Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Liberator

Tłumaczenie: Jan Dzierzgowski
Wydawnictwo: Wielka Litera
7,52 (42 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
5
8
11
7
13
6
7
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Liberator: One World War II Soldier's 500-Day Odyssey
data wydania
ISBN
9788380320505
liczba stron
456
słowa kluczowe
Jan Dzierzgowski
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

W całej kampanii wyzwalania Europy od 10 lipca 1943 roku, kiedy alianci wylądowali na Sycylii, do kapitulacji Niemiec 8 maja 1945 żaden pułk nie uczestniczył w tak ciężkich walkach i żaden pluton, żadna kompania czy batalion nie wycierpiały tak wiele, jak jednostki, którymi dowodził Felix Sparks. Uczestnik czterech desantów morskich, Sparks, awansował z kapitana na pułkownika, walczył na...

W całej kampanii wyzwalania Europy od 10 lipca 1943 roku, kiedy alianci wylądowali na Sycylii, do kapitulacji Niemiec 8 maja 1945 żaden pułk nie uczestniczył w tak ciężkich walkach i żaden pluton, żadna kompania czy batalion nie wycierpiały tak wiele, jak jednostki, którymi dowodził Felix Sparks.

Uczestnik czterech desantów morskich, Sparks, awansował z kapitana na pułkownika, walczył na plażach Sycylii oraz na górzystych terenach Francji i Włoch, przeżył ciężką zimę, ścierając się z oddziałami SS na granicy Rzeszy. Stracił całą kompanię, próbując utrzymać aliancki przyczółek w Anzio, oraz cały batalion w ciemnych lasach porastających pasmo górskie Wogezy, cudem przetrwał krwawy marsz na Europę i poprowadził ostateczne natarcie przez Bawarię.

Alex Kershaw przedstawił jedną z najbardziej porywających i bohaterskich historii w dziejach wojskowości. Tuż przed śmiercią Felixa Sparksa, w 2007, wysłuchał jego relacji, przeprowadził rozmowy z dziesiątkami jego żołnierzy, spędził ponad pięć lat na badaniach w europejskich i amerykańskich archiwach.

 

źródło opisu: http://www.wielkalitera.pl/

źródło okładki: http://www.wielkalitera.pl/ksiazki/id,108/liberator.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2016-01-07
Przeczytana: 07 stycznia 2016

„Wojenko, wojenko, cóżeś ty za pani,
Że za tobą idą, że za tobą idą
Chłopcy malowani?.....”

Tym razem na wojnę wybrałem się z Liberatorem. Nie chodzi bynajmniej o Stevena Seagala, który w sensacyjnym kinie akcji zawsze nogą i pięścią wymierza sprawiedliwość ale o prawdziwego żołnierza z krwi i kości, który walczył podczas II Wojny Światowej.
„Liberator” książka autorstwa Alexa Kershawa, okazała się bardzo dobrym wyborem na początek tego roku. Brytyjski pisarz, z którym miałem już do czynienia a raczej czytania, kolejny raz udowadnia, że zagadnienia II Wojny Światowej nie są mu obce.
Anglosaska wersja historii w jego wydaniu jest bardzo dobra i przyjemna w odbiorze. Autor bez ogródek, fałszu i zatajania niewygodnych faktów przedstawia nam tym razem blaski i cienie kampanii alianckiej przeciw nazistom od 1943 do końca wojny. Zmagania wojenne śledzimy tym razem oczami Felixa Sparksa, który służył w 45 Dywizji Piechoty i dowodził 157 Pułkiem Piechoty tak zwanymi „Ognistymi ptakami”.
Wraz z nim i jego żołnierzami zawitamy na Sycylię, do Włoch i Francji by na końcu co zrozumiałe wkroczyć do Niemiec. Jak pisałem autor nie chowa niczego pod literacki dywan i ze szczerością pisze o tym czego dowiedział się od Sparksa i uzupełnia tę historię o materiały zdobyte w archiwach lub wspomnienia innych żołnierzy czy polityków.
Opowieść ta jest niezwykle bogata i urozmaicana różnymi wątkami i ciekawostkami a przez jej kartki przewijają się epizodycznie wydawać by się mogło te najważniejsze postacie od Churchilla zaczynając a na Pattonie i Montgomerym kończąc.
Śledząc losy Sparkas widzimy z czym musiał się zmagać aby przeżyć i ocalić jak najwięcej swoich podwładnych. Z białych papierowych stron dowiadujemy się o przeroście ludzkich ambicji, pędzie do sławy, braku szacunku do drugiego człowieka oraz o dążeniu do osiągnięcia własnych prywatnych celów nie zależnie od ceny jaką trzeba za to zapłacić (patrz ilości trupów jaka za tym idzie) a także o wielu błędnych często idiotycznych rozkazach wysyłających ludzi na bezsensowną śmierć. Z drugiej strony otrzymujemy poświęcenie, odpowiedzialność i odwagę.
Z tym całym szaleństwem zmagał się dowódca „Ognistych ptaków” podczas marszu do zwycięstwa.
Jak dla mnie jednak najważniejszymi osobami konfliktów zbrojnych są zawsze ci na pierwszej linii czyli ci prawdziwi i najważniejsi bohaterowie. Nie ważne czy to w okopach czy w czołgach czy na okrętach lub w samolotach. To oni tworzyli historię często pozostając jej bezimiennymi świadkami. W tej książce widzimy życie zwykłych żołnierzy podczas walk, gdzie dookoła latają kule i fragmenty ciał zabitych kolegów lub wrogów i dosłownie czujemy ich lęki i słabości oraz podziwiamy bohaterskie czyny.
Dlatego właśnie zawsze bardziej będę sobie cenił historie o zwykłych wojakach wąchających proch niż wspomnienia generałów i polityków wydających jedynie rozkazy często zza biurka w przytulnym miejscu.
Czytając dalej widzimy też świat obok wojny pełen różnych wojennych krajobrazów, gdzie choćby pełną parą rozkwita czarny rynek na którym handlowano dosłownie wszystkim od lemoniady po nazwijmy to „kobiece wdzięki”, które we Włoszech wysłały więcej alianckich żołnierzy do szpitali niż armia niemiecka w tym samym czasie.
W tej książce najgorsze czeka na czytelnika dopiero praktycznie na samym końcu. Nic tak nie przeraża i nie dobija człowieka, który już przebrnął przez linie frontu we Włoszech i Francji jak wizyta w Niemczech w jaskini lwa 1945 roku. Tutaj docieramy wraz z oddziałem aliantów do obozu koncentracyjnego w Dachau. Opis tego miejsca i co się tam działo jest wstrząsający. Czytając ten fragment książki czytelnik jest w stanie zrozumieć co znaczy obłęd i szaleństwo. Jednak nie jesteśmy w stanie w pełni sobie wyobrazić tego co przeżyli ci chłopcy z Kansas czy Arizony, którzy przeszli przez bramy piekła na ziemi.

Wojenka okazuje się więc kolejny raz okrutną panią i zdradliwą kochanką, która pozostawia za sobą jedynie śmierć i zniszczenie, mamiąc wszystkich złudnymi nadziejami i marzeniami na lepsze jutro. Niezależnie jak długo trwa pozwala zasmakować jedynie w bólu i cierpieniu wszystkim tym, których dotyka a wywyższa i czci przeważnie tych cynicznych i wyrachowanych pozwalając jednocześnie zapomnieć o wielu bohaterach i przyzwoitych ludziach.

Na szczęście co jakiś czas ktoś wyciąga z otchłani zapomnienia bohaterów dawnych czasów i przybliża nam ich zagmatwanie a przez to często niezwykle ciekawe losy.
Dzięki temu kolejny raz miałem przyjemność poznać maleńki fragment wielkiej historii.
Jak dla mnie mocna 9.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Skrzydlata trumna

Pisałam Wam wczoraj, że czytam Wrońskiego całościowo i wreszcie w całości. Ta część cyklu o pechowym komisarzu rozgrywa się w dwóch planach czasowych,...

zgłoś błąd zgłoś błąd