Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Migdałowy aromat

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
6,35 (34 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
6
7
8
6
9
5
5
4
2
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377857700
liczba stron
504
język
polski
dodała
karollllllla

W pewien ciepły, wrześniowy wieczór Eliza, czterdziestoparoletnia pisarka, wysiada z samolotu na lotnisku w Filadelfii. Celem jej podróży jest „Ustronie” - uroczy zakątek powiatu Sussex w stanie Delaware, gdzie do niedawna mieszkała czwórka przyjaciół, którzy u schyłku życia zawiązali niecodzienny pakt. Niezwykłą historię tego miejsca Eliza planuje opisać i opublikować po powrocie do Polski....

W pewien ciepły, wrześniowy wieczór Eliza, czterdziestoparoletnia pisarka, wysiada z samolotu na lotnisku w Filadelfii. Celem jej podróży jest „Ustronie” - uroczy zakątek powiatu Sussex w stanie Delaware, gdzie do niedawna mieszkała czwórka przyjaciół, którzy u schyłku życia zawiązali niecodzienny pakt. Niezwykłą historię tego miejsca Eliza planuje opisać i opublikować po powrocie do Polski. Wszystko zdaje się wskazywać na to, że nadchodzące tygodnie spędzi sama przy pracy nad książką.



Pozorną ciszę i monotonię „Ustronia” niespodziewanie zakłócają jednak dramatyczne wydarzenia, intrygujący sprzedawca antyków i... migdałowy aromat. Plany Elizy zostają wywrócone do góry nogami, a ona sama stanie przed nie lada dylematem.

 

źródło opisu: http://zysk.com.pl/nowosci%2C-zapowiedzi/migdalowy...(?)

źródło okładki: http://zysk.com.pl/nowosci%2C-zapowiedzi/migdalowy...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1192
Jadźka | 2015-12-01
Przeczytana: 15 listopada 2015

Literatura obyczajowa to prosty gatunek. Ale, jak się okazuje, bardzo łatwo go sknocić. W ostatnim czasie ze zmiennym szczęściem znajduję tego typu książki – raz jestem zachwycona, raz totalnie rozczarowana. A w przypadku tytułu „Migdałowy aromat” niestety wygrało to drugie. Nie jest to z zupełności „zepsuta” historia, ma swoja lepsze strony, które pozwoliły mi na dokończenie lektury. Jest w niej jednak sporo chaosu, mocno przyspieszone tempo wydarzeń i niestety ani jednego momentu, który by sprawił, że zaangażuje się w lekturę tej książki.

Eliza przylatuje do Ameryki w jednym celu – chce opisać i opublikować historię magicznego miejsca o nazwie „Ustronie”, z którym wiąże się ciekawa opowieść - jest to cichy zakątek, w którym czwórka przyjaciół u schyłku swojego życia zawiązała nietypowy pakt. Jednak kiedy Eliza przegląda materiały i próbuje stworzyć publikację na ten temat, spotyka tajemniczego sprzedawcę antyków i jej plany powoli zmieniają swoją wartość. Wystarczy kilka dni, by jej życie wywróciło się do góry nogami. Pytanie: co teraz? Czeka ją niebywale trudna decyzja.

Mocną stroną tej książki jest sam pomysł: wydaje się niebywale intrygujący, można powiedzieć, że w lekturze dużo się dzieje. Tak też właśnie jest - autorka serwuje nam sporą dawkę wydarzeń, które od samego początku podkręcają nasze zainteresowanie. Z czasem jednak pojawia się problem: wkrada nam się w to wszystko chaos. I powoli koncepcja się sypie. Niby jest ciekawie, ale mamy wrażenie, że to wszystko dzieje się zbyt szybko, trochę to wszystko przesadzone. I weźmy na ten przykład romans dwojga bohaterów: Elizy i Larry’ego. Tempo ich znajomości jest zawrotne, ledwo się poznali i już czują tę prawdziwą miłość, oświadczają się, zakładają rodzinę. Fakt, mają swoje lata, ale ich relacja jest strasznie przesadna. Jakby w tych dwoje bohaterów próbowano nawsadzać jak najwięcej uczuć i emocji, ale jest ich zdecydowanie za dużo. Właśnie wtedy czytanie stało się naprawdę męczące, czasem nawet bardziej niż wtedy, gdy czytywałam kiedyś o przesłodkiej miłości dwojga nastolatków.

W tego typu historiach cenię sobie prostotę. Bo ona najczęściej ujmuje za serce. I „Migdałowy aromat” ma w sobie nieco nieskomplikowanych elementów. Jest to m.in. język, dzięki któremu przyjemnie czyta się zawartą wewnątrz historię. Przynajmniej na początku. Bo i tutaj wkrada się pewien chaos: autorka za dużo uwagi skupia na mało istotnych rzeczach, który nic nie wnoszą do historii. Opisy, opisy, jeszcze więcej opisów. Tempo czytania zwalnia, bo nic ciekawego się nie dzieje. Trzeba naprawdę dużego samozaparcia, żeby dokończyć lekturę. Poza tym jest tu dużo kontrastów, raz czytamy prosty przekaz, taki zwyczajny tekst, a za chwilę wyskakuje nam zdanie z bardzo barwnym porównaniem…

„Zatopiła palce w jego włosach wiedziona nieoczekiwanym odruchem zmierzającym do wyhamowania ekspansji jego ust.” [ str. 113]
„Zanim jeszcze przestała grać muzyka, gorąca lawa w wulkanie ich wzajemnego pożądania zbliżyła się niebezpiecznie do ujścia krateru.” [str. 145]
I mój nr jeden: „Przymknąwszy powieki, delektowała się efektem bioprądu pożądania indukowanego raz po raz, gdy Larry testował jej wargi w powolnym preludium do wydarzeń, których biegu żadne z nich nie byłoby już w stanie odwrócić.” [str. 96]

Gdyby całość została ujęta w takim klimacie – okej, super, ciekawie by to wyglądało. Ale takie pojedyncze przebłyski po prostu nie pasują do reszty.

Bardzo ciężko mi było dokończyć tę historię. Zbyt duża liczba opisów nużyła, a romans bohaterów okazał się chaotycznym i mało autentycznym uczuciem. Oczekiwałam intrygującej, ale prostej opowieści, a jednak nie udało mi się w ogóle wciągnąć w treść tej lektury. Jedynie śliczna okładka i dość ciekawy wątek grupy przyjaciół i ich pakt bronią się w zupełności. Niestety to nie wystarczy, aby powieść choć w małym stopniu mnie zachwyciła.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Srebrny łabędź

Pewnie najgorsza książka, jaką udało mi się w życiu przeczytać. Zero jakiejkolwiek treści, czyste grafomaństwo, obrzydliwie nasycona wulgarnością bezs...

zgłoś błąd zgłoś błąd