Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Cień

Tłumaczenie: Krzysztof Bereza
Cykl: Smoky Barrett (tom 1)
Wydawnictwo: Amber
7,65 (542 ocen i 98 opinii) Zobacz oceny
10
74
9
94
8
134
7
131
6
66
5
25
4
6
3
6
2
4
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Shadow man
data wydania
ISBN
8324126163
liczba stron
352
język
polski

Najbardziej przerażający zbrodniarz od czasów Hannibala Lectera. Wie, co ona robi. Smoky Barrett, agentka specjalna FBI, schwytała niejednego seryjnego mordercę. Ale po straszliwych przejściach przysięga sobie, że już nigdy nie weźmie broni do rąk. Wie, co ona myśli. Nęka ją listami podpisanymi "Cień". Jak cień podąża jej śladem. I chce, żeby wróciła do makabrycznej gry. Wie, kogo ona kocha. I...

Najbardziej przerażający zbrodniarz od czasów Hannibala Lectera. Wie, co ona robi. Smoky Barrett, agentka specjalna FBI, schwytała niejednego seryjnego mordercę. Ale po straszliwych przejściach przysięga sobie, że już nigdy nie weźmie broni do rąk. Wie, co ona myśli. Nęka ją listami podpisanymi "Cień". Jak cień podąża jej śladem. I chce, żeby wróciła do makabrycznej gry. Wie, kogo ona kocha. I informuje ją, jaką śmiercią zginą... Jest granica, którą większość autorów thrillerów boi się przekroczyć. Cody McFadyen odniósł sukces właśnie dlatego, że ją przekroczył. Prawa do jego debiutanckiej powieści Cień, sprzedano w 19 krajach. Porównywana z Milczeniem owiec i Hannibalem Thomasa Harrisa została uznana za najmocniejszy, najbardziej brutalny thriller ostatnich lat.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoamber.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoamber.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 355
Marcin | 2015-01-15
Na półkach: Przeczytane, 52/2015
Przeczytana: 14 stycznia 2015

Kryminał gorszego sortu, zaliczyłbym "Cień" do tzw. guilty pleasure - nie wymagających od czytelnika zbyt wiele (poza umiejętnością czytania). Nie lubię pastwić się nad książkami, może druga część będzie lepsza (tak, dam szansę autorowi), jednak nie mogę darować sobie zapisania tu kilku spostrzeżeń. Dodam również, że niewiele jest książek, które wkurzałyby mnie tak bardzo, że od razu notuję co mi się w nich nie podoba, żeby móc później wyjaśnić swoją opinię czymś bardziej rozbudowanym, niż tylko stwierdzeniem, że jest słabo. Uwaga, SPOILERY! Zacznę od bohaterki, irytującej w swojej konstrukcji. Po traumie jaką przeszła, bez papierów na to zezwalających, jedzie jednak na miejsce zbrodni. Co więcej, jest to morderstwo jej przyjaciółki, co od razu powinno ją wykluczyć z dochodzenia. Jest jednak tak świetnym pracownikiem, że jej przełożeni pomijają te "drobne" nieścisłości, nawet wtedy, gdy jej niestabilność emocjonalna objawia się omdleniami w skutek doznanego szoku. Tak drastyczne reakcje organizmu są oznaką słabości i zdewastowanej traumami psychiki bohaterki, która w pewnym momencie dowiaduje się, że to ona (co prawda niechcący) zastrzeliła swoją córkę. Cóż, dzielna Smoky jednak nie zraża się i tuż po tym incydencie jedzie wyżyć się na strzelnicy, co jest jakże symbolicznym powrotem do zawodu. Idźmy dalej. Smoky zaopiekowała się dziewczynką, córką zamordowanej przyjaciółki, która leżała przywiązana do zwłok swojej matki przez trzy dni (!!!). Co robi Smoky? Podrzuca dziecko do znajomych, sama zaś całymi dniami ugania się za mordercą, bo przecież jest NIEZASTĄPIONA. Zapewne dlatego, że ma niesamowite zdolności wejścia w psychikę zbrodniarza - tutaj jedna z najbardziej irytujących manier pisarza, a więc metafora pociągu, który pojawia się, dyszy i sapie, huczy i buczy w jej głowie, kiedy przechadza się po miejscu zbrodni. Dodam tylko, że zanim skupiona, spokojna i "na zimno" wchodzi w ów metaforyczny trans (i wsiada do tej lokomotywy [sic!]), chwilkę wcześniej omal nie schodzi na zawał, widząc bestialstwo z jakim zamordowano jej znajomą. Zastanawia mnie także scena, w której znajomy agentki sprawdza jej dom, czy nie ma tam pluskiew. Nie przeszkadza to jednak bohaterce, która w tym samym czasie, jak gdyby nigdy nic, obdzwania współpracowników i rozmawia z nimi na temat śledztwa. To nic, że wcześniej przyjaciel (nie tylko przyjaciel, co się zaraz okaże...) sprawdził jej komórkę, przecież pluskwa mogła być przyczepiona pod blatem stołu, skoro już jesteśmy w tej megalomańskiej wizji rodem z amerykańskiej produkcji... No dobra, sprawdził pluskwy, po czym dobrał się do Smoky - a w zasadzie to ona, napalona, rzuciła się na niego i spędzili upojną noc. Może każdy by tak zrobił, mając przed sobą takiego przystojniaka, ale nie jestem przekonany, czy postąpiłaby tak dziewczyna, którą kilka miesięcy wcześniej brutalnie zgwałcono, pocięto jej ciało i na jej oczach zabito męża i małą córeczkę... I która jeszcze do niedawna nie tyle reagowała histerią na wspomnienie o dawnych wydarzeniach, ale wręcz traciła z ich powodu przytomność. Jak rozumiem scena seksu jest wymogiem zachowania sensacyjnego decorum, gdzie produkcja amerykańska musi zawierać sceny erotyczne. Wymieniać można dalej, ale po co. W każdym razie jest bardzo amerykańsko, megalomańsko, pretensjonalnie.

"To byłoby na tyle" - że też pozwolę sobie posłużyć się cytatem (pisownia, niestety, oryginalna) reprezentującym tendencję korektora do przysypiania w trakcie pracy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Consolation

Przepiękna książka. Zakończenie zmusiło mnie do zakupienia a drugiej części.Polecam z czystym sumieniem!!!

zgłoś błąd zgłoś błąd