Portret Doriana Graya

Tłumaczenie: Maria Feldmanowa
Seria: Klasyka grozy
Wydawnictwo: Vesper
7,78 (11031 ocen i 727 opinii) Zobacz oceny
10
1 540
9
2 322
8
2 471
7
2 790
6
1 148
5
494
4
107
3
115
2
30
1
14
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Picture of Dorian Gray
data wydania
ISBN
9788377312209
liczba stron
276
kategoria
klasyka
język
polski
dodał
Mariusz

Portret Doriana Graya jest powieścią uniwersalną, w której współczesny czytelnik może odnaleźć własne problemy i rozterki. To lektura obowiązkowa dla wszystkich, którzy w świecie wszechobecnych obrazów i wizerunków szukają własnego oblicza i kształtują obrazy innych, a także dla wszelkiej maści moralistów, którzy nazbyt łatwo szafują potępiającymi wyrokami. Moglibyśmy powiedzieć za...

Portret Doriana Graya jest powieścią uniwersalną, w której współczesny czytelnik może odnaleźć własne problemy i rozterki. To lektura obowiązkowa dla wszystkich, którzy w świecie wszechobecnych obrazów i wizerunków szukają własnego oblicza i kształtują obrazy innych, a także dla wszelkiej maści moralistów, którzy nazbyt łatwo szafują potępiającymi wyrokami. Moglibyśmy powiedzieć za Gombrowiczem, który wyciągnął z lektury Wilde’a znakomitą lekcję, że „człowiek jest najgłębiej uzależniony od swego odbicia w duszy drugiego człowieka, chociażby ta dusza była kretyniczna”.

Portret Doriana Graya jest bez wątpienia duchową autobiografią Oscara Wilde’a. Sam artysta uważał, że bohaterowie tej powieści odzwierciedlają różne cechy jego osobowości. Autor pisał w jednym z listów – Portret… „zawiera wiele ze mnie. Bazyli Hallward jest tym, za kogo się uważam; lord Henryk – tym, za kogo uważa mnie świat; Dorian – tym, kim chciałbym zostać – być może w innych czasach”.

Pośmiertne życie Portretu Doriana Graya zaczęło się w Polsce w 1905 roku, kiedy to nakładem „Przeglądu Tygodniowego” ukazał się pierwszy polski przekład powieści autorstwa Marii Feldmanowej. Przekład ten, zachowujący niepowtarzalny klimat epoki, celebrujący modernistyczną dbałość o styl i poetyckie piękno, może pretendować do arcydzieł sztuki translatorskiej.

Prezentowane wydanie Portretu Doriana Graya w przekładzie Marii Feldmanowej wzbogacone zostało pięknymi ilustracjami i secesyjnymi zdobieniami autorstwa Henry’ego Westona Keena (1899–1935), znanego ilustratora książek i litografa, symbolisty i dekadenta tworzącego pod wpływem tradycji Aubreya Beardsleya i secesji.

– z posłowia dr. Tomasza Kaliściaka, Uniwersytet Śląski

 

źródło opisu: vesper.pl

źródło okładki: vesper.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 84
Marcel Baron | 2017-07-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 lipca 2017

Pan Oscar Wilde już od początku oczarował mnie porywającą lekkością swych dialogów. Swoją drogą myślę, że nie będzie ryzykownym stwierdzenie, że 2/3 jego powieści jest oparte właśnie na dialogach. Od razu widać, że dramat był my bliższym gatunkiem niż powieść. To w dialogach właśnie skupia się całe piękno, dramatyzm i przy tym głębia "Portretu Doriana Greya". To one budują głównie napięcie i zarazem kreują akcję. Opisy bohaterów, ich wyglądu, lecz także charakterów, również pojawiają się w wypowiedziach innych postaci. To zwłaszcza niezwykła elokwencja przedstawicieli arystokracji pozwala nam wczuć się w nimb beztroski, w której żyją, złudnego poczucia, że wszystko da się zamknąć w ramy kurtuazyjnej rozmowy. Bo w istocie, na pierwszy rzut oka zdaje się, że nic ich tak naprawdę nie porusza, nawet jeżeli przeżywają dramaty, to zawsze w poczuciu, że jest gdzieś jakiś wyższy porządek, niczym lina, której można się w każdym momencie uchwycić. Być może to świadomość ich statusu społecznego, a być może pogoń za pięknem, za wszelką cenę. Na tym tle postać Doriana, który stacza się coraz bardziej za swymi niejasno sformułowanymi pragnieniami, których wpływ odbija się w jego portrecie, stanowi wyłom w owej sielance, choć biedny Basil aż do końca nie może w to uwierzyć, bo przecież "wygląda tak niewinnie". Czytelnik natomiast pozostaje z refleksją, czy rzeczywiście, wszystko co się liczy, to estetyka i jak często rzeczy mają się zupełnie inaczej, niż na to wygląda.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pani od obiadów. Lucyna Ćwierczakiewiczowa. Historia życia

Publikacja Marty Sztokfisz to nie kolejna sztampowa biografia. Sięgając po „Panią od obiadów” czytelnik przenosi się do XIX wieku do Polski pod zabora...

zgłoś błąd zgłoś błąd