Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Szturmując niebo

Tłumaczenie: Renata Pol
Wydawnictwo: Sine Qua Non
7,26 (50 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
4
9
3
8
10
7
22
6
7
5
4
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Himmelsstürmer
data wydania
ISBN
9788379243419
liczba stron
280
język
polski
dodał
Ciacho

Czasami musisz wejść bardzo wysoko, żeby się przekonać, jak mały jesteś. Od zawsze uwielbiał wyzwania. Kiedy kupił pierwszy rower, nie mógł się zadowolić zwykłą przejażdżką – na swoim bmx-ie jeździł wyłącznie na tylnym kole. Jak wariat. Z czasem zaczął przed sobą stawiać coraz bardziej ryzykowne cele. Nielegalny skok z najwyższego wówczas budynku na świecie w Kuala Lumpur. Próba oddana z...

Czasami musisz wejść bardzo wysoko, żeby się przekonać, jak mały jesteś.

Od zawsze uwielbiał wyzwania. Kiedy kupił pierwszy rower, nie mógł się zadowolić zwykłą przejażdżką – na swoim bmx-ie jeździł wyłącznie na tylnym kole. Jak wariat. Z czasem zaczął przed sobą stawiać coraz bardziej ryzykowne cele.

Nielegalny skok z najwyższego wówczas budynku na świecie w Kuala Lumpur. Próba oddana z pomnika Chrystusa Odkupiciela w Rio i kolejna przygoda, kiedy zdecydował się polecieć w głąb ciemnej jaskini Mamet w Chorwacji. Wszystko to było tylko preludium do największego z wyczynów: skoku z kosmosu, podczas którego przekroczył prędkość dźwięku i znalazł się na ustach całego świata. Felix
Baumgartner – facet, dla którego nie ma rzeczy niemożliwych. Czego doświadczył, pędząc na oślep z wysokości blisko 39 kilometrów? Jak przez pięć lat przygotowywał się do Misji Stratos? Co go napędzało?

Historia człowieka, który nie marnuje ani sekundy swojego życia. Potężna dawka adrenaliny. Pozycja obowiązkowa dla każdego amatora mocnych wrażeń.

 

źródło opisu: http://www.wsqn.pl

źródło okładki: http://www.wsqn.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 384
Mike Draven | 2015-09-21
Przeczytana: 09 września 2015

Felix Baumgartner – austriacki spadochroniarz i skoczek BASE; dla jednych bohater, wzór do naśladowania i niesamowicie inspirujący człowiek, dla innych zwykły szaleniec i śmiałek, który goni za wielkimi dawkami adrenaliny, przy okazji pobijając światowe rekordy. Na koncie ma między innymi rekord skoku ze spadochronem z najwyższego budynku – dwukrotnie (Petronas Towers w Kuala Lumpur, w 1999 roku, a potem z Taipei 101 w Tajwanie, w 2007 roku), rekord najniższego skoku BASE, z wysokości 29 metrów, kiedy skakał z ramienia pomnika Chrystusa Odkupiciela w Rio de Janeiro. Jednak w świadomości ludzi, Felix obecnie najbardziej znany jest z projektu Red Bull Stratos, kiedy wznosząc się na wysokość prawie 39 kilometrów, na samą granicę stratosfery, pobił jednocześnie trzy rekordy – najwyższego lotu załogowego balonem, najwyższego skoku spadochronowego i największej prędkości swobodnego lotu (spadając przekroczył barierę dźwięku).

Wydarzenie to miało miejsce 14 października 2012 roku. Wiele telewizji, w tym polska, relacjonowały Projekt Stratos na żywo, przykuwając do ekranów telewizorów bardzo wielu ludzi. Od tego czasu minęły już prawie trzy lata i póki co, Baumgartner nieco osiadł na laurach, stwierdzając, że osiągnął już wszystko, co było do osiągnięcia. Wydane niedawno przez wydawnictwo Sine Qua Non Szturmując niebo jest czymś w rodzaju połączenia dziennika tego słynnego skoczka, ze skróconą biografią, przedstawiającą jego największe osiągnięcia oraz żmudną drogę, która doprowadziła go do tego największego przedsięwzięcia – skoku ze stratosfery. Najpierw poznamy młodego Felixa, który w wieku szesnastu lat wstąpił do szkółki spadochronowej i zaczął wykonywać swoje pierwsze skoki, po drodze zahaczając o karierę boksera, ślusarza, mechanika i żołnierza, od kiedy jednak udało mu się nawiązać udaną współpracę ze sponsorem – firmą Red Bull, Baumgartner zaczął osiągać coraz większe sukcesy jako skoczek BASE. A było to w czasach, kiedy takie skoki nie były do końca legalne, aby dostać się na najwyższe azjatyckie budynki, Felix musiał nieraz stosować metody godne Jamesa Bonda, na które pomysły brał głównie z filmów (podrabiane identyfikatory, przebrania, lina wystrzeliwana za pomocą kuszy), o dziwo, za każdym razem wszystko szło jak z płatka.

Historia życia Baumgartnera przeplatana jest opisami przygotowań i treningów do Stratosa, dzięki czemu możemy poznać wiele zakulisowych szczegółów, o których wielu ludzi nie miało pojęcia oglądając tylko relację w telewizji. Na przykład tego, że udało się pozyskać do projektu Joego Kittingera (poprzedniego zdobywcę rekordu, sprzed ponad 50 lat) dopiero wtedy, kiedy ten zobaczył, że ekipa, w tym Felix, podchodzą do całego projektu z całkowitą powagą, a sam Austriak nie miał zamiaru od razu wykonać finalnego skoku, ale najpierw przeprowadzić dwa treningowe skoki z nieco niższego pułapu. Widzowie oglądając Baumgartera widzieli, że jest to coś, co wymaga całkowitej uwagi i skupienia, zapamiętania całej masy przycisków i procedur. Nie wiedzieli jednak, że na wcześniejszym etapie projektu, Felix przeszedł załamanie nerwowe związane ze swoim kombinezonem, w którym przeżywał prawdziwe klaustrofobiczne katusze. A także tego, że kiedy już skoczek uporał się ze swoimi demonami, przyszłość projektu i tak zawisła na włosku po tym, jak pewien Amerykanin pozwał Red Bulla do sądu za kradzież jego pomysłu.

Felix Baumgartner pisze sam o sobie, kreuje się więc na dość nieskazitelną postać. Wiadomo, że nikt nie jest doskonały, ja jednak jestem w stanie w to uwierzyć. Szturmując niebo jest całkiem niezłą lekturą, która może zainspirować do działania. Nie nazwałbym tego pełnoprawną biografią, książka jest na to zdecydowanie za krótka – to właściwie jedyny zarzut jaki mogę postawić. Dość cienka wizualnie pozycja, jest w rzeczywistości jeszcze krótsza, jako że książka jest dość napompowana (gruby papier, wielka czcionka, dodatkowe materiały, wśród których znaleźć można zapis logów ze skoku, wywiad z matką Felixa, a nawet jej przepis na ulubione sznycle Baumgartnera). Niemniej jednak czyta się to z zaciekawieniem, a wyczynowo inspirująca historia skoczka jest miłą i pozytywną odmianą od częstych ostatnio negatywnych historii związanych ze sportowcami. Dla miłośników skoków z wysokości i latania Szturmując niebo jest pozycją obowiązkową.

Recenzja ukazała się pierwotnie na portalu Głos Kultury:
http://www.gloskultury.pl/granica-mozliwosci-felix-baumgartner-szturmujac-niebo-recenzja/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kochanice króla

Czytało się ją świetnie, a przy okazji dowiedziałam się kilku zupełnie nie znanych mi faktów z historii Anglii. Jedynym minusem jest to, że książka je...

zgłoś błąd zgłoś błąd