Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kowal słów. Tom 2

Cykl: Skald (tom 2.2)
Wydawnictwo: Erica
7,21 (39 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
1
8
7
7
10
6
8
5
5
4
0
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364185564
liczba stron
250
słowa kluczowe
skald, Ainar, wikingowie
język
polski
dodał
DonSzabla

Narzeczona dostarczona, zadanie wykonane, nagrody brak. Ainar Skald czuje się oszukany i planuje na kaganie Tirusie Wielkim pomstę o jakiej krążyć będą pieśni. Na myślenie ma dużo czasu, ponieważ siedzi w więzieniu. Ma uświetnić dzień zaślubin Tirusa Wielkiego z Ingigerdą Złotowłosą; szkoda, że swoją własną egzekucją. Tymczasem do Dyragardu zmierzają Ali Czarny Berserk i Haukrhedin, którzy...

Narzeczona dostarczona, zadanie wykonane, nagrody brak. Ainar Skald czuje się oszukany i planuje na kaganie Tirusie Wielkim pomstę o jakiej krążyć będą pieśni. Na myślenie ma dużo czasu, ponieważ siedzi w więzieniu. Ma uświetnić dzień zaślubin Tirusa Wielkiego z Ingigerdą Złotowłosą; szkoda, że swoją własną egzekucją. Tymczasem do Dyragardu zmierzają Ali Czarny Berserk i Haukrhedin, którzy chcą po swojemu rozmówić się z wiarołomnym poetom. Władcy Glaesiru i Odainsaku rozsyłają wici i gromadzą wojska. Czas rozpocząć wojnę.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Erica, 2015

źródło okładki: www.tetraerica.home.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 477
jarr74 | 2015-07-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2015 rok

„Przygotuj się na krwawą, mityczną podróż w głąb wikińskiej duszy, gdzie walka jest jak poezja, miłość jak klątwa, pieśń jak złoto, magia jak religia, a śmierć to zbawienie…”

Bezpośrednia kontynuacja losów skandynawskiego awanturnika, lekkoducha i pieśniarza Ainara Skalda (zapoczątkowane w tomie pierwszym, pod tym samym tytułem), który w wyniku niespokojnej natury i swoich, nie zawsze najszczęśliwszych życiowych decyzji i wyborów po raz kolejny uwikłany zostaje w skrajnie niebezpieczną misję. Misję, z której, o dziwo (choć naturalnie nie bez problemów) udało mu się ujść z życiem. Niestety, stare mądre przysłowie o wpadaniu z deszczu pod rynnę, w tym konkretnym przypadku, sprawdza się niemal co do joty. Kagan Tytus Wielki, mimo zakończonej powodzeniem wyprawy, polegającej na uprowadzeniu i dostarczeniu mu złotowłosej księżniczki (córki politycznego konkurenta) łamie daną obietnicę i zamiast sutej nagrody skazuje naszego bohatera na uwięzienia i śmierć. Również powracający współtowarzysze Ainara, ogromny, ledwo panujący nad swym gniewem Ali Czarny Berserk i szalony wojownik Haukrhedin (w umyśle którego nieustanny bój toczą człowiek i jastrząb) mają w stosunku do niego własne, niezbyt przyjazne plany. Jak więc możemy się domyślać, bez względu na to jak potoczą się losy naszego pieśniarza, z pewnością będzie dramatycznie, spektakularnie i … krwawo.

Powieść trzyma solidny poziom i klimat przedniej części cyklu (wcześniej pojawiła się niezwiązana z prezentowanymi tu wydarzeniami, oczywiście poza samą osobą Ainara, pozycja „Skald. Karmiciel Kruków”) choć w tej powieści sam świat przedstawiony i związana z nim fabuła są znacznie bardziej rozbudowane i pełniejsze . Również sam główny bohater, mimo iż nadal jest postacią wokół której ogniskuje się większość prezentowanych wątków, ustępuje trochę pola pozostałej dwójce, o życiu których, jego krętych i dramatycznych ścieżkach dowiadujemy się znacznie więcej. Ów dokonany przez autora zabieg pozwala czytelnikowi spojrzeć na toczące się wydarzenia ze znacznie bardziej poszerzonej (choć miejscami dość osobliwej) i przez to o wiele ciekawszej dla nas perspektywy. Kilka naprawdę ciekawych informacji zasięgniemy również o czasach i realiach (społecznych, kulturowych, etnicznych) epoki w której toczy się akcja powieści, zwłaszcza w jej kontekście militarnym dotyczących różnorodnych (w zależności od pochodzenia) metod i strategii prowadzenia wojen.

„Skald wrócił do przeglądu wojsk. Lewe skrzydło szyku zajęli Baganakijczycy, a prawe Oguzowie. Ci ostatni po serklandzku zwani Al.-Guezzija, bardziej niż uzbrojeniem różnili się od innych ludów ubiorem i sposobem strojenia swoich koni. Baganakijczycy, nazywani też przez osiadłe ludy Pieczyngami, słynęli z kunsztu rymarskiego, więc siodła swoich koni zdobili piękniej niż suknie własnych kobiet. Większość z nich, zamiast kolczug nosiła baranie kubraki lub proste kaftany, a na głowie proste hełmy. Połowa z nich, czyli niemal dwa tysiące ludzi, była konnymi włócznikami, a druga połowa-konnymi łucznikami. Właśnie ci drudzy rozpoczęli bitwę”.

Ciekawy pomysł, sprawna realizacja, nieźle scharakteryzowane postacie bohaterów głównych i pobocznych, oraz spora doza nieprzewidywalności zdarzeń, powoduje iż powieść naprawdę bardzo dobrze się czyta. Lubię wczesnośredniowieczne, skandynawskie klimaty więc z niecierpliwością oczekiwał będę dalszych, z pewnością burzliwych, losów Ainara Skalda.Ogromny plus również za naprawdę świetną, wyrazistą i przyciągającą wzrok okładkę, wyróżniającą książkę z całej masy innych tytułów.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziedzictwo mroku

Zupełnie przypadkowo wpadłam na tę książkę podczas kiermaszu książek w bibliotece. Z początku wydawała mi się zwykła, z prostą fabułą. Taka typowa &qu...

zgłoś błąd zgłoś błąd