Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Czy wspominałam, że Cię kocham?

Tłumaczenie: Anna Dobrzańska
Cykl: Dimily (tom 1)
Wydawnictwo: Feeria Young
7,67 (1812 ocen i 228 opinii) Zobacz oceny
10
380
9
267
8
360
7
367
6
231
5
121
4
38
3
25
2
12
1
11
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Did I Mention I Love You?
data wydania
ISBN
9788372295149
liczba stron
408
język
polski
dodała
Sophie

Rodzice Eden Munro rozwiedli się już kilka lat temu, i od tego czasu dziewczyna nie widziała swojego ojca. Teraz jedzie z Portland do Santa Monica w Kalifornii, by spędzić lato z nim i jego nową rodziną: żoną i jej trzema synami, z których każdy jest obdarzony silnym charakterem. Najstarszy z nich, Tyler Bruce, to zbuntowany nastolatek o wybuchowej naturze i wybujałym ego, kompletne...

Rodzice Eden Munro rozwiedli się już kilka lat temu, i od tego czasu dziewczyna nie widziała swojego ojca. Teraz jedzie z Portland do Santa Monica w Kalifornii, by spędzić lato z nim i jego nową rodziną: żoną i jej trzema synami, z których każdy jest obdarzony silnym charakterem. Najstarszy z nich, Tyler Bruce, to zbuntowany nastolatek o wybuchowej naturze i wybujałym ego, kompletne przeciwieństwo przyrodniej siostry. On i jego paczka biorą Eden pod swoje skrzydła, pozwalając jej doświadczyć zupełnie nowych dla niej przeżyć – imprez, plażowania i… łamania zasad. Tyler pozostaje dla niej zagadką, a im bardziej stara się go rozgryźć, tym mniej o nim wie i tym bardziej czuje, że rodzi się między nimi coś więcej. A przecież nie powinna interesować się swoim przyrodnim bratem w ten sposób. To zakazane!

Ale jak powstrzymać uczucia, których nie da się opanować?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Feeria, 2015

źródło okładki: http://wydawnictwofeeria.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 270
Pyza07 | 2015-10-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 października 2015

Jedno autorce na pewno muszę przyznać- książka wciąga bezwarunkowo i nawet nie pyta o zdanie. Jeśli macie w planach jakieś ważne spotkanie, ale została Wam chwila czasu i postanowiliście sięgnąć przez moment do tej książki to... nie możecie zrobić nic gorszego. Nie dlatego, że nie warto. Warto i to bardzo, ale w takim wypadku spotkanie już możecie odwołać. Książka wciągnie Was bez dwóch zdań, zrobi to w tak bezczelny sposób, że zapomnicie o bożym świecie, a zanim się ockniecie, będziecie przewracać ze zdumieniem ostatnią stronę.
Moje pierwsze wrażenie skłoniło mnie to pogmerania w mojej czytelniczej pamięci, ponieważ coś nie dawało mi spokoju. Brnąc w historię coraz dalej w mojej głowie pobrzmiewała jedna myśl: "Ja już to gdzieś czytałam", a na pewno już coś podobnego. I bingo! Długo nie trzeba było się zastanawiać- "O krok za daleko". Oczywiście, książki różnią się od siebie, tokiem wydarzeń, akcją, losem bohaterów i przede wszystkim piórem autorek. Jednak nie da się zaprzeczyć, że niepodważalnie coś je łączy- zakazana miłość, uczucie przed którym początkowo się wzbraniają.
Mówi się, że książki nie należy oceniać po okładce. Mimo tego.. kto tak nie robi? Z ręką na sercu, muszę przyznać, że jest to dla mnie naprawdę ważny aspekt. Przyciągająca okładka to coś, co przyciąga potencjalnego czytelnika. Tego "Czy wspomniałam, że Cię kocham?" nie można odmówić- jest to jedna z tych powieści, która trafiła w ręce odpowiedniego grafika. Ba! Fenomenalnego grafika, który wykonał kawał dobrej roboty.
Przechodząc do tych mniej przyjemnych rzeczy, czegoś czego mi bez wątpienia brakowało, była wartka akcja, a właściwie w ogóle jej obecność. Tak, muszę niestety przyznać, że w tych 400 stronach spodziewałam się czegoś więcej. Przechodząc z rozdziału do rozdziału oczekiwałam jakieś wielkiego BUM!- czegoś co zwali mnie z nóg, sprawi, że będę musiała zbierać szczękę z podłogi. Niestety nic takiego się nie stało. Ze smutkiem stwierdziłam to, gdy dotarłam do samego epilogu. Oczywiście, nie mówię, że nic się w niej nie działo, jednak biegu wydarzeń można było domyślić się już od pierwszego rozdziału. Nie chcąc zdradzać Wam zakończenia, powiem jedno- według mnie było nieco naciągane.
Mimo tych kilku mankamentów, przygodę z powieścią uważam za udaną i na pewno nie uważam tego za czas stracony. Jest to lekka książka, która nadaje się na jesienny wieczór przy herbacie. Czyta się ją szybko i przyjemnie. Dlatego polecam ją komuś, kto szuka dobrej powieści "na jeden wieczór". Jednak pamiętajcie: OSTRZEGAŁAM- zarezerwujcie sobie czas tylko i wyłącznie na czytanie. Dla ciekawostki dorzucę, że doszukałam się idealnego opisu tej książki: jest to połączenie "O krok za daleko"+"Powód by oddychać"- typowa młodzieżówka, jednak w swojej typowości jest w niej coś wyjątkowego.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
We dwoje

Russell Green to trzydziestotrzyletni mężczyzna, kochający mąż i ojciec. Wydawać by się mogło, że ma wszystko, rodzinę, dom i pracę dającą poczucie st...

zgłoś błąd zgłoś błąd