Star Wars: Tarkin

Tłumaczenie: Marcin Mortka
Seria: Kanon Star Wars [Uroboros]
Wydawnictwo: Uroboros
6,65 (378 ocen i 46 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
18
8
60
7
124
6
108
5
39
4
13
3
5
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Star Wars: Tarkin
data wydania
ISBN
9788328026971
liczba stron
336
słowa kluczowe
Star Wars
język
polski
dodała
karollllllla

OTO PRAWA RĘKA IMPERATORA I ŻELAZNA PIĘŚĆ IMPERIUM „O potędze mógłbym długo mówić, ale najważniejsze jest to, by wyczuć moment i uderzyć” − wielki moff Wilhuff Tarkin Pochodzi z potężnego, otoczonego powszechnym szacunkiem rodu. Jest oddanym żołnierzem i wybitnym prawodawcą, lojalnym poplecznikiem Republiki oraz zaufanym sojusznikiem Jedi. Wychowany przez wyrachowanego polityka oraz lorda...

OTO PRAWA RĘKA IMPERATORA I ŻELAZNA PIĘŚĆ IMPERIUM
„O potędze mógłbym długo mówić, ale najważniejsze jest to, by wyczuć moment i uderzyć”
− wielki moff Wilhuff Tarkin
Pochodzi z potężnego, otoczonego powszechnym szacunkiem rodu. Jest oddanym żołnierzem i wybitnym prawodawcą, lojalnym poplecznikiem Republiki oraz zaufanym sojusznikiem Jedi. Wychowany przez wyrachowanego polityka oraz lorda Sithów, który ma w przyszłości zostać Imperatorem, gubernator Wilhuff Tarkin pnie się po szczeblach hierarchii Imperium, bez litości umacniając swój autorytet i gorliwie uczestnicząc w budowie dominium absolutnego.
„Trzeba rządzić strachem przed zastosowaniem siły, a nie samą siłą” radzi Imperatorowi. Pod jego czujnym okiem najpotężniejsza broń galaktyki, zdolna szerzyć nieskończone zniszczenie, powoli staje się przerażającą rzeczywistością. Tarkin jest przekonany, że gdy tak zwana Gwiazda Śmierci zostanie ukończona, ostatnie grupki nadal walczących Separatystów szybko złożą broń bądź zostaną unicestwione. Do tego momentu jednakże trzeba się liczyć z możliwością wybuchu kolejnego buntu. Przybierające na sile ataki partyzanckie oraz nowe dowody na coraz groźniejszy spisek Separatystów stanowią realne ryzyko, na które Imperium musi odpowiedzieć szybko i bez litości. Chcąc rozbić nieuchwytną grupę bojowników o wolność, Imperator zwraca się do swoich dwóch najgroźniejszych agentów: Dartha Vadera, owianego tajemnicą i pozbawionego wszelakich skrupułów wojownika Sithów oraz Wilhuffa Tarkina, którego geniusz taktyczny, zimna krew oraz bezwzględność utorują drogę ku całkowitej supremacji Imperium, a przy okazji doprowadzą wrogów do zguby.

 

źródło opisu: http://esensja.stopklatka.pl/esensjopedia/obiekt.h...(?)

źródło okładki: http://esensja.stopklatka.pl/esensjopedia/obiekt.h...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 405
Grzegorz Ryld | 2017-04-18
Przeczytana: 17 kwietnia 2017

Szczerze powiedziawszy po książkę sięgałem z dość dużą niepewnością, nie wiedziałem czego się spodziewać. Jakoś specjalnie nigdy osoba Tarkina mnie nie "rajcowała" i raczej nie rajcuję po przeczytaniu tej książki. Niemniej dostałem bardzo dobrą historię, ciekawą trzymająca w napięciu. W pozycji tej jest dużo Uniwersum i czuć klimat SW. Bieżąca akcja jest przeplatana retrospekcjami z dzieciństwa Tarkina, wojen klonów, oraz dążenia Imperatora do zagłębienia się w ciemną stronę mocy. Jest pokazany, co mi się podobało, triumwirat rządzący imperium: Imperator, Vader, Tarkin. W książce Vader i jego relacja z Imperatorem jest lepiej pokazana niż w Lordach Sithów. Polecam książkę fanom SW dla pozostałych, nie zagłębionych w Uniwersum może nie być zjadliwa. Sama fabułą nie jest jakaś porywająca (spiskowcy pozostawiają wiele do życzenia - b. spłaszczone osobowości, podobnie jak sama intryga), jednak czyta się dobrze a akcja jest dość warka. Na plus książki na pewno przemawiają losy bohaterów po upadku Republiki i nastania Imperium. Są dość różnorodne i dające do myślenia. Polecam

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mleko i miód

więcej szumu i marketingu niż to warte. Nie jestem szaleńcem jeśli chodzi o dbanie o środowisko, ale serio tyle papieru na tak dramatycznie małą ilość...

zgłoś błąd zgłoś błąd