Gałęziste

Wydawnictwo: Novae Res
6,85 (319 ocen i 165 opinii) Zobacz oceny
10
24
9
27
8
63
7
89
6
58
5
24
4
14
3
14
2
4
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Gałęziste
data wydania
ISBN
9788380830165
liczba stron
462
język
polski
dodała
niewymowne

Nie wierz w nic, co widzisz, słyszysz... i w co do tej pory wierzyłeś... Jest taki dom, w którym nie chciałbyś spędzić nocy. Z jakiegoś powodu ciemność w nim jest inna. Jeszcze bardziej złowroga niż gdziekolwiek indziej... Jest takie jezioro, w którym mieszkają nieumarli. Ich przewaga nad Tobą jest prosta – oni nie potrzebują nabierać powietrza... Jest taki demon, o istnieniu którego...

Nie wierz w nic, co widzisz, słyszysz... i w co do tej pory wierzyłeś...

Jest taki dom, w którym nie chciałbyś spędzić nocy. Z jakiegoś powodu ciemność w nim jest inna. Jeszcze bardziej złowroga niż gdziekolwiek indziej...

Jest takie jezioro, w którym mieszkają nieumarli. Ich przewaga nad Tobą jest prosta – oni nie potrzebują nabierać powietrza...

Jest taki demon, o istnieniu którego wolałbyś nie wiedzieć. Niematerialne uosobienie zła, przed którym nie sposób uciec...

Jest takie miejsce, w którym mieści się ten dom. Miejsce, w sercu którego kryje się też to jezioro i w którym ten demon był od zawsze. To las. Las, w którym za nic w świecie nie chciałbyś się zgubić. Gdy już raz do niego wejdziesz, nie pozwoli Ci wyjść...

Jest taka historia, której nie chciałbyś poznać. Opowieść, która Cię zaintryguje, zaskoczy i przerazi do szpiku kości. Thriller na baśniowych ziemiach Suwalszczyzny.

Odważysz się?

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 88
Czytamwpociagu | 2017-05-07
Na półkach: Przeczytane

Jakiś czas temu otrzymałam od Pana Artura Urbanowicza jego powieść wraz z dedykacją. Nie ukrywam, że wahałam się czy przyjąć ofertę współpracy. Ja – niepoprawna romantyczka czytająca przede wszystkim literaturę obyczajową, kobiecą, dramaty, ale również kryminały najlepiej z domieszką komedii – miałabym czytać powieść, po której najprawdopodobniej nie będę mogła spać spokojnie i będę bała się zostać sama w ciemnym domu? Cóż mogę powiedzieć… Od dawna przejawiałam masochistyczne zachowania ;)


Artur Urbanowicz jest młodym autorem, po którym w życiu bym się nie spodziewała mrożącego krew w żyłach i wciągającego thillera. Ale podobno nie ocenia się książki po okładce, a autora po uśmiechu ;)

Czy można rozpalić płomień z żaru, który już gaśnie? Przed takim pytaniem stanęła Karolina wraz ze swoim chorym na cukrzycę chłopakiem – Tomkiem. Młodzi chcący na nowo zakochać się w sobie i odkryć powody, dla których są razem postanawiają wybrać się na kilkudniową wielkanocną wycieczkę po Suwalszczyźnie. To miał być miło spędzony czas we dwoje, niestety towarzyszy im coś jeszcze. Czy to pech? Czy może coś całkiem innego? Już pierwsze miejsce, w którym zatrzymuje się para budzi strach. Może nie tyle miejsce co ludzie będący zarówno w domku jak i mieszkańcy Białodębów zachowujący się w dość specyficzny sposób i mający dziwne zwyczaje… A może to sekta?

Książka o dziwo mnie wciągnęła! Nie spodziewałam się, że Pan Artur w tak przyjazny czytelnikowi sposób mógłby napisać historię mrożącą krew w żyłach. Mimo strachu jaki mi towarzyszył, coś nie pozwalało mi ot tak odłożyć powieści, czytałam ją nawet w nocy. Ewidentny plus należy się autorowi za luźny i przystępny język, używanie przekleństw, które nadają historii swojskości i autentyczności oraz za poruszenie religijnych kwestii. Autor pomyślał również o koneserach nagości i seksu „na papierze”, jednak książka nie jest w chamski sposób tym przesycona, co mi się bardzo podoba. Jeśli chodzi o postacie to są wykreowane wręcz genialnie i widać, że z dużym namaszczeniem. Są tacy, którzy od razu wzbudzają sympatię, ale też nie brakuje tych, których nie lubimy od pierwszego wejrzenia i najchętniej utopilibyśmy ich w łyżce wody.

Jak to mawiają „Im dalej w las, tym ciemniej”. To powiedzenie idealnie pasuje do tej powieści. Dlaczego? Koniecznie zapoznajcie się z lekturą, a z pewnością dowiecie się, co miałam na myśli.

Czy polecam? Jak najbardziej, jednak muszę uprzedzić Państwa, że po tej lekturze już nic nie będzie takie samo, a już z pewnością nie spacer po lesie. Cieszę się, że udało mi się namówić samą siebie do przeczytania powieści. Lubię czasami taką odskocznię, a jako recenzent nie powinnam się przecież zamykać na jeden gatunek literacki, prawda? Poza tym Novae Res złej książki by nie wydało ;)
A teraz nie pozostaje mi nic innego jak czekać na kolejną powieść Artura Urbanowicza. Może tym razem akcja będzie się działa w moich ukochanych górach?

Serdeczności, Magdalena

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ręka mistrza

Przerażająca opowieść o sztuce i artyście. Budząca grozę, wywołująca bliżej nieuzasadniony niepokój, który zagnieżdża się gdzieś na skraju świadomości...

zgłoś błąd zgłoś błąd