Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,57 (35 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
4
8
8
7
12
6
2
5
3
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364505126
liczba stron
256
język
polski
dodał
Michał

"Na końcu języka" to opowieść o fascynujących zależnościach między językiem a polityką i kulturą. To podróż w czasie i przestrzeni: od starożytności, gdy Grecy na złość wszystkim zaczęli pisać od lewej do prawej, przez XIX-wieczną Warszawę w której 27 listopada 1900 roku Henryk Sienkiewicz wymyślił słowo „pocztówka", aż po Związek Radziecki, gdzie popularnym imieniem był MELS (skrót od...

"Na końcu języka" to opowieść o fascynujących zależnościach między językiem a polityką i kulturą. To podróż w czasie i przestrzeni: od starożytności, gdy Grecy na złość wszystkim zaczęli pisać od lewej do prawej, przez XIX-wieczną Warszawę w której 27 listopada 1900 roku Henryk Sienkiewicz wymyślił słowo „pocztówka", aż po Związek Radziecki, gdzie popularnym imieniem był MELS (skrót od Marks-Engels-Lenin--Stalin). "Na końcu języka" pokazuje, że język potrafi zmieniać bieg historii.



O książce:
Już pierwsza strona wywiadu-rzeki z prof. Andrzejem Pisowiczem przynosi fascynujące rozważania na temat etymologii herbaty i czajnika. A potem z coraz większą intelektualną przyjemnością wczytujemy się w kolejne fragmenty tej niezwykłej rozmowy z krakowskim językoznawcą, odsłaniającym przed czytelnikami nie tylko pochodzenie rozlicznych form, ale także uniwersalne mechanizmy decydujące o takim, a nie innym rozwoju języków świata.
A że jest prof. Pisowicz znawcą języków irańskiego, ormiańskiego i gruzińskiego oraz włada wieloma jeszcze innymi językami, jego wypowiedzi imponują niezwykłą erudycją i kompetencją, odznaczając się zarazem – w czym upatruję największą wartość tego przedsięwzięcia – wyjątkową prostotą i komunikatywnością. Są zarazem kopalnią wiadomości o krajach, których języki są zawodową fascynacją Profesora.
Jan Miodek

Książkę czyta się z wielką przyjemnością i z oczami otwartymi ze zdumienia: a więc to stąd się wzięło! A więc to dlatego! To książka o języku z narracją o wartkości książki sensacyjnej. Świetny rozmówca, który wie jak mówić ciekawie i świetni dziennikarze, którzy wiedzą, jak ciekawie pytać.
Ziemowit Szczerek

 

źródło opisu: Fundacja Sąsiedzi, 2015

źródło okładki: www.fundacja-sasiedzi.org.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 301
justine4 | 2017-04-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 kwietnia 2017

Zaczęło się ciekawie i tak jak można było oczekiwać - ciekawostki dotyczące języków, dialektów czy etymologii różnych polskich słów. Około strony nr 100 rozpoczęło się moje rozczarowanie. Wywiad z profesorem Pisowiczem przerodził się w opowieść o jego życiu, doświadczeniach za granicą, a jakiekolwiek wzmianki o językach, czyli w założeniu głównym temacie książki, dotyczyły dialektów ormiańskich i irańskich. Przez wszystkie te historie dosłownie przeleciałam, bo nie lubię odkładać zaczętej książki, spodziewając się jednocześnie, że wyciągnę z niej jeszcze coś ciekawego o językach świata, ale na próżno.

Opis książki na tylnej okładce jest bardzo mylący i wzbudził we mnie wysokie oczekiwania, ale czuję duży niedosyt.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Point of Retreat

"Nieprzekraczalna granica" nieco różni się od "Pułapki uczuć", gdyż nie jest ona przedstawiana z perspektywy Layken, lecz z Willa...

zgłoś błąd zgłoś błąd