piekło jest tuż na wyciągnięcie ręki. Buntują się przeciwko wszelkim konwenansom i potrafią zasmakować smaku morderstwa. Uważają, że im wszystko wolno ale nie wiedzą, że zgodnie z myślą Dostojewskiego, komu kara temu i wina. Jednak muszą kiedyś odpokutować za swoje przewinienia. Ich zadręczone sumienia będą świadkiem tego, że można wydać samemu na siebie wyrok i skazać całe swoje życie. Taka właśnie jest chmurna dusza braci Karamazow, tych czterech młodych ludzi, którzy są sami sobie przeciwieństwem. Upadek i wzniosłe ideały na przemian zastępują się wraz z przejściem od charakterystyki jednego do kolejnego brata.

Fiodor Dostojewski stworzył dzieło ponadczasowe w którym porusza problem zbrodni i kary. To zbrodnia niesamowita, bo rzadziej się o niej słyszy jeśli jest nią ojcobójstwo. W zasadzie wszyscy bohaterowie powieści mogliby ponieść karę z tym z...

książek: 621
Orzeł | 2013-07-30
Przeczytana: 21 lipca 2013

Przez pierwsze 150 stron żywiłem nadzieję, że jednak, wreszcie przyjdzie odszczekać i przyznać – Dostojewski wielkim pisarzem był. Na nieszczęście moje i Dostojewskiego, „Bracia Karamazow” liczą sobie dobrze ponad 900 stron. A to już wystarczający czas, żeby popsuć najlepsze choćby wrażenie. I Dostojewskiemu, trzeba przyznać, udaje się ta sztuka całkiem nieźle.
Rzecz jest przegadana, to wiadomo, jednak nie tu leży mój zasadniczy problem z odbiorem twórczości wielkiego rosyjskiego klasyka. Ten sprowadza się do stylu Dostojewskiego, który uważam za nieco toporny i w gruncie rzeczy mocno przereklamowany. Owszem, czyta się to dobrze i komunikatywności pisarza nie można nic zarzucić, jednak poza sprawnością pióra nie potrafię się tu doszukać jakichś szczególnych walorów artystycznych. Ironia, wyraźnie na kartach powieści obecna, zbyt często przemienia się w ni to złośliwy, nie to ordynarny rechot prymitywka, nabijającego się z wykreowanych postaci.
Same zaś postaci, to kolejne rozczarow...

książek: 676
jolene7 | 2014-03-18
Na półkach: Posiadam, Ulubione, Przeczytane

Wspaniała książka, jak każda pozycja tego wielkiego autora. MISTRZ Dostojewski! W dodatku odkryłam, że łączy ludzi.

„Bądź pan nie takim jak wszyscy, choćby pan miał być tylko sam jeden takim jaki pan jest”

książek: 103
Hinoto | 2013-11-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 lutego 2005

Zaczęłam czytać w szpitalu po operacji i szczerze, mimo miłości do Dostojewskiego na początku szło mi bardzo opornie. Jednak z każdą następną stroną coraz bardziej pochłaniał mnie świat pełen namiętności, ludzkich dramatów i ciekawych postaci. Powieść jest wielowarstwowa i wydaje mi się, że zaplanowana była tak, aby dać coś rozrywkowego dla tzw. przeciętnego czytelnika w tamtych czasach, a jednocześnie przekazać filozoficzne przemyślenia dla tych bardziej dociekliwych:) Takie odniosłam wrażenie,że całe tło kryminalne jest tylko pretekstem do studium osobowości, aktualnych problemów społecznych i odwiecznych rozważań na temat dobra i zła.
Polecam, mimo, że książka wymaga czasami wytrwałości to przeczytanie jej na pewno nie będzie czasem straconym.

książek: 163
Krzysiek | 2011-02-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 lutego 2011

Powieść – gigant. Nie chodzi tylko o ilość stron, lecz przede wszystkim wielość nagromadzonych przez Dostojewskiego w swojej opowieści wątków oraz refleksji; psychologicznych, filozoficznych, społecznych czy teologicznych. Do przeczytania dla każdego, niekoniecznie tylko jeden raz.

książek: 512
Medb | 2013-07-30
Przeczytana: 30 lipca 2013

Przez przypadek trafiłam na "oszukaną" wersje tej książki. Wzięłam ją do reki z myślą że to pierwszy tom, ponieważ miała 370str. Kiedy byłam na 3-setnej stronie, znając tylko zarys, zorientowałam się że ona się kończy.(?) Znalazłam w internecie e-book i porównałam.. ależ było moje oburzenie kiedy okazało się ze ktoś "zwyczajnie" okroił "Braci Karamazow"! nie wiem czy to jest dozwolone ja uważam ze to profanacja takiego dzieła!
Już w pierwszych rozdziałach brakowało mi Dostojewskich długich opisów pobocznych wątków, które wydawałoby się że są nie potrzebne, a mimo wszystko znajdują rozdźwięk w dalszych rozdziałach, czy to na końcu kiedy wyjaśnia się wszystko.. kiedy są poparciem dla wyjaśnienia. Brakowało szczegółowych opisów postaci, które u Dostojewskiego są jak tworzenie rysopisu przestępcy: oczy, nos, usta itd. gdzie z minuty na minute wyłania się twarz opisywanego bohatera, bez konieczności przymykania oczu by wyobraźnia podsunęła nam obraz,a do rysopisu zawsze charakterystyka os...

książek: 781
K_Schmidt | 2013-07-08
Na półkach: 2013, Przeczytane
Przeczytana: 17 czerwca 2013

Żartowniś Dostojewski

Recenzje i teksty krytycznoliterackie przeważnie koncentrują się na wybitności, monumentalności i powadze dorobku Dostojewskiego, wobec czego łatwo jest pominąć pewien aspekt może i trzecioplanowy, ale przecież pozytywny: wcale nie jest to tak śmiertelnie poważne pisarstwo, jak mogłoby wynikać z tematów, które podejmuje. Nobliwy rosyjski klasyk jako humorysta i satyryk daje się poznać przede wszystkim w kreacji niektórych swoich bohaterów, którą współcześnie nazwalibyśmy „komiksową” (np. przesympatyczny w swoim rozczulaniu się nad sobą Stiepan Trofimowicz z „Biesów”), ale nie tylko. Bywa, że i dialogi wywołują niewymuszony uśmiech – przykładem choćby „Bracia Karamazow” ze sceną rozmowy Iwana z diabłem, która – przy całej swojej przenośnej wieloznaczności – pączkuje rozweselająco-gorzką ironią. Każdego, kto jest ciekaw tego, co się stanie z siekierką wyrzuconą w kosmos, dlaczego diabeł czuje się dyskryminowany ze względu na swoją funkcję społeczną przez redakcje...


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Trudi Canavan
    45. rocznica
    urodzin
    Szczęśliwe zakończenie to luksus na jaki może pozwolić sobie fikcja.
  • Michael Crichton
    72. rocznica
    urodzin
    Każde odkrycie jest gwałtem na naturze.
  • Leszek Kołakowski
    87. rocznica
    urodzin
    Czas jako substrat ludzkiego doświadczenia nie daje się skonceptualizować (w sensie redukcji do terminów bardziej pierwotnych). Jeśli postrzegamy go jako niekończące się samounicestwienie, cały świat doświadczenia z braku substratu zapada się w nicość. Absolut może służyć ocaleniu świata, uratować g... pokaż więcej
  • Gianni Rodari
    94. rocznica
    urodzin
    Każde dziecko, które przychodzi na świat, wie, że cały świat jest jego i nie musi zań płacić ani grosza, musi tylko zakasać rękawki, wyciągnąć rączki i go sobie wziąć.[z bajki "O kupowaniu Sztokholmu"]
  • Aravind Adiga
    40. rocznica
    urodzin
    biedni marzą, by mieć pod dostatkiem jedzenia i wyglądać, jak bogaci, a .... bogaci? Żeby schudnąć i wyglądać, jak biedni
  • Randy Pausch
    54. rocznica
    urodzin
    Czas jest wszystkim, co masz ... i pewnego dnia może się okazać, że masz go mniej, niż sądzisz.
  • Laurie Halse Anderson
    53. rocznica
    urodzin
    Chcę biec, lecieć, bić skrzydłami tak mocno, aby nie słyszeć niczego poza łomotem własnego serca.
  • Marcin Meller
    46. rocznica
    urodzin
    Pani pokazała jelenia i zapytała nas, kto wie, jak nazywa się zwierzę. Ja wiedziałem, więc się ochoczo zgłosiłem i powiedziałem, że Lenin. Pani się stropiła i powiedziała, że chyba coś mi się pomieszało, bo to jeleń, a wielki Lenin, Włodzimierz Iljicz to człowiek, (...). Na co ja buńczucznie, że to... pokaż więcej
  • Théophile Gautier
    142. rocznica
    śmierci
    Zdaje mi się, jak gdyby moje ciało stało się przepuszczalne, moje ja uciekało z niego tak jak woda przez sito. Czuję, że się roztapiam we wszechbycie, z trudem odróżniam siebie od świata, w który się zapadam. Życie, którego - o ile tylko mogę - odgrywam zwykłą pantomimę, aby nie martwić krewnych i p... pokaż więcej

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd