Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Antrakt

Wydawnictwo: Muza
7,48 (29 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
3
8
7
7
10
6
4
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Interlude
data wydania
ISBN
9788328700543
liczba stron
416
język
polski
dodała
karollllllla

Edward Barton należał do grona najwybitniejszych pisarzy XX wieku. Krytycy byli surowi dla jego powieści, ale czytelnicy go uwielbiali, podobnie jak przemysł filmowy, który realizował kinowe przeboje oparte na jego książkach. Będąc u szczytu sławy, Burton wydaje kolejną bestsellerową powieść pt. Antrakt, także z sukcesem sfilmowaną, po czym z niewyjaśnionych powodów wycofuje się z życia...

Edward Barton należał do grona najwybitniejszych pisarzy XX wieku.

Krytycy byli surowi dla jego powieści, ale czytelnicy go uwielbiali, podobnie jak przemysł filmowy, który realizował kinowe przeboje oparte na jego książkach. Będąc u szczytu sławy, Burton wydaje kolejną bestsellerową powieść pt. Antrakt, także z sukcesem sfilmowaną, po czym z niewyjaśnionych powodów wycofuje się z życia publicznego i nie publikuje już kompletnie nic.

 

źródło opisu: http://muza.com.pl/

źródło okładki: http://muza.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 206
pannakac | 2016-03-14
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: marzec 2016

Nie spodziewałam się t a k i e g o romansu. Nie mogę napisać, na czym dokładnie polegał i między kim a kim się wydarzył, czy też w y d a r z a ł na przestrzeni wielu lat życia Edwarda, pisarza, który podbił serca czytelników, a później umilknął, nie zostawiając żadnych wyjaśnień. Pomysł na tę powieść, na intrygę, na akcję - to jest silna część Antraktu. Część, o której trudno zapomnieć po skończeniu i odłożeniu książki na bok. Nie spotkałam się z podobną historią i relacjami między poszczególnymi bohaterami. Zdaję sobie sprawę z tego, że być może wytrawniejszy czytelnik uzna stworzone wątki za zbyt zawiłe i zakleszczające się, ale moim zdaniem jest to silna strona powieści. Pomysł na konstrukcję książki również przyciąga. To książkowa układanka, zbudowana z pierwszoosobowej narracji opisującej aktualne życie Helen, która dowiaduje się o spadku, ale też z fragmentów dzienników jej dziadka, Edwarda i powieści w powieści, czyli ułomków fikcyjnego Antraktu, ostatniej książki napisanej przez fikcyjnego pisarza. To właśnie jego uznaję za głównego bohatera powieści, to on zdobył najwięcej mojej sympatii i to jego losy najbardziej mnie zajęły. Najsłabszą częścią książki jest sama Helen i jej historia, która z biegiem fabuły zaczęła mnie coraz bardziej zawodzić, by na końcu przybrać kształt trącący melodramatem, co rozproszyło moją uwagę i zniszczyło finał Antraktu. To Edward jest narratorem, którego głosu chciałam słuchać, jego uwagi były dla mnie cenne i to dla niego skończyłam tę powieść.

Jest to jednak książka na wskroś melancholijna i w pewnym momencie zgubiłam się odrobinę w dramatach powieściowych postaci. Nie wiem z jakiego powodu, ale ostatnie pięćdziesiąt stron czytało mi się już dość opornie. Straciłam werwę w lekturze. Nie przez splątany, skomplikowany wątek rodzinny, ale przez Helen, niestety przez Helen. Zakończenie toczące się w czasach współczesnych zawiodło; to, którego bohaterem jest młody Edward - wprawiło w mętny i poszarzały nastój. To powieść o prawdziwych ludziach i historii ich życia - nie jednym dniu, ale wielu latach. Nie można odmówić Smithowi umiejętności tworzenia postaci, bo nawet najrzadziej wspominani bohaterowie drugoplanowi mają swój charakter, namacalny kształt i istotną rolę w tworzeniu fabuły. Jeśli jednak dochodzimy do Helen, jest w niej coś wykreowanego na siłę i historia Edwarda traci przez to. Jego wnuczka nie ma tyle charyzmy, ile chciałby w niej widzieć i ile próbowano wmówić czytelnikowi.

Pełna opinia: http://pannakac-pisze.blogspot.com/2016/03/antrakt-rupert-smith.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Exodus

Opinie czytelników


O książce:
Pierwszych piętnaście żywotów Harry'ego Augusta

Przeczytana na urlopie, spokojnie i leniwie, w przerwach między atrakcjami, dla wyciszenia od towarzystwa. Do połowy nieco męcząca, potem jednak nab...

zgłoś błąd zgłoś błąd