Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ziemie Jałowe

Tłumaczenie: Zbigniew A. Królicki
Cykl: Mroczna Wieża (tom 3)
Wydawnictwo: Albatros
7,71 (3581 ocen i 155 opinii) Zobacz oceny
10
386
9
621
8
1 037
7
992
6
330
5
144
4
27
3
33
2
9
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Dark Tower III: The Wastelands
data wydania
ISBN
9788379855858
liczba stron
560
słowa kluczowe
Mroczna Wieża
język
polski
dodał
Pinkiman

Inne wydania

Roland z Gilead ma nowych towarzyszy krucjaty- Eddiego i Susannah. Zaczyna się dla nich czas nauki, zdobywania nowych umiejętności: tymczasem rewolwerowiec stopniowo traci zmysły. Bohaterowie podejmują nowy trop w poszukiwaniach Wieży. Szlak wędrówki wiedzie przez lasy, prerie, aż po dżunglę. Walczą z demoniczną sztuczną inteligencją sterującą naddźwiękowym pociągiem.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,374,344...(?)

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazki/374/3443.jpg

Brak materiałów.
książek: 1271

Ziemia usłana różami...
Czerwone płatki przytulone do powierzchni, lekkie i zwiewne jak piórko. Wrażliwe na każdy, najmniejszy podmuch wiatru...
Rozległy pustynny teren. Słońce ucieka z powierzchni nieba, chowając się poza horyzont. Zanim tak na dobre się schowa maluje swój zachód na kolor naturalnej pomarańczy, z delikatnymi barwami dojrzałej czereśni, ciemnej nasyconej czerwieni.
W zasięgu wzroku mam to wszystko. Stoję pośród tych płatków. Są dookoła mnie. Przytulają się do moich stóp. Sięgają niemlże po kolana.
Mógłbym w nich stać i cieszyć się tym całym widokiem całą wieczność. Jednak mam swój cel. Muszę iść...
Każdy krok miesza miesza je, wzburza, lecz ja muszę iść...
Ku wieży...
Jest coraz bliżej. Widzę ją... wznosi się ku niebiosom. Jest szalenie wysoka. Patrząc z ziemi nie jestem w stanie określić jak bardzo.
Czarna, olbrzymia wieża na tle zachodzącego słońca...
Jej potęga mnie przytłacza. Coś niewiarygodnego. Schody przyytulone do jej ściany, zawijają się wokół niej i wznoszą się hen wysoko. Dostrzegam kilka okien. Nic w nich nie widać, jedynie ciemność...
Lecz czekajcie chwileczkę. Coś wychodzi z okien. Jakby dymn, ciemnoszary i gęsty jak chmury. Ale gdzie są płomienie? Nic się nie pali. Co to może być? Ta ciemnoszara niby chmura opuściła wieżę. Rozpływa się w powietrzu. Unosi się...
Lecz zaraz, momencik..., ona zbliża się w moim kierunku. Co się dzieje? Nawet nie mam gdzie uciec. Nie mogę się ruszyć. Coś mnie trzyma. Jakby czyjeś dłonie...
Ręce też mam zablokowane...,
...a to coś się zbliża nieuchronnie. Z całych sił próbuję się wydostać z tego ucisku. Jestem bezradny...
O nie, nie zbliżaj się do mnie. Zostaw mnie w spokoju. Już mnie dotyka, okrywa mnie sobą...., nie, nie, nie...!!!!
- Zostaaaaaaaaaaaaaaaaaw....
- Weź go obudź.
Eddie podchodzi do Rolanda i zaczyna nim potrząsać.
- Ej stary, wstawaj, cały się trzęsiesz.
Złapal Roland za ramiona silnym uchwytem. Obudził się ciężko dysząc. Odskoczył nagle jak poparzony od Eddiego. Źrenice wielkie, na całą powierzchnię gałki ocznej. Przestraszony, przerażony do szpiku kości.
- Co się dzieje? - załamanym, drżącym głosem wybrzmiały te słowa.
- Nic wielkiego. Coś ci się śniło - spokojnie odpowiedział mu Eddie.
Susannah Dean siedząca obok przy ognisku kończyła jeść mięso jelenia i z zainteresowaniem patrzyła na tę scenę. Roland już nieco uspokojony zaczął powtarzać kilka razy, że muszą ruszać w drogę.
Po chwili całkiem się uspokoił. Wiedział, że muszą iść dalej. Ten sen coś znaczył...
Wieczorem pozbierali swoje rzeczy i ruszyli we trójkę ku Wieży...
Ziemia była jałowa...


Roland z nowymi towarzyszami kontynuuje swoją krucjatę ku Mrocznej Wieży. W tej części w moim odczuciu Roland pokazał się od zupełnie innej strony, aniżeli w poprzednich częściach. Stał się bardziej ludzki. Nie wiem jak inni czytelnicy patrzą na tę postać, ale ja im bardziej go poznaję, to zaczynam odczuwać do niego większą sympatię.
Nie chcę za dużo zdradzać, dlatego poprzestanę na tym, co napisałem...

W "Ziemiach jałowych" King robi czytelnikowi prawdziwy zawrót głowy. Udziela mu się nastrój Rolanda, który doznaje pomieszania zmysłów. Nie wiedział, które fakty z przeszłości były prawdziwe, a które były zwidami, przywidzeniami. Te wszystkie obrazy, które mieszały mu się w umyśle, były związane z pewną postacią, która w przeszłości miała duży wpływ na jego losy. Nie wiedział tak naprawdę co ma przyjąć za prawdę. Czy rzeczywiście ją spotkał, czy może to było tylko złudzenie.
Nie będę nic więcej zdradzał z fabuły, ale jedno powiem. Trzecia odsłona losów Rolanda ponownie zabierze w prawdziwą jazdę bez trzymanki. Może nie jest ona tak porywająca, jak przejażdżka treścią drugiej części, ale i tym razem nie można się oderwać.

Jedną rzecz trzeba koniecznie dodać. King ma tak wielką moc, że duszą może nawet obdarzyć pociąg, o niezwykle inteligentnym umyśle. U Kinga wszystko jest możliwe. Jak kiedyś w "Christine" powołał do życia samochód o niezwykłej, mrocznej osobowości, tak i tutaj stworzył coś podobnego.

Ta scenka ze wstępu nie jest żadnym fragmentem książki W czasie czytania tej części przyszła mi w pewnej chwili pewna myśl. Ziarenko tej abstrakcji rozrosło się, gdy zacząłem pisać.
W ogóle Mroczna wieża prowokuje mnie od samego początku, do takiej zabawy słowem.
Nie mogę się powstrzymać...:)

Olbrzymia, ciemna Wieża, wznosząca się ku niebu jest coraz bliżej. Ruszajmy dalej wędrując z Rolandem i spółką...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Ćwiek

Opinie czytelników


O książce:
W obcej skórze

„Czasami ból bywa zbawieniem. Budzi cię, pomaga ci czuć”. Londyn, komisarz Marnie Rome i sierżant Noah Jake prowadzący śledztwo, trafiają na dramatyc...

zgłoś błąd zgłoś błąd