Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czas zamknięty

Cykl: Czas zamknięty (tom 1)
Wydawnictwo: Rebis
6,98 (271 ocen i 41 opinii) Zobacz oceny
10
17
9
12
8
54
7
101
6
57
5
18
4
8
3
2
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378186014
liczba stron
308
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Powieść o poszukiwaniu i utracie, o burzliwych losach ludzkich i wyborach dokonywanych w wojennej codzienności. Kwiecień 1939 roku - napięta sytuacja w Wolnym Mieście Gdańsku zmusza Helen Hallmann do wyjazdu do Anglii z całą rodziną. Włodek, jej pasierb, choć marzy o przygodach i podróżach, nie chce porzucać domu i swej pierwszej miłości. Los jednak szykuje dla niego niejedną niespodziankę....

Powieść o poszukiwaniu i utracie, o burzliwych losach ludzkich i wyborach dokonywanych w wojennej codzienności.

Kwiecień 1939 roku - napięta sytuacja w Wolnym Mieście Gdańsku zmusza Helen Hallmann do wyjazdu do Anglii z całą rodziną. Włodek, jej pasierb, choć marzy o przygodach i podróżach, nie chce porzucać domu i swej pierwszej miłości. Los jednak szykuje dla niego niejedną niespodziankę. Marzenia czasem spełniają się w bardzo nieprzewidywalny sposób...

Powieść o poszukiwaniu i utracie, o burzliwych losach ludzkich i wyborach dokonywanych w wojennej codzienności.

Czas zamknięty stanowi początek sagi, której kontynuację będzie można poznać w następnej powieści Pokonani.

 

źródło opisu: http://www.rebis.com.pl/

źródło okładki: http://www.rebis.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 62
Alex | 2015-07-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 maja 2015

Z pewnością autorce „Czasu Zamkniętego” nie można zarzucić, że fabuła jej powieści jest ograniczona, czy też chaotyczna. Liczne wątki scalają się w jedną całość, oscylują one przy postaci głównego bohatera Włodka Hallmanna i jego otoczeniu, dając zarówno dość realny obraz czasów okupacji, jak i sylwetek bohaterów. Sam początek dotyka problematyki przejścia z dzieciństwa w dorosłe życie, u którego progu stoi główny bohater. Odrywając się od bycia dzieciakiem musi otworzyć oczy, na prawdę, często bolesną… A także realia zazwyczaj budzące w nim niemoc zaakceptowania… . Mrożące krew w żyłach pogłoski i znaki, zwiastują nadchodzącą wojnę. Młody Hallmann z początku bagatelizuje sprawę, a rozruch panujący na ulicach uznaje za świetną możliwość na zaznanie doświadczeń w dotychczas spokojnym Wolnym Mieście. Jednak z czasem zaczyna rozumieć powagę zdarzeń i wraz z macochą Helen i siostrą Laurą, postanawiają opuścić kraj, szukając schronienia za granicą. W wyniku splotu wydarzeń nie zdąża jednak na prom, którym odpływają jego najbliżsi, nie mogąc opuścić Polski by złączyć się z rodziną, rozpoczyna swoją niezwykłą młodzieńczą przygodę z wojną.
Powieść od początku do końca trzyma w napięciu, przypomina trochę tym zawartym w sobie szaleńczym galopem do przodu film akcji. Ten zaś zabieg w prosty sposób unaocznia nam, w jakim zawrotnym tempie postępowała wojna: na ulicach pojawiały się swastyki, niedługo potem szykanowania, a wraz z nimi pobicia, antysemityzm i nieustające prześladowanie Żydów. Zastraszona ludność, szybko poddaje się tej machinie nienawiści, krew przelewała się litrami, a samo pochodzenie czy podejrzane poglądy polityczne były zaczątkiem do spisków nawet ze strony najbliższych znajomych. Za odruch serca i pomoc prześladowanym, często płaciło się życiem. Z nastaniem głodu i biedy pojawiła się coraz szersza demoralizacja, kobiety zaczęły utrzymywać się z nierządu, coraz więcej ludzi szukało też profesji „sprzedawczyka”, to mówi najlepiej jak bez względu na cenę honoru wszędzie przebijała się wola przetrwania. Oczami wyobraźni możemy wyobrazić sobie jak taka rzeczywistość, może wpłynąć na młodą, nie znającą jeszcze życia jednostkę, która niczym pionek na planszy, jest przesuwana przez kolejne pola zmagań trudnej codzienności. Pisarce poprzez los młodego Hallmanna, udało się bez wątpienia oddać te zawirowania jakim był poddany. Z jednej strony chłopaka nurtują pytania o swoją tożsamość, a nie mogąc się przypisać z całym przekonaniem do jakiejkolwiek grupy, czuje się samotny i zagubiony. Z drugiej przeżywa pierwsze płomienne uczucia, wdając się więc w wymowne kontakty z kobietami. Zgiełk wojny zabiera mu kolejne osoby, przerzuca go w coraz to inne miejsce. Dzień zamienia się w pole bitwy, i wkrótce sam młody Włodek ma krew na rękach. Można by rzec, że Hannie Cygler udaje się nas przenieść w wiek XX czasów wojny, nie jest to uzyskane tylko dzięki kreacji bohatera, ale także poprzez skrupulatne przemycanie faktów historycznych, które dzięki wplątanie je w akcje przestają być suche i docierają do nas w przestępny sposób. Myślę, że lektura tej książki, może ulokować i ułożyć nam w głowie wiedzę zgromadzoną o II wojnie światowej. Zachwyciło mnie równie dokładne, jak i ciekawe przedstawienie topograficzne Danizgu i Wilna, z pewnością autorska zaznajomiła się w temacie i przygotowała merytorycznie do pisania tej powieści. Warto tutaj wspomnieć, że H. Cygler wcześniej umiejscowiła fabuły swoim książek, we współczesności, jest więc to jej pierwsza próba odtwarzania tego co było udziałem okupacji. Co dla mnie istotne, nie ma się wrażenia, że bohaterzy są wyidealizowani. Nic w tym świecie nie jest czarne albo białe. Niemalże wszystkie z przedstawionych nam bliżej postaci jeśli postępują źle czy nawet karygodnie, moglibyśmy jakoś wybronić. Próżno też szukać podziału na złych Niemców i ich ofiar Żydów, bo takowego nie ma. Człowiek jest przed autorkę rozumiany jako jednostka na którą cieniem położony jest tragizm życia w niewłaściwym czasie, czyli takim gdzie reguły i zasady nie obowiązują i nie mają zastosowania. Pozytywnie też zaskoczona byłam z faktu, że nie pojawia się typowe dla literatury wojennej tworzenie „wielkiej historii”. To opowieść o zwykłych ludziach, takich którymi moglibyśmy być my. Łatwiej nam więc ich rozumieć i utożsamiać się z nimi, a śledzenie ich losów wciągnęło mnie do tego stopnia, że trudno się mi było od przewracania stron oderwać. Urzekła mnie bliskość, która umiała wywiązać się między niektórymi postaciami w powieści, podobnie jak poraził fałsz i dwulicowość innych. Przeżywałam to wraz z bohaterami, te ich przygody, jakbym była z nimi w jakimś stopniu złączona i historia oddziaływała na mnie, a to chyba najlepsza miara sukcesu pisarki.
Jak na razie wyraziłam się o „Czasie zamkniętym” w samych superlatywach, zapyta ktoś więc, to książka idealna? Oczywiście, że nie i posiada ona też swoje słabe strony. Mnie osobiście bardzo raziły romanse głównego bohatera, a przede wszystkim to, że każda relacja była przedstawiona na modły jednej, wielkiej iście romantycznej miłości. Jednak nie trzeba było długo czekać, by klapki na oczach opadły. Może dla osób które lubują się w romansach, będzie to coś zachęcającego a nie odpychającego jednak mnie w pewnej chwili zaczęło to irytować, ponieważ przestałam ufać bohaterowi i jego słowom, przynajmniej jeśli chodzi o sferę relacji damsko – męskich, a ponadto nie pozwalało w pełni skupić na tym co dla mnie najistotniejsze, czyli obrazie wojny. Lekkość i nader w niektórych momentach prosty język, możne zniechęcić natomiast starszych czytelników, nie każdy lubi przysłowiowe „czytadła”.
Mnie jednak jeśli chodzi o całokształt, nie zburzyło to pozytywnego odbioru. Szczególnie przestępność i prostota w mówieniu o wojnie, jest dla mnie czymś co doceniam, podobnie jak wpływ tego okresu na bohaterów, ich psychika, charakter, nad czym to można dzięki lekturze dłużej porozmyślać. Myślę, że pisarka sprostała zadaniu napisania książki, którą warto przeczytać, a nawet mieć gdzieś na półce. Ale przy tym uważam, że jeśli chodzi o osobiste zdanie o tej powieści, nic nie zastąpi samodzielnej oceny, bo to jedna z pozycji po której, ile jest osób które miały z nią styczność, tyle będzie na jej temat wypowiedzi.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Malarski żywot Józefa Chełmońskiego

Książka raczej tylko dla tych osób, które zwiedziły już kilka muzeów i interesują się malarstwem polskim XIX wieku. Dla pozostałych przed lekturą pole...

zgłoś błąd zgłoś błąd