Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Małe wojny

Wydawnictwo: Replika
7 (28 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
4
8
7
7
7
6
7
5
2
4
0
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376744933
liczba stron
320
język
polski
dodała
Ag2S

Małe wojny i większe, gwałtowne wybuchy i fajerwerki – tak oto w skrócie wartkim tokiem akcji prowadzi Czytelnika autorka opowieści. Codzienność wcale nie jest tu oczywista, małe nieprawdy się nawarstwiają, a ułudy gromadzą i przesłaniają to, co najważniejsze. Granica między rodzinną sielanką a koszmarem jest wyjątkowo płynna, niedojrzałość i dorosłość okazują się zaskakująco względne. Ale do...

Małe wojny i większe, gwałtowne wybuchy i fajerwerki – tak oto w skrócie wartkim tokiem akcji prowadzi Czytelnika autorka opowieści. Codzienność wcale nie jest tu oczywista, małe nieprawdy się nawarstwiają, a ułudy gromadzą i przesłaniają to, co najważniejsze.
Granica między rodzinną sielanką a koszmarem jest wyjątkowo płynna, niedojrzałość i dorosłość okazują się zaskakująco względne. Ale do głosu dochodzi również niezwykła wartość kobiecości - jej słabości i siły, a przede wszystkim przeróżne odcienie matczynej miłości.

Nic nie jest przesądzone, ale czy prawda faktycznie ma niezaprzeczalną wartość i musi zostać ogłoszona? Wszak „to, co przemilczane, nie znika, to musi gdzieś i kiedyś znaleźć ujście”...

 

źródło opisu: http://www.replika.eu/

źródło okładki: http://www.replika.eu/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 447
secret | 2016-02-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 20 lutego 2016

Czy znacie ten stan, kiedy wertujecie książkę na ostatnią stronę modląc się wytrwale, zerkając jakie będzie zakończenie? Właśnie do takich zachowań zmuszają „małe wojny”. Sięgamy po książki, które przygotowują nas na pełny repertuar życiowych sytuacji w przyszłości lub dostarczają nowych rozwiązań naszych własnych problemów. Decydując się na zakup małych wojen oczekiwania te okażą się być spełnione.
Joanna od początku pisze o życiu w sposób prawdziwy, nieprzejaskrawiony, tym razem też nie zawodzi. Problemy rodzinne, dylematy, utrata bliskich i znajomych, niesnaski w pracy, pogoń za dobrobytem, zdrada i życie wyślizgujące się spod kontroli zupełnie przypadkiem - czyż nie to otacza nas każdego dnia? Wszystko z pozoru dzieje się klasycznie; odpowiedzialni dorośli i Ci mniej odpowiedzialni "dorastający", których świat z założenia bywa chaotyczny i nieuporządkowany, gdzie jest miejsce na błędy, które na bieżąco powinno się eliminować. A co jeśli to właśnie ten świat nieuporządkowany, w którym zmiany i brak stabilności jest tym stabilniejszym? W powieści zwykła codzienność jak i sypiące się jak domino problemy pociągają za sobą różne konsekwencje, zahaczając nawet o utratę rodziny. Poza repertuarem życiowych zawiłości mamy tu wielki wachlarz osobowości, na których kształtujący się obraz możemy spojrzeć przez pryzmat przyczynowo-skutkowy. Z pozoru silne kobiety mniej lub bardziej faworyzowane w dzieciństwie wychowują swoje dzieci bez większej równowagi, powielając błędy napotkane na drodze przeszłości, świadome własnej krzywdy a nieświadome swoich czynów. Mniej lub bardziej zbuntowane dzieci, przeżywające kryzysy swoich rodziców, mierzą się przy okazji z dylematem własnej przyszłości. Współtowarzyszący cicho mężczyźni, głowy rodziny, posłusznie wykonują zadania postawione przez społeczeństwo, którym przez myśl nie przemyka, że o własnych, również tych męskich emocjach można, a nawet trzeba mówić. Bohaterowie zatapiają się w swoich i wspólnych radościach i sukcesach, pragnieniach i słabościach walczą z niemocą, czasami nieudolną pogonią za szczęściem i spokojem ducha. Próbują rozumieć siebie nawzajem z różnym skutkiem. Poprzez pospolitość tych sytuacji autorka zwyczajnie umożliwia utożsamienie się z jedną z postaci, która każdego dnia konfrontuje się i stara spychać w najciemniejsze zakamarki swojej psychiki własne słabości. Tak jak przyswajanie podopiecznym zasad konsekwentności i odpowiedzialności, pomimo koślawie stawianych przez siebie kroków… Powieść serwuje niekonwencjonalnych rozwiązania tychże dylematów, przez które zaniepokojony czytelnik rozpaczliwie szuka pozytywnego zakończenia historii, by nie stracić nadziei, że kiedyś wszystko jeszcze w życiu może skończyć się dobrze…

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Metoda na wnuczkę

Chciałam przez chwilę o wszystkim zapomnieć i potrzebowałam książki,która oderwie moje myśli od codzienności. W ciemno sięgnęłam po Metodę na wnuczk...

zgłoś błąd zgłoś błąd