Góra Tajget

Wydawnictwo: Wielka Litera
6,87 (772 ocen i 141 opinii) Zobacz oceny
10
30
9
57
8
169
7
250
6
161
5
52
4
24
3
18
2
5
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje

Historia o ludzkim strachu i krzywdzie bezbronnych. Tak prawdziwa, że długo nie da się zapomnieć. Dawno nie było w polskiej literaturze powieści, która poruszając temat wojny wybrzmiewa głosem tak świeżym i przejmującym. Anna Dziewit-Meller łączy świat prywatnych lęków z dramatyczną przeszłością, która naznaczyła śląskie pogranicze. Rezultatem jest literatura najwyższej próby, dowodząca...

Historia o ludzkim strachu i krzywdzie bezbronnych. Tak prawdziwa, że długo nie da się zapomnieć. Dawno nie było w polskiej literaturze powieści, która poruszając temat wojny wybrzmiewa głosem tak świeżym i przejmującym. Anna Dziewit-Meller łączy świat prywatnych lęków z dramatyczną przeszłością, która naznaczyła śląskie pogranicze. Rezultatem jest literatura najwyższej próby, dowodząca pisarskiej dojrzałości, niezwykłej wrażliwości i empatii.

Współczesny Śląsk. Spokojną codzienność Sebastiana uporczywie zakłóca strach o bezpieczeństwo maleńkiej córeczki. Nie zdaje sobie sprawy, jakie zbrodnie miały miejsce podczas II Wojny Światowej w szpitalu, w którym obecnie mieści się jego apteka.

Rysio idzie szpitalnymi korytarzami prowadzony przez mężczyznę w esesmańskim mundurze. Mały chłopiec nie rozumie, dlaczego się tu znalazł i kim jest ta pani o łagodnym uśmiechu.

Zefka wróciła na Śląsk po dwuletnim pobycie na robotach w Niemczech. Nie chciała wracać. Tęskni za Emmą, która okazała jej tyle miłości.

Profesor Luben jest wielbicielką opery. W innym życiu prowadziła eksperymenty naukowe na dzieciach. Teraz się boi, ale nie czuje się winna.

"Nie da się zapomnieć tej książki, już nigdy. Bo Anna Dziewit-Meller, za pomocą historii o zwykłych z pozoru ludziach, wyciąga z nas najgłębiej ukryte lęki, starannie schowane niemyślenie o nieprzyjemnych sprawach. Autorka "Góry Tajget" chwyta nas za głowy i każe patrzeć wstecz na czas przeszły, dokonany, którego nie wolno nam zapomnieć."
MAGDALENA GRZEBAŁKOWSKA

"Ta proza jest gęsta od emocji. Przy czytaniu rośnie nam w gardle gula niepokoju. Sugestywne obrazy nie dają zapomnieć o tym, co wydarzyło się wiele lat temu. Nasuwa się pytanie, czy warto pamiętać bez końca, nurzać się w traumie, wspominać. W końcu, jak mówi jedna z bohaterek: "Było, minęło". Było, ale ciągle powraca. Tkwi w naszych głowach jak zadra, która dotyka najważniejszych rejestrów naszego człowieczeństwa."
SYLWIA CHUTNIK

"Powieść Anny Dziewit-Meller ma głęboki społeczny sens. Przywraca to, co ważne i burzy nasze dobre samopoczucie. To historia o pamięci, godności, strachu, odwadze i lęku."
MICHAŁ NOGAŚ, PROGRAM 3 POLSKIEGO RADIA

 

źródło opisu: http://www.wielkalitera.pl/

źródło okładki: http://www.wielkalitera.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1555
Wojtaszko | 2018-07-11
Przeczytana: 11 lipca 2018

Uwaga, spoiler!
Powieść ta to rewelacyjnie spisane historie pięciorga bohaterów - Sebastiana, Gertrudy, Zefki, Ryszarda i Adika (postać Adika jest tutaj kluczowa, gdyż on sam i jego skrajne dążenia i idee uczyniły go katem wobec innych, nie tylko bohaterów powieści, nawet sama Gertruda jest w pewnym sensie jego ofiarą).
Życiowe losy tych bohaterów są powiązane, pomimo tego że rozdzielają ich pokoleniowe granice to łączy ich jedno - egzystencjalny strach oraz wspomienia z czasów wojny. Takich wspomnień nie da się wykorzenić z pamięci, nie da się nawet przed nimi ukryć w odmętach czasu.
Lubliniec na Śląsku. Sebastian pracuje w przyszpitalnej aptece. Codziennie patrzy na budynki z czerwonej cegły. Gdy na świat przychodzi jego córka, Sebastian zaczyna odczuwać paraliżujący strach. Zaczyna bać się o córkę, gdyż miejsce, w którym się narodziła, jest miejscem naznaczonym bólem, cierpieniem i śmiercią. W czasach wojny w szpitalu tym przeprowadzano medyczne eksperymenty i zamordowano tam setki niewinnych dzieci. Właśnie do tego szpitala zaprowadzony był przez ojczyma mały Rysio, który, według ówczesnych diagnoz, uznany był za aspołecznego. Trafił w ręce doktor Gertrudy Lubner, która odpowiedzialna była za zabijanie dzieci luminalem, preparowanie i wysyłanie pobranych mózgów do naukowych ośrodków w Niemczech. Daleko po wojnie doktor Lubner nadal uważała się za niewinną i broniła swego stanowiska - działała w dobrym imieniu nauki i medycyny.
"Góra Tajget" nie jest lekurą łatwą, daje sporo do myślenia na temat przebaczenia, relacji międzyludzkich, także tych rodzinnych, i miłości rodzicielskiej, to lektura napisana świetnym językiem, przeplatanym gwarą śląską. Polecam!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ostatnie srebrniki

Mam pewien problem z oceną tej książki zdając sobie sprawę po co została napisana i że raczej bardziej dobrze niż źle, że została napisana. Odnosząc s...

zgłoś błąd zgłoś błąd