Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zmierzyć wiarę. Dlaczego wiara przenosi góry i skąd się bierze

Seria: Spectrum
Wydawnictwo: Muza
7,14 (14 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
5
7
6
6
3
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328700802
liczba stron
528
słowa kluczowe
ateizm, wiara, religia, Bóg, nauka
język
polski
dodał
Kamil

Gdyby pokusić się o określenie celu jak i treści książki Ulricha Schnabla jednym zdaniem, to można by stwierdzić, iż jest ona próbą (bardzo udaną) odpowiedzi na pytanie: „Dlaczego wiara czyni cuda?”. Autor odpowiada na nie nie z punktu widzenia teologii czy też polityki względnie praktyki Kościoła, ale w sposób naukowy, a dokładniej - popularnonaukowy. Odkrywa przy tym przed czytelnikiem mało...

Gdyby pokusić się o określenie celu jak i treści książki Ulricha Schnabla jednym zdaniem, to można by stwierdzić, iż jest ona próbą (bardzo udaną) odpowiedzi na pytanie: „Dlaczego wiara czyni cuda?”. Autor odpowiada na nie nie z punktu widzenia teologii czy też polityki względnie praktyki Kościoła, ale w sposób naukowy, a dokładniej - popularnonaukowy. Odkrywa przy tym przed czytelnikiem mało znane raczej działy nauki, takie jak psychologia religii czy neuroteologia. Autor owe „cuda” czynione przez wiarę omawia, bada i analizuje pod względem jej wpływów zarówno na psychikę, jak i stan fizyczny człowieka, jego zachowania, sposoby myślenia, na reakcje z innym ludźmi itp.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Muza, 2015

źródło okładki: http://muza.com.pl/nauki-spoleczne/2128-zmierzyc-w...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 726
vicky222 | 2015-11-15
Przeczytana: 15 listopada 2015

Dzisiaj nowość na moim blogu - recenzja książki Szymka, który, czasami mam wrażenie, zna się na wierze lepiej niż niejeden ksiądz ;) Sami się przekonajcie:

Warstwa graficzna: Okładka książki charakteryzuję się swoistym ubóstwem w doborze kolorystyki. Dominujące są kolory jasnego błękitu i czerni. Duży nacisk projektantka okładki położyła na stylebook co w znacznej mierze poprawia wrażenie wizualne. Wyraźnie pogrubienie pierwszego członu tytułowego sugeruje z jaką tematyką będziemy mieć do czynienia. Powiększenie liter „z” i „ć” odzwierciedla owo mierzenie. Poszerzenie litery „a” oraz pojawienie się „motywu oka” odwołuje się do greckiej litery alfa , oraz obserwacji czytelnika dokonywanej przez samego Boga- tematyka duchowa. Na odwrocie książki znajdziemy próbę dokonania syntezy treści dzieła oraz krótką – dość lakoniczną informację biograficzną dotyczącą autora , co bez wątpienia niewiele powie osobom nie mającym wcześniejszego kontaktu z jego twórczością.

Opinia: „Dialogu z ateizmem nie zaczynajmy od dowodów na Boskie istnienie, lecz od dyskusji nad bezgraniczną samotnością człowieka”- słowa wypowiedziane podczas obrad Soboru Watykańskiego II w 1962 roku przez późniejszego papieża Jana Pawła II znakomicie oddają atmosferę jakie wywołuje to literackie dzieło. Jest to dzieło bez wątpienia trudne ze względu na podejmowany w nim temat. Wiara bowiem i to co z nią związane zwłaszcza w czasach laicyzacji jest bez wątpienia tematem drażliwym. Urlich Schnabel uchodzi zatem w moich oczach za pioniera. Dokonał bowiem czegoś z czym inni próbowali się tylko zmierzyć. Ciężko jest zatem pokusić się o ocenę dzieła w sposób jednoznaczny. Niewątpliwie należy rozpatrywać je w dwóch płaszczyznach. Pierwszą z nich jest płaszczyzna naukowa. Na jej podstawie jednoznacznie można stwierdzić , że metodologia badawcza nie podlega najmniejszej wątpliwości zatem dr Schnabel uznany może zostać za eksperta.
Wziąć pod uwagę należy jednak również płaszczyznę teologiczną , w której autor popełnił rzec można kardynalny błąd. Mianowicie we wstępie dzieła zdeklarował , iż jako wyznawca filozofii „Zen” , która rozpatrywana z teologicznego punktu widzenia nie jest religią samą w sobie chce zachować neutralność światopoglądową po to by później podważać między innymi cud kanonizacyjny Jana Pawła II , przyrównywać do siebie tak skrajne postacie jak Osama Bin Laden i i bł. Mata Teresa z Kalkuty czy też podważać wiarygodność podstaw teologii dogmatycznej poprzez rozkładanie omawianych dogmatów na czynniki pierwsze i wyrażanie na ich temat własnej opinii.
Oczywiście został zastosowany tu chwyt erystyczny i pisarz w żaden sposób nie podważa dogmatów w sposób bezpośredni co niewątpliwie zmusza czytelnika do myślenia i refleksji , nie mniej jednak znawcy z zakresu teologii od razu wyczują , iż autor nie do końca przestrzegał deklaracji , którą sam złożył co wywołuje bez wątpienia skrajne emocje.
Niniejsza książka jest idealna dla osób posiadających zamiłowanie naukowe oraz dla osób , które nie posiadają ugruntowanych poglądów religijnych. Publikacja wydaje się być bowiem zaczynem dyskusji na temat czy i w co warto wierzyć , oraz jaki ma to wpływ na funkcjonowanie człowieka pojmowanego jako istota społeczna.

Szymon

Dziękuję Ci Szymku za zmierzenie się z tą książką.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Historia bez cenzury 2. Polskie koksy

Książka po prostu rewelacyjna. Jednym z powodów jest to, że daty ograniczone są do minimum, bo przecież to nie one są najważniejsze w historii. Przez...

zgłoś błąd zgłoś błąd