Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

NADZIEJA NA DZIECKO CZYLI CAŁA PRAWDA O NAPROTECHNOLOGII

Wydawnictwo: Fronda
5 (5 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
3
5
0
4
1
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364095702
liczba stron
160
kategoria
poradniki
język
polski

Bezskutecznie staracie się o dziecko? Lekarz powiedział wam, że nie ma innej rady, jak tylko metoda in vitro? A jeśli nie chcecie jej stosować? Czy to znaczy, że nie macie już żadnych szans? Nie wszystko stracone Jest jeszcze naprotechnologia. To metoda naturalnego poczęcia. Bez skutków ubocznych, przyjazna, nieinwazyjna, skuteczna. Jej twórcą jest amerykański lekarz, prof. Thomas Hilgers....

Bezskutecznie staracie się o dziecko?
Lekarz powiedział wam, że nie ma innej rady, jak tylko metoda in vitro?
A jeśli nie chcecie jej stosować?
Czy to znaczy, że nie macie już żadnych szans?

Nie wszystko stracone
Jest jeszcze naprotechnologia. To metoda naturalnego poczęcia. Bez skutków ubocznych, przyjazna, nieinwazyjna, skuteczna. Jej twórcą jest amerykański lekarz, prof. Thomas Hilgers. Wieloletnia praktyka lekarska profesora Hilgersa i wielu innych lekarzy ginekologów dowiodła, że większość rzekomo bezpłodnych par jest źle diagnozowana. Naprotechnologia jest metodą szukania prawdziwych przyczyn niepłodności, daje parze szansę na rzeczywiste leczenie, a następnie na poczęcie dziecka w sposób naturalny.

Kiedy naprotechnologia daje świetne wyniki a w jakich przypadkach zawodzi?
Na czym właściwie polega?
Co to jest cykl naprotechnologiczny?
Dlaczego warto stosować naprotechnologię, nawet jeśli kobieta nie ma problemów z płodnością?

O niemal wszystkim dowiecie się z tej książki. Resztę powiedzą wam specjaliści - instruktorzy i lekarze praktykujący naprotechnologię - których dane kontaktowe znajdziecie na końcu publikacji.
Powodzenia!

 

źródło opisu: wydawnictwofronda.pl

źródło okładki: wydawnictwofronda.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3179
AnnaSikorska | 2015-12-25
Na półkach: Przeczytane

„Naprotechnologia pochodzi od trzech słów – natura Procreative Technology, NPT, czyli Wsparcie Naturalnej Prokreacji. Ten termin miał pokazać, że jesteśmy czymś innym niż sztuczne metody rozrodu”.
Profesor Thomas W. Hilgersem w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim przybliża czytelnikom różnicę między in vitro a naprotechnologią. Nie zabraknie spojrzenia na sprawy antykoncepcji, aborcji, wiarę oraz zdrowie kobiet z punktu innego niż powszechnie proponowany. Kobieta nie jest tu wyłącznie ograniczana do roli przedmiotu sprawiającego mężczyźnie przyjemność za wszelką cenę. Jest podmiotem, który musi o siebie dbać i liczyć się ze swoimi wyborami.
„A zresztą jaka jest opcja? Żeby ona zaczęła brać antykoncepcję przez te wszystkie miesiące, kiedy jego nie ma, żeby jemu sprawić przyjemność, jak on wróci do domu? Dla niej to niesprawiedliwe, bo może – na skutek takich działań – mieć zakrzepicę. A to jednak dość duża cena za to, żeby sprawić przyjemność mężowi”.
Prowadzona dyskusja bierze pod uwagę świat idealny, w którym nie dochodzi do nadużyć siły, wykorzystania seksualnego, gwałtów, przemocy ekonomicznej, presji otoczenia.
„Nadzieja na dziecko, czyli cała prawda o naprotechnologii” to interesująca publikacja o tematach, które obecnie są bardzo popularne. Bardzo podoba mi się zdrowe podejście do płodności, seksualności i rozmnażania przedstawione przez uczonego. Z wieloma poglądami i przekonaniami mogę się nie zgadzać, ale te dotyczące nauk medycznych w większości są przekonujące.
W książce zabrakło mi wytłumaczenia czym jest aborcja i jakie są jej rodzaje w Stanach Zjednoczonych i jaka jest różnica między tą dozwoloną w Polsce, a tą, do której ma prawo kobieta w USA. Różnica jest bardzo wielka i szkoda, że rozmówcy nie poruszyli tego tematu.
Publikację polecam wszystkim zainteresowanym dyskursem o różnych metodach rozmnażania.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Antykruchość. O rzeczach, którym służą wstrząsy

Jedna z najlepszych książek jakie czytałem. Otwiera oczy i pokazuje świat z zupełnie innej perspektywy. Wiem jednak, że trzeba ją czytać w odpowie...

zgłoś błąd zgłoś błąd