Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Did I Mention I Miss You?

Cykl: Dimily (tom 3)
Wydawnictwo: Black and White Publishing
7,61 (23 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
6
9
2
8
5
7
4
6
3
5
2
4
0
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Did I Mention I Miss You?
data wydania
ISBN
9781845029869
liczba stron
432
język
angielski
dodała
Naerys

It's been a year since Eden last spoke to Tyler. She remains furious at him for leaving her and has found a new love interest in Chicago, where she is at University studying psychology. As school breaks up for the summer, she heads back to Santa Monica, but she's not the only one with that idea... Despite their break-up and Tyler's abrupt departure last summer, is there something Tyler is...

It's been a year since Eden last spoke to Tyler. She remains furious at him for leaving her and has found a new love interest in Chicago, where she is at University studying psychology. As school breaks up for the summer, she heads back to Santa Monica, but she's not the only one with that idea...

Despite their break-up and Tyler's abrupt departure last summer, is there something Tyler is keeping from Eden? Are they both as over each other as they thought, and could Eden even begin to forgive Tyler?

In Did I Mention I Miss You?, the explosive finale to Estelle Maskame's phenomenal DIMILY trilogy, can Tyler and Eden finally work things out, against all the odds?

 

źródło opisu: http://www.estellemaskame.com/

źródło okładki: http://www.estellemaskame.com/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 317
miss714 | 2016-10-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 września 2016

Przyzwoity przeciętniak.

Po tym, co E. Maskame pokazała w drugim tomie serii, muszę przyznać, że bałam się sięgnąć po jej zakończenie. Na szczęście niepotrzebnie.

W "Did I Mention I Miss You" spotykamy się z dużo bardziej dojrzałymi bohaterami. Tyler wraca do Eden odmieniony i nieco zszokowany jej niechętną, obronną postawą. Okazuje się, że podczas swojej rocznej nieobecności w dużym stopniu uporządkował chaos, jakim było jego wnętrze. Po szczerej rozmowie ona zaczyna mu wybacza i pomału znowu odnajdują drogę powrotną w swoje ramiona.
Wątek rodziny, zwłaszcza relacji Eden z ojcem, został pociągnięty tą samą kreską - sytuacja jest trudna, pełna napięcia, niechęci i głęboko skrywanego żalu... jak się okazuje po obydwu stronach. Finalnie okazuje się, że to ojciec jest człowiekiem najmniej dojrzałym.

Chociaż całość wypadła zdecydowanie lepiej niż "Did I Mention I Need You" autorka trzymała się ścieżki bardzo prostej, można by powiedzieć zachowawczej. Historia jest poprawnie skonstruowana, całość trzyma się kupy, nie jest natto banalna czy też żenująca (jak jej poprzedniczka), ale brakuje jej tego czegoś, co miał tom pierwszy. Nie ma ani jednego fragmentu, który zaparł by dech w piersi, który by poruszał... Generalnie powolny, dość przyjemny spacerek z punktu A do punktu B.

Moja ocena to 6 z małym minusikiem. Czytałam gorsze. ;) Polecam jeżeli dla spokoju sumienia chcecie się dowiedzieć jak potoczyły się losy zakochanego w sobie "rodzeństwa" w tym upośledzonym świecie (który w zasadzie okazał się znacznie mniej upośledzony, niż przedstawiono to na początku).
Dzięki za uwagę!!! :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kocham Rzym

Tak jak przy dwóch poprzednich częściach, jestem oczarowana. Choć przyznam, że tym razem wciągnęłam się dopiero w połowie książki i dopiero wtedy poch...

zgłoś błąd zgłoś błąd