Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nowy Jork

Tłumaczenie: Elżbieta Smoleńska
Seria: Szmaragdowa seria
Wydawnictwo: Czarna Owca
7,56 (177 ocen i 47 opinii) Zobacz oceny
10
17
9
25
8
47
7
54
6
25
5
5
4
2
3
2
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
New York
data wydania
ISBN
9788380150249
liczba stron
1040
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Patrycja

Edward Rutherfurd opisuje niezwykłą historię, która zaczyna się od majestatycznych pustkowi Nowego Świata, a kończy na drapaczach chmur miasta, które nigdy nie zasypia. Opowiada o drobnych szczegółach dnia codziennego, zarówno z czasów dawno minionych, jak i współczesności, w której życie pędzi z zawrotną szybkością. Jego pióro ożywia przed nami barwną historię czterech stuleci. Rutherfurd...

Edward Rutherfurd opisuje niezwykłą historię, która zaczyna się od majestatycznych pustkowi Nowego Świata, a kończy na drapaczach chmur miasta, które nigdy nie zasypia. Opowiada o drobnych szczegółach dnia codziennego, zarówno z czasów dawno minionych, jak i współczesności, w której życie pędzi z zawrotną szybkością. Jego pióro ożywia przed nami barwną historię czterech stuleci.

Rutherfurd wplata w swoją opowieść losy wymyślonych bohaterów i prawdziwych postaci, towarzyszy im w kolejnych wzlotach i upadkach, tak mocno połączonych z dziejami miasta. Jego książka mówi o tym, jak w ciągu czterystu lat Nowy Jork stał się stolicą świata, przez jednych kochanym, przez innych znienawidzonym do tego stopnia, że chcieli go zniszczyć. W tej epickiej opowieści o Nowym Jorku jak w soczewce skupia się historia Ameryki.

 

źródło opisu: Czarna Owca, 2015

źródło okładki: światksiążki.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (823)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2500
Koronczarka | 2016-06-11
Na półkach: Przeczytane, Historia
Przeczytana: 11 czerwca 2016

I rewelacyjny "Paryż", i "Nowy Jork" mają podobną konstrukcję. Osią jest historia miasta, a na nią nanizane dzieje kilku rodzin. "Nowy Jork" podobał mi się mniej od "Paryża". Wzmógł mój dystans do tematyki związanej z USA, bo głównym tematem tej książki, motorem działań bohaterów, było robienie pieniędzy. To one były miernikiem wartości ludzi i rodów. Książki Rutherfurda są przede wszystkim bardzo atrakcyjnym ale i skrótowym historycznym wykładem. Losy bohaterów są ozdobnikiem. Podobnego typu pisarstwo uprawiał w XIX wieku J. I. Kraszewski. Dziś jego książki mocno się zestarzały i współczesnemu czytelnikowi trudno się jest przez nie przedrzeć. "Paryż" i "Nowy Jork" są współczesne, w kompozycji wątków fabularnych nieco telenowelowate. Ale mimo tego z niecierpliwością czekam listopada, kiedy to wydawnictwo "Czarna Owca" ma nas uraczyć następną książką tego autora "Londyn".

książek: 2247
Weronika | 2016-06-19
Przeczytana: 18 czerwca 2016

Uwielbiam takie współczesne sagi opisujące z rozmachem historię rodzin na przestrzeni wieków. Sama chciałabym móc tak sięgnąć wstecz i przekonać się kim byli i jak żyli moi przodkowie.
Historia miasta spleciona z historią ludzi, a przede wszystkim z losami fikcyjnego rodu Mastersów - a raczej jego męskiej linii. Pomimo tego, że autor koncentruje się na potomkach po mieczu (zwykle w każdym pokoleniu jeden syn, czy dlatego aby nie tworzyć wątków pobocznych?), kobiety wybierane przez Mastersów odgrywają w powieści bardzo ważną rolę i nie raz są silniejsze i mądrzejsze od swoich mężów.
Historia Nowego Jorku opowiedziana w pigułce - od momentu gdy stanowił jeszcze niewielkie miasteczko Nowy Amsterdam, którego mieszkańcy trudnili się handlem z Indianami, po czasy współczesne.
Ze względu na rozmach powieści i opis jednego z moich ulubionych miast, jestem w stanie wybaczyć autorowi błędy, a moim zdaniem jest ich sporo. Wstawianie niepotrzebnych wątków pobocznych kosztem rzetelniejszego...

książek: 445
Pela | 2016-02-20
Przeczytana: 08 lutego 2016

Epicka historia Nowego Jorku nie porwała mnie tak jak historia Paryża, również pióra Edwarda Rutherfurda, choć książkę czytałam z dość dużym zainteresowaniem. Niewątpliwą zaletą jest lekkie pióro pisarza i nakład pracy jaki włożył aby powieść powstała. Nowy Jork to w zasadzie historia rodziny Master, ich krewnych, znajomych, niewolników czy postaci historycznych, opowiedziana na przestrzeni kilku wieków. Tak jak to widać po układzie rozdziałów, autor przeskakuje czasami o kilkadziesiąt lat, jest to zrozumiałe przy takim rozmachu powieści jednak nie pozwoliło mi to zżyć się z wieloma bohaterami. Ponadto brakowało mi kontynuacji paru wątków, takich jak losy drugiej linii rodziny Master, potomków niewolnika Hudsona czy dalszych losów gospodarzy tych ziem, Indian. Ponadto brakowało mi trochę rozbudowania historii drugiej połowy XX wieku od segregacji rasowej po kryzys ekonomiczny XXI wieku.

A z plusów, autor w ciekawy i bardzo przystępny sposób opisuje kryzysy gospodarcze i...

książek: 705
Elżbieta | 2016-08-03
Na półkach: Przeczytane, Ebook
Przeczytana: 03 sierpnia 2016

Jedno głupie,nieodpowiedzialne zdanie, napisane przez autora, zniweczyło dobre wrażenie jakie miałam czytając tą powieść rzekę.Jedno krótkie zdanie wśród tysiąca innych,szczególnie zwróciło moją uwagę,bo zawierało słowo POLSKA.Nic ono nie znaczyło dla treści książki,a mnie bardzo zabolało.Dotyczyło prześladowań Żydów w Europie.Otóż autor wymieniając kraje w których dochodziło do tych prześladowań na pierwszym miejscu wymienił Polskę,po niej dopiero Rosję,a na trzecim miejscu nawet nie Hiszpanię,a inkwizycję hiszpańską.Krew mnie zalała,bo pomijając to,że nawet nie wymienił Francji,a o Hiszpanii napisał tylko w kontekście jej z inkwizycją ( zupełnie jak Niemcy piszą nieraz,że obozy zagłady były jeśli już nie polskie to chociaż hitlerowskie,ale nigdy niemieckie,a hitlerowcy to przecież nie to samo co Niemcy i zjawili się w Niemczech z księżyca),to arogancko uznał,że takie nieliczące się kraje jak Polska można śmiało i bezkarnie lekceważyć,bo cóż niby mogą takiemu „historykowi”...

książek: 1211
Anja | 2016-01-17
Przeczytana: 16 stycznia 2016

Nowy Jork to miasto, które od dawna inspiruje artystów – muzyków, pisarzy, filmowców, ale i zwykłych ludzi, którzy szukają w nim lepszego życia, realizacji marzeń, swego miejsca na świecie. Nic dziwnego zatem, że miasto Nowy Jork zostało „bohaterem” powieści Edwarda Rutherfurda. Wydaje mi się, że autorowi udało się oddać ducha miasta.
Bardzo podobał mi się „Paryż” tego autora, dlatego z ogromną ciekawością sięgnęłam po „Nowy Jork”. Powieść „Nowy Jork” utrzymana jest w podobnym klimacie do „Paryża” – śledząc losy fikcyjnych bohaterów poznajemy historię miasta Nowy Jork od czasu jego powstania – pierwszych osadników, kiedy nazywało się jeszcze Nowy Amsterdam, przez wojnę z Anglią o niepodległość, przez kryzys gospodarczy w latach 30 aż do roku 2009.
Głównymi postaciami autor uczynił ród Masterów – rodzinę wywodzącą się od pierwszych mieszkańców miasta – Holendrów i Anglików, który przez wieki budował swoją pozycję – od drobnych kupców przez wielkich inwestorów – rodzinę z majątkiem...

książek: 3201
szczypiorek5 | 2016-02-15
Na półkach: Posiadam, Przeczytane, 2016
Przeczytana: 14 lutego 2016

Po "Paryżu" przyszedł czas na "Nowy Jork" i tak jak poprzednio -rewelacja.
Historia miasta na tle historii Stanów Zjednoczonych i historii Świata a w nie wplecione fikcyjne dzieje kilku rodzin- wszystko fascynujące.
Podążamy za bohaterami od niewielkiego portu Nowy Amsterdam z XVII wieku do czasów współczesnych , po zamachu na WTC .
Po raz kolejny uzmysławiam sobie ,że życie, prawdziwa historia ,może być najlepszym scenariuszem, trzeba to tylko dobrze opowiedzieć a niewątpliwe Edward Rutherfurd to potrafi. Aż szkoda ,że książka ma tylko 1000 stron, że niektóre fakty historyczne z konieczności i własnego wyboru potraktował tylko marginalnie ale takie w końcu są prawa literatury . Polecam.

książek: 1460
kodoga | 2017-01-09
Na półkach: Przeczytane, E-book, Legimi, 2017
Przeczytana: 09 stycznia 2017

Kolejna po “Paryżu” wielka powieść - saga Edwarda Rutherfurda. Tym razem głównym bohaterem uczynił autor Nowy York, z którego historią w pigułce (a poprzez to miasto także historią Ameryki, a raczej jej części) zapoznał czytelnika. Pierwszych bohaterów poznajemy w 1664 roku, zaś z ostatnimi rozstajemy się w 2009 roku.
Rozmiar książki, jej rozmach budzi ogromny podziw. Autor musi być nad wyraz pracowitym człowiekiem, ponieważ już drugi raz ( a książek u nas jeszcze nie wydanych napisał kilka, zaś tytuły wskazują, że wszystkie takie właśnie przekrojowe) pozwala delektować się tak barwnym i bogatym w szczegóły opisem przeszłości - trudno sobie wyobrazić ogrom pracy jaką trzeba było włożyć dla osiągnięcia celu.
Na tle wydarzeń historycznych , które pozwalają prześledzić powstawanie i rozwój Stanów Zjednoczonych Ameryki, autor przedstawił także dzieje kilku rodów, które decydując się na porzucenie Starego Świata pchnęły losy swoje ale i kontynentu amerykańskiego, a w konsekwencji...

książek: 1510
joan_stark | 2015-11-29
Przeczytana: 29 listopada 2015

To już moje kolejne spotkanie z twórczością Pana Rutherfurda - po lekturze "Paryża" moje oczekiwania były bardzo wysokie i autor zdecydowanie im sprostał.
Powieść czyta się lekko i przyjemnie, historie bohaterów są ciekawe, intrygujące, a ukazanie historii jednej rodziny na przestrzeni pięciu wieków autor zrobił bardzo umiejętnie. Pomimo przerażającej objętości (prawie tysiąc stron!) historia się nie dłuży, a nawet mogę powiedzieć, że po skończeniu lektury mam ochotę na więcej.
Sam Nowy Jork jest pięknie przedstawiony, ze wszystkimi swoimi wadami i zaletami, opisy architektoniczne bardzo wierne i sugestywne. Jedyne, czego mi brakowało to rozdziału opisującego nastroje nowojorczyków podczas IIWŚ i więcej o stanach w czasach wojny w Wietnamie, ale z drugiej strony rozumiem, że autor poprowadził powieść z innej perspektywy (bohaterowie z pewnością nie należą do społeczności hipisowskiej).

Podsumowując - kawał dobrej literatury, z niecierpliwością czekam na "Londyn" i mam...

książek: 126
jadche | 2016-02-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 lutego 2016

Wspaniałe kompendium wiedzy o wspaniałym mieście. Można powiedzieć, że to beletryzowana biografia Nowego Jorku. Wielkie brawa dla autora, od teraz będę szukać jego wcześniejszej pozycji - Paryż...

książek: 560
Asia Szarańska | 2015-12-09
Przeczytana: 09 grudnia 2015

Nowy Amsterdam czy Nowy Jork? Przygodę z powieścią Edwarda Rutherfurda rozpoczynamy, kiedy miasto należy jeszcze do Holendrów i stanowi niewielką osadę. Tutejsi osadnicy trudnią się przede wszystkim handlem, prowadząc interesy między innymi z indiańskim plemionami, które nie tak dawno były prawowitymi właścicielami tych ziem. Znaczenia portu domyślają się Anglicy, którzy wkrótce uczynią wszystko, by przyjąć rządy w mieście. Jest 1664 rok, poznajemy Dirka an Dycka, którego potomkowie będą nam towarzyszyć przez kolejne cztery stulecia. Od dzikich pustkowi rozbudowującej się kolonii po majestatyczne wieże Manhattanu i sławę miasta, które nigdy nie zasypia - Edward Rutherfurd przedstawia losy swych bohaterów, za tło obierając historię fascynującej metropolii.

Edward Rtherfurd jest zazwyczaj przedstawiany jako autor bestsellerowego Paryża. Nie miałam przyjemności czytać tamtej powieści, ale wiem, że z pewnością to uczynię. I że już zawsze będę wypatrywać zapowiedzi kolejnych powieści...

zobacz kolejne z 813 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd