Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nieznośna lekkość bytu

Autor:
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Agnieszka Holland
tytuł oryginału
Nesnesitelná lehkost bytí
data wydania
ISBN
9788306030884
liczba stron
235
język
polski
typ
papier
7,76 (4760 ocen i 230 opinii)

Opis książki

Nieznośna lekkość bytu to finezyjne określenie cechujących człowieka antynomii: dusza-ciało, miłość-seks, myśli-słowa, odczuwanie-rzeczywistość. Kundera umieszcza akcję powieści w Pradze, na wsi czeskiej i w różnych miastach Europy, co pozwala mu dostrzegać świat i wydarzenia ważne w dziejach jego kraju w podwójnej optyce, a także unaocznić trudność wyborów, jakich dokonują jego bohaterowie.

 

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 1675

Zakochałam się w 'Nieznośnej lekkości bytu'.
Nie tylko z powodu formy powieści o charakterze eseju - po 'Pałubie' i 'Kochanicy Francuza' mam słabość do takich stylizacji.
Podczas lektury miałam wrażenie, że Milan Kundera jakby czytał w moich myślach, ponieważ wiele jego stwierdzeń pokrywało się z tym, co sama uważam. Niesamowite jest też to, jak autor pokazał życie Tomasza, Teresy, Franza i Sabiny - jakby filozoficznie, ale bez trudnych pojęć. Delikatnie, ale bez przesadnej wrażliwości. Z naciskiem na trudną historię kraju (komunizm), ale bez patosu i mesjanizmu... Plus też za 'Annę Kareninę':-)
Na pewno wiele razy będę wracała do 'Nieznośnej...'. To książka, w której zawsze coś można znaleźć. Milan Kundera zaskoczył mnie, i jednocześnie zachęcił do dalszego poznawania współczesnej literatury czeskiej.

książek: 1317
Ola | 2012-08-02
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 02 sierpnia 2012

Jedna z lepszych książek jakie miałam okazję przeczytać. Bardzo "egzystencjalna", pełna złotych myśli. Książka skłaniająca do refleksji na temat miłości, czym ona jest. Dla każdego miłość znaczy coś innego...

książek: 1369
Krzysztof | 2011-11-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 listopada 2011

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Filozofowie tyle się głowią nad pojęciem bytu, co to w ogóle za czort? Luzik, nie tu miejsce, żeby opisywać co każdy filozof sobie wydumał. Krótko, zwięźle i na temat pisząc: Byt jest to coś co jest, a niebyt czegoś czego nie ma. Tu mam książkę Milana Kundery zatytułowaną "Nieznośna lekkość bytu", a więc autor zajmuje się ciężarem bytu. Jeżeli coś jest musi ważyć. Choć zapewne dla was jest jasne, że nie chodzi o kilogramy ani funty, ale o lekkość lub ciężar ludzkiej egzystencji, bo Kunderowski byt to życie ludzkie. Każdy z nas ma jedno życie i przehandlować go nie może. Mamy taki los jaki mamy, skrojony na na naszą miarę.

I właśnie tu filozofowie wiodą spór czy to robota Boga czy nie? Bo jeżeli Boga nie ma, to jak tłumaczyć naszą egzystencję? Ludzie tak w psychice mają, że wolą wierzyć w Pierwszych Poruszycieli, którzy puszczają w ruch ten cały mechanizm zwany światem, a potem majstrują sobie przy naszym życiu, jakby bogowie nie mieli nic lepszego do roboty jak tylko o nas...

książek: 705
carac | 2012-06-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 czerwca 2012

Dość specyficzny sposób pisania - czytelnik jest zaznajomiony nie tylko z życiem bohaterów książki, ale również może patrzeć na nich z punktu widzenia samego autora, który swoje poglądy filozoficzne ilustruje właśnie przykładami z życia Tomasza, Teresy, Sabiny i Franza. Kundera porusza odwieczne problemy ludzkiej egzystencji: seks, miłość, zdrada, samotność a wszystko to na tle przemian społecznych, jakie miały miejsce w Czechach po tzw. "Praskiej wiośnie".

Dla kogo?

Moim zdaniem dla lubiących w trakcie lektury nieco podumać nad ludzkim bytem :)

książek: 2283
kasandra_85 | 2011-01-01
Przeczytana: październik 2010

http://kasandra-85.blogspot.com/2010/12/nieznosna-lekkosc-bytu-kundera-milan.html

książek: 3155
Iwa | 2014-09-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 września 2014

Znów powtórka z lektury, po długim okresie. I kiedyś i obecnie lektura zajmująca, ale teraz łatwiej mi było docenić jej wartość.

Milan Kundera nie pominął niczego, co nieuniknione i istotne, zarówno w sensie jednostkowym, prywatnym, ludzkim, jak i w wymiarze społecznym i politycznym.
Dalekosiężne życiowe konsekwencje przypadków i skutki wyborów. Uzasadnienia ludzkich decyzji - na ile wybór, który determinuje całe późniejsze życie dokonywany jest racjonalnie, a na ile jest wypadkową zobowiązań, sentymentów, urazów, nadziei i złudzeń.
Wolność kontra zależność lub uzależnienie.
I tzw. wiatr historii, który każdy wybór może obrócić wniwecz.
Dla dorosłych czytelników, nie w znaczeniu metrykalnym. Wiek nie jest najważniejszy, tylko zrozumienie głębokiego sensu tej książki.

książek: 121
Discort | 2014-03-25
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 marca 2014

Po raz pierwszy czytałem to prawdopodobnie jeszcze w liceum, może na studiach. Ostatnio zacząłem ponownie, dziś ukończyłem, dołączając tę powieść do dość wąskiego grona książek przeczytanych dwukrotnie.

Co mogę napisać? Co chcę napisać? Chyba jedynie tyle, że są dzieła, o których pisanie powoduje odarcie ich z magii, z czegoś niewysławialnego, nienazywalnego. "Nieznośna lekkość bytu" jest jednym z nich, dlatego za chwilę umilknę, a Ty, jeśli jeszcze nie zdążyłeś, przeczytaj. Poczuj. Posmakuj. Dotknij. Nie odpowiem na pytanie, co będzie dalej. Nie wskażę żadnej ścieżki. Z Kunderą bowiem trzeba się mierzyć w pojedynkę, zupełnie tak, jak z własnymi lękami, smutkami i euforiami.

książek: 1147
alien | 2010-11-21
Przeczytana: 21 listopada 2010

Książka obok której nie da się przejść obojętnie ani przeczytać, odłożyć na półkę i zapomnieć.
Mogłabym się teraz porozwodzić nad poruszającym dramatem bohaterów, nad nieszczęśliwą miłością Teresy, pragnieniem wolności Tomasza, nieczułym sercem Sabiny etc. A figę! :) Nie o tym jest 'Nieznosna' i gdyby Kundera przeczytał, że tylko tyle z jego opowieści wyniosłam, sprałby mnie nahajem po białych plecach.
Wielkim atutem 'Nieznośnej' są przemyślenia towarzyszące, a raczej tworzące to, co się dzieje w książce. Nie jest też tak, że myśli Kundery biegną jednym torem i podporządkowują fabułę jednemu nurtowi. Kundera zmienia punkt widzenia zależnie od wydarzenia bądź bohatera, przeczy sam sobie, wplata w zdania myśli wielkich filozofów i zwykłych ludzi, przeciwstawia sobie uczucia i przemyślenia a co najlepsze - nie daje gotowych odpowiedzi, nie pozwala, żeby jakaś myśl bądź teza objęła 'Nieznosną' w posiadanie. Nie sposób opisać wszystkich zagadnień, nad którymi się rozwodzi bądź...

książek: 264
anika | 2014-10-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 października 2014

Nie umiałam się zachwycić tą książką, wbrew wielu pochwalnym opiniom. Opowiada ona w zasadzie historię dwóch par na tle wydarzeń z 1968r. w Czechach i może gdyby bardziej skupiała się na tych wydarzeniach, a nie na życiu erotycznym obu par ( "par" - to skrót myślowy, bo pan z jednej pary sypia z panią z drugiej pary), byłaby dla mnie bardziej strawna. W zasadzie mało mnie interesuje, że ktoś ma nawet po dwa stosunki dziennie, nie obchodzi mnie ideologia dorabiana do tych właśnie stosunków z przypadkowymi partnerkami, a już długi traktat na temat gówna, był dla mnie zupełnie niesmaczny.

Książki nie ratują nawet filozoficzne przemyślenia, chociaż bezpośrednio po lekturze tak mi się wydawało. Dziś, dzień po przeczytaniu, mam już inne zdanie. Bo przecież to, że nie ma w życiu powtórzeń,że stajemy przed sobą w prawdzie, gdy jesteśmy sami, że czasem mamy ochotę wyjść z siebie i nie wrócić, że kochać to znaczy wyrzec się siły, itp - to same banały.

Kolejny raz okazuje się, że nie pod...

książek: 379
kiniol89 | 2011-07-02
Na półkach: Przeczytane

Czytając Kunderę odnoszę nieodparte wrażenie, że postaci i wydarzenia przezeń tworzone są tylko pretekstem do przedstawiania swoich przemyśleń. Pomimo, że Teresa i Tomasz to postacie, które szybko zapamiętałem, to w natłoku filozoficznych rozważań tracą one znaczenie, a na pierwszy plan wychodzą poważne problemy, co akurat nie dziwi, gdyż w tekście pełno Nietzschego, Kartezjusza, Platona, Lutra, Parmenidesa, Husa czy choćby Beethovena, który to nie pierwszy już raz pojawia w twórczości owego Czecha. Tytułowa "Nieznośna lekkość bytu" to antynomia lekkości i ciężaru i zamiany jednego w drugie, Beethoven przemienia lekkie w ciężkie, natomiast Parmenides odwrotnie. Która metamorfoza jest lepsza ? Najlepsze są pytania bez odpowiedzi.

Słów kilka o fabule i tle (można by powiedzieć niemalże jak zawsze w tym przypadku politycznym i zahaczającym o rozterki moralne).
Tomasz i Teresa poznali się przez przypadek, w zasadzie nie przez jeden, a przez sześć przypadków. Ona kelnerka, w drobnej...


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Jo Nesbø
    55. rocznica
    urodzin
    Być może jestem głupi, ale zostało mi jeszcze kilka komórek mózgowych, które starają się, jak mogą.
  • Marliese Arold
    57. rocznica
    urodzin
    Dopiero kiedy ktoś umiera, człowiek zauważa, że ta osoba dużo dla niego znaczyła.
    Albo że nie znaczyła nic. I to, że zostaje po niej pustka. Albo że dalej można żyć tak, jakby
    nic się nie stało.
  • Elizabeth Hand
    58. rocznica
    urodzin
  • Dezső Kosztolányi
    130. rocznica
    urodzin
    Ludzie pijani szybują na skrzydłach jak ptaki. To tylko trzeźwi sądzą, że pijacy się zataczają, w rzeczywistości unoszą się oni na niewidzialnych skrzydłach i wszędzie docierają szybciej, niż tego oczekują.
  • Marcel Aymé
    113. rocznica
    urodzin
    Pamiętam, że na tym moście, w czerwcu, słońce było takie ogromne, zmarli z cmentarza pachnieli polnymi kwiatami, chłopcy szli w świetlistych ubraniach i życie było tak piękne, że krzyknęłam z radości i uniosłam się nad ziemię. Moja przyjaciółka, Jeanette Coutourier, schwyciła mnie za nogi. Długo mia... pokaż więcej
  • Eric Idle
    72. rocznica
    urodzin
  • Ernst Jünger
    120. rocznica
    urodzin
    Tutaj stało się dla mnie pewne to, w co często wątpiłem: byli jeszcze wśród nas szlachetni, w których sercach żyła i znajdowała potwierdzenie świadomość wielkiego ładu. Jako, że wzniosły przykład prowadzi nas do naśladowania, poprzysiągłem sobie (...), że w przyszłości raczej padnę samotnie z wolnym... pokaż więcej
  • Ewa Nowacka
    4. rocznica
    śmierci
    Był taki okres, że byłam gotowa na największe głupstwo, byle tylko znaleść się blisko niego, słuchać co mówi, móc go dotknąć, kiedy zaś moje niemądre marzenia się ziściły, okazało się, że traciłam czas na wyobrażenie sobie Bóg wie czego.
  • Pola Gojawiczyńska
    52. rocznica
    śmierci
    ... nie idź tak bezmyślnie za mężczyzną, choćby cię o to nie wiem jak prosił.

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd