Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ostatni bastion Barta Dawesa

Tłumaczenie: Maciejka Mazan
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
6,21 (1068 ocen i 83 opinie) Zobacz oceny
10
27
9
49
8
109
7
267
6
309
5
192
4
48
3
48
2
9
1
10
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Roadwork
data wydania
ISBN
9788376480510
liczba stron
240
słowa kluczowe
powieść, walka, nieszczęście
język
polski

Inne wydania

Już dawno stracił nadzieję na szczęście. Teraz jego życie mają rozjechać buldożery. Bart Dawes nie podda się jednak bez walki. Krwawej walki. Bart Dawes uważa, że przegrał swoje życie. Dochodzi do wniosku, że jego los zawsze zależał od splotu nieszczęśliwych zbiegów okoliczności i złych wyborów. Najważniejsze sprawy: miłość, narodziny dziecka, praca – działy się jakby obok niego. Teraz...

Już dawno stracił nadzieję na szczęście. Teraz jego życie mają rozjechać buldożery. Bart Dawes nie podda się jednak bez walki. Krwawej walki.


Bart Dawes uważa, że przegrał swoje życie. Dochodzi do wniosku, że jego los zawsze zależał od splotu nieszczęśliwych zbiegów okoliczności i złych wyborów. Najważniejsze sprawy: miłość, narodziny dziecka, praca – działy się jakby obok niego. Teraz widzi, jak znika dawny świat, w którym honor i uczciwość nie były pustymi słowami. Codziennie musi znosić głupotę i obłudę szefa. Każdy nowy dzień dowodzi, że w małżeństwie również poniósł klęskę. Dlatego gdy bezduszna decyzja urzędników odbiera mu ostatnie rzeczy, dla których warto było żyć – małą pralnię i dom, decyduje, że się nie podda. Kupuje broń i rozpoczyna walkę o to, co najważniejsze…

 

źródło opisu: Prószyński i S-ka, 2008

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Ostatni_bastion_Barta_Dawesa-p-31766-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 398
MsPikuss | 2012-10-29
Przeczytana: 29 października 2012

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

„Ostatni bastion Barta Dawesa” to moja druga książka Stephena Kinga pisana pod pseudonimem Richard Bachman. O ile „Wielki marsz” mi się spodobał o tyle ta książka króla horroru napisana pod pseudonimem nie zbyt mi się podobała. Fabuła mnie męczyła, długo się rozwijała i tak naprawdę się nie rozwinęła. Odkąd kupiłam tą książkę czekałam, aż będę mogła ją przeczytać i się trochę zawiodłam.

„Ostatni bastion Barta Dawesa” opowiada historię około czterdziestoletniego mężczyzny Bartona George Dawesa, który w swoim życiu nie osiągnął tego, co sobie zaplanował. W momencie, gdy państwo pragnie odebrać mu ostatnią rzecz, która świadczyła o jego życiu – dom. Zaczyna planować walkę i nie chcę pozwolić, by odebrano mu to, na czym tak bardzo mu zależy. Stracił syna, stracił żonę, ale nie pozwoli by ktoś odebrał mu dom. Opowieść o człowieku zdesperowanym, który by ocalić resztkę normalnego życia gotowy jest na wszystko.

Książka nie jest najdłuższa, ale nie jest też książką na raz, bowiem jej treści trzeba przetrawić i przemyśleć. W szczególności zachowanie tytułowego bohatera, który początkowo wydaje się być człowiekiem, który po prostu oszalał, ale jego zachowanie ma uzasadnienie w tym co wydarzyło się w jego życiu. Nie była to może najlepsza książka Stephena Kinga, bądź co bądź, mimo że pisana pod pseudonimem Richard Bachman, to jednak książka Kinga, to jednak warta uwagi, aby zapoznać się z innym królem horroru, jednakże „Ostatniego bastionu Barta Dawesa” horrorem bym nie nazwała, była to dla mnie bardziej książka akcji/thriller trzymający w napięciu, ale z długo rozwijającą się fabułą. Zakończenie książki zupełnie mnie zaskoczyło spodziewałam się czegoś innego, ale jak zawsze King sprawił czytelnikowi niespodziankę, choć można było przewidzieć zakończenie po zachowaniu Dawesa. Parokrotnie czułam się naprawdę zaskoczona podczas lektury tej książki, co jest ogromnym plusem w jej stronę.

Język w tej książce był przystępny i łatwy w zrozumieniu, jak to u Kinga. Zastanawiam się czy była to odpowiednia książka na jesienne wieczory, ale wydaje mi się, że tak. Czytało się ją trochę ciężko momentami, ale przyjemnie. Patrząc całościowo „Ostatni bastion Barta Dawesa” nie wywarł na mnie piorunującego wrażenia, ale poświęcony na nią czas na pewno nie został zmarnowany.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Olga i osty

Lubię sterty książek. Są użyteczne: można z nich zbudować fort, używać jako pocisków, szpanować kompletem UW, ułożyć elegancko na półce i czerpać z te...

zgłoś błąd zgłoś błąd